Aleksander Vučić opowiedział o rozmowie z Władimirem Putinem, do której doszło w 2025 roku. Jak wynika z jego relacji, prezydent Rosji był wściekły z powodu serbskiego uzbrojenia, które miało trafiać na Ukrainę za pośrednictwem państw trzecich.
Putin pokazał Vučiciowi raport rosyjskich służb. W tle wątek Polski
Serbski polityk zaprzeczył, jakoby jego kraj bezpośrednio sprzedawał broń Ukrainie. Putin miał jednak przedstawić mu raport rosyjskich służb, z którego wynikało, że serbskie uzbrojenie sprzedawane innym państwom ostatecznie trafiało na ukraiński front.
Co istotne, informacje zawarte w rosyjskim dokumencie pokrywały się z ustaleniami serbskich służb. Raport powstał wcześniej na polecenie samego Vučicia, który chciał wyjaśnić, w jaki sposób broń produkowana w Serbii trafia do Ukrainy.
Wśród informacji przedstawionych podczas spotkania znalazł się również wątek Polski. Z raportu miało wynikać, że Serbia sprzedała Polsce uzbrojenie o wartości 200 tys. euro. Ten szczegół miał pomóc Vučiciowi ustalić, kto mógł przekazać Rosjanom informacje o dostawach serbskiej broni.
Serbska broń trafiała na Ukrainę. Reakcja Putina była wymowna
Były prezydent Serbii miał podzielić się swoimi podejrzeniami z Putinem. Według jego relacji rosyjski przywódca odpowiedział mu na osobności: "Teraz wiesz, kto to zrobił. Wykonaj swoją prezydencką pracę".
Vučić nie ujawnił jednak, kogo podejrzewał o przekazanie informacji rosyjskim służbom. Nie podał również dodatkowych szczegółów, które pozwoliłyby ustalić, w jaki sposób dane dotyczące eksportu uzbrojenia trafiły do Moskwy.
Były prezydent Serbii podkreślił, że jego państwo oficjalnie nie wysyła broni Ukrainie. Zaznaczył jednak, że po sprzedaży uzbrojenia państwom trzecim Serbia nie zawsze może kontrolować jego dalsze przemieszczanie.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
