Forsal logo

Ukraina nie dostanie tych samolotów. Sojusznik postawił sprawę jasno

Ukraina nie dostanie tych samolotów. Sojusznik postawił sprawę jasno
Ukraina nie dostanie tych samolotów. Sojusznik postawił sprawę jasno/Shutterstock
Czechy nie zmienią decyzji w sprawie samolotów L-159, które Ukraina chciała wykorzystać do walki z rosyjskimi dronami. Szef Sztabu Generalnego czeskiej armii gen. Miroslav Hlaváč przekonuje, że Kijów mógł już znaleźć inne rozwiązania, które zastąpią te maszyny. Ukraiński portal Defense Express kwestionuje jednak taką argumentację.

– Decyzja rządu zapadła i dla mnie jest to zamknięta sprawa – powiedział gen. Miroslav Hlaváč w wywiadzie dla portalu České noviny. Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej nie pozostawił tym samym większych wątpliwości co do stanowiska Pragi w sprawie przekazania lub sprzedaży samolotów L-159 Ukrainie.

Czechy nie przekażą Ukrainie samolotów L-159

Dyskusja na ten temat rozgorzała w połowie stycznia, po wizycie prezydenta Petra Pavela w Kijowie. Czeski przywódca zasugerował wówczas możliwość wysłania kilku maszyn, co wywołało spór o zasadność takiego rozwiązania. Ostatecznie rząd premiera Andreja Babisza odrzucił ten pomysł, podkreślając, że czeska armia potrzebuje własnych samolotów.

W najnowszym wywiadzie gen. Hlaváč przedstawił także inny argument. Jego zdaniem Ukraina mogła już znaleźć alternatywne rozwiązania, które ograniczają zapotrzebowanie na czeskie maszyny.

– Luka, przez którą potrzebowali samolotu L-159 kilka miesięcy temu mogła zostać zapełniona inną technologią – stwierdził czeski wojskowy. Gen. Hlaváč zwrócił również uwagę na zdolność ukraińskiej armii do szybkiego dostosowywania się do zmieniających się warunków na polu walki.

Ukraińcy kwestionują argumentację generała

Inaczej na sprawę patrzy ukraiński portal Defense Express. Jego analitycy zwracają uwagę, że zestawianie lekkich samolotów odrzutowych z technologiami rozwijanymi przez Ukrainę, przede wszystkim bezzałogowcami, nie jest w pełni uzasadnione. Poszczególne rozwiązania mogą bowiem odpowiadać na inne potrzeby operacyjne i nie muszą się wzajemnie zastępować.

Choć L-159 nie są najnowocześniejszymi samolotami bojowymi, mogłyby znaleźć zastosowanie w zwalczaniu rosyjskich dronów. Chodzi również o bezzałogowce wyposażone w silniki odrzutowe, które stanowią dodatkowe wyzwanie dla ukraińskiej obrony powietrznej.

Właśnie rosnące zagrożenie ze strony rosyjskich dronów sprawia, że każda dodatkowa zdolność do ich przechwytywania może mieć znaczenie. Ukraina rozwija własne rozwiązania, ale nie oznacza to automatycznie, że są one w stanie zastąpić wszystkie zadania, do których można wykorzystać samoloty załogowe.

"Na tym tle pojawia się argument, że Ukraina nie potrzebuje L-159 z tych samych powodów, dla których te samoloty wydają się niepotrzebne czeskiej armii" – podsumowują analitycy Defense Express.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraina nie dostanie tych samolotów. Sojusznik postawił sprawę jasno »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj