W tekście przybliżę metodologię GRAS, pokażę pewne różnice pomiędzy GRAS i ARWU oraz przeanalizuję jak w GRAS 2026 wypadły polskie uczelnie. Na koniec wspomnę nieco o wynikach polskiej ewaluacji jakości dyscyplin naukowych, nie zawsze zbieżnych z miejscami naszych uczelni w rankingu.
Metodologia GRAS
Po raz pierwszy rankingi GRAS, stworzone na zasadach zbliżonych do obecnych, opublikowano w 2017 roku. W tym roku oceniono 57 dyscyplin, a do GRAS 2026 trafiło od 50 (w przypadku najbardziej niszowej dyscypliny Textile Science & Engineering) do 500 (w przypadku 19 dyscyplin) uczelni z najlepszymi wynikami.
Uczelnia mogła znaleźć się w GRAS 2026 tylko w przypadku, gdy jej pracownicy opublikowali w latach 2021-2025 w danej dyscyplinie określoną (i zależącą od dyscypliny) minimalną liczbę prac indeksowanych w bazach Web of Science (WoS) i InCites. To zróżnicowanie ma na celu przede wszystkim uwzględnienie różnych praktyk publikacyjnych i ilości indeksowanych w WoS czasopism w poszczególnych dyscyplinach.
Ranking każdej dyscypliny opiera się zasadniczo na dziewięciu wskaźnikach pogrupowanych w pięć kategorii: kadra naukowa światowej klasy (oceniana na podstawie czterech wskaźników, którymi są liczby: laureatów najważniejszych nagród, badaczy uznanych za HCR-ów (Highly Cited Researchers), redaktorów naczelnych wybranych czasopism oraz liderów kluczowych organizacji), wyniki światowej klasy (tu mamy dwa wskaźniki – liczby prac w topowych czasopismach oraz laureatów najważniejszych nagród), badania wysokiej jakości (badania ocenia się liczbą prac opublikowanych w latach 2021-2025 w czasopismach z kwartyla Q1, czyli grupy 25% czasopism o najwyższym wskaźniku Journal Impact Factor), wpływ badań (tu wskaźnikiem jest tzw. znormalizowany wpływ cytowań) oraz współpraca międzynarodowa (mierzy się ją stosunkiem liczby publikacji z co najmniej jednym współautorem z zagranicy do ich całkowitej liczby).
Listy najważniejszych nagród, kluczowych organizacji i topowych czasopism w poszczególnych dyscyplinach ustalane są na podstawie ankiety przeprowadzanej wśród profesorów ze stu najlepszych uczelni na świecie. W 2026 roku wyłoniono w ten sposób 182 topowe czasopisma w 51 dyscyplinach, 42 najważniejsze nagrody w 33 dyscyplinach, 36 kluczowych organizacji w 25 dyscyplinach oraz 26 najważniejszych konferencji z zakresu Computer Science & Engineering i Artificial Intelligence (to specyfika tych dyscyplin, w których najistotniejsze wyniki publikuje się nie w czasopismach a w materiałach konferencyjnych).
Każdemu z dziewięciu wskaźników przypisano wagi, poza jednym wyjątkiem – badaniami wysokiej jakości – zależące od dyscypliny. Największe znaczenie mają przy tym dwa wskaźniki oparte na publikacjach.
Różnice między GRAS i ARWU
Wynik uczelni w ARWU w około 34⁄ zależy od wybitnych uczonych (rozumianych jako laureatów Nagrody Nobla i Medalu Fieldsa oraz HCR-ów) oraz publikacji w „Nature” i „Science”. Tak ustalone kryteria w bardzo różnym stopniu uwzględniają/ignorują osiągnięcia w poszczególnych dyscyplinach i są jednym z głównych zarzutów osób krytykujących ten ranking.
Tej wady nie ma GRAS. Tutaj bowiem „uniwersalne” nagrody i czasopisma zastępują – ustalane z udziałem specjalistów – najważniejsze nagrody i topowe czasopisma w danej dyscyplinie, a w tych w których nie ma HCR-ów, ten wskaźnik po prostu się pomija (dotyczy to aż 18 dyscyplin, a więc blisko 13⁄ wszystkich).
Co ciekawe w GRAS ani „Nature” ani „Science” nie są topowymi czasopismami w żadnej dyscyplinie. Najwięcej topowych czasopism, bo aż 11, wytypowano w dyscyplinie Telecommunication Engineering. Oczywiście ważniejsza od ich liczby jest ich „pojemność”, tzn. liczba prac jaką publikują. Zilustrujmy to przykładem. W latach 2021-2025 w czterech topowych czasopismach matematycznych opublikowano 664 prace, a w trzech chemicznych aż 37 608! 12 artykułów matematyków z Polski to 1,81% z nich, a 287 chemików stanowi znacznie mniej, bo 0,76% (uwzględniamy tu wszystkie polskie afiliacje, nie tylko te uczelniane). Odnotujmy też, że światowy rekordzista chemik opublikował w czasie omawianych pięciu lat w topowych czasopismach 128 prac, a matematyk jedynie 8 (w tej dyscyplinie jednym z liderów – plasującym się z czterema artykułami na miejscach 8-20 – jest młody polski uczony Adam Kanigowski). Pokazuje to wyraźnie jak różne są standardy publikacyjne w obrębie różnych (nawet z tej samej dziedziny) dyscyplin.
W zestawieniu obejmującym prace w topowych czasopismach z lat 2021-2025 Polska zajmuje 24. miejsce na świecie w chemii i 18. z matematyki. Przy stałym niedofinansowaniu całej polskiej nauki zasługuje to na uznanie, szczególnie mając w pamięci entuzjastyczną reakcję władz i mediów na spodziewane wejście naszego kraju do grona dwudziestu największych gospodarek świata. A że inwestycja w naukę przynosi efekty pokazuje przykład fizyki. Między innymi dzięki, związanemu z opłacaną co roku składką, członkostwu w CERN fizycy z Polski opublikowali w okresie pięciu lat 604 prace w topowych czasopismach, co stanowi 4,63% wszystkich i daje nam w tej dyscyplinie 13. miejsce na świecie!
W kategorii kadra naukowa światowej klasy wyróżnia się – nie występujący w ARWU – wskaźnik bazujący na liczbie redaktorów czasopism. Tylko on pojawia się we wszystkich dyscyplinach, co więcej w dziesięciu jest jedynym z niezerową wagą. Tym co jeszcze różni GRAS od ARWU jest fakt uwzględniania wśród kadry wszystkich laureatów nagród (z lat 1981-2025 i nie starszych niż osiemdziesięcioletnich), a nie tylko – tak jak w przypadku ARWU – tych, którzy byli zatrudnieni w czasie kiedy byli wyróżniani. Nie uwzględnia się też nagrodzonych absolwentów.
Polskie uczelnie w GRAS 2026
Do GRAS 2026 trafiły 32 polskie uczelnie, przy czym 10 z nich pojawiło się tylko w jednej dyscyplinie. Polskim liderem w tym zestawieniu jest UJ, obecny w 12 dyscyplinach. Następne są uczelnie pojawiające się w siedmiu rankingach: AGH, PG, PŚ i UW.
W pierwszych setkach poszczególnych dyscyplin polskie uczelnie pojawiają się ośmiokrotnie – tu najwięcej powodów do zadowolenia ma AGH, które poza czterdziestym (na sto) Mining & Mineral Engineering pochwalić może się jeszcze dyscypliną Metallurgical Engineering sklasyfikowaną w przedziale 51-75 (na trzysta). W tym samym przedziale znalazły się jeszcze Oceanography (tu opublikowano listę dwustu uczelni) z UG i Agricultural Sciences (w tym przypadku zestawienie zawiera pięćset szkół wyższych) z UPP. Po jednej reprezentantce w przedziale 76-100 mają z kolei: PG (Marine/Ocean Engineering, wśród stu uczelni), PŚ (Automation & Control, wśród dwustu), PWr (Civil Engineering, wśród czterystu) i UWM (Veterinary Sciences, wśród trzystu).
Oczywiście nie tylko miejsce jest ważne, ale także i to jak liczna jest konkurencja. Dlatego odnotujmy jeszcze, które z naszych uczelni zostały sklasyfikowane w górnych połowach (a niekiedy nawet wśród górnych 40%, bo nie będziemy uwzględniać niepewnych przypadków, czyli np. miejsc 201-300 wśród pięciuset opublikowanych) rankingu. I pod tym względem najlepiej wypada AGH z pięcioma dyscyplinami (Civil Engineering, Mathematics, Metallurgical Engineering, Mining & Mineral Engineering i Physics), wyprzedzając UJ z trzema (Mathematics, Physics i Psychology) oraz SGGW (Agricultural Sciences i Veterinary Sciences) i PWr (Artificial Intelligence i Civil Engineering). Dziesięć kolejnych szkół wyższych z Polski ma po jednej dyscyplinie w górnej „połówce” rankingu.
W GRAS 2026 oceniono uczelnie w ramach 57 dyscyplin, polskie pojawiły się w 34 z nich. Najliczniejszą reprezentację mamy w: Agricultural Sciences (osiem uczelni), Clinical Medicine i Food Science & Technology (po siedem) oraz Instruments Science & Technology i Pharmacy & Pharmaceutical Sciences (po sześć). Z „uniwersyteckich” dyscyplin najwięcej polskich uczelni mamy w Physics i Psychology (po pięć) oraz Mathematics (cztery).
Ranking a ewaluacja
Po ogłoszeniu tegorocznego GRAS prof. Maciej Małecki, prorektor UJ ds. Collegium Medicum, usatysfakcjonowany wynikami swojej jednostki powiedział (cytat za stroną www Collegium Medicum UJ): „Można sobie jedynie zadać pytanie, dlaczego nasza ministerialna ewaluacja naukowa prowadzona przez MNiSW, że nie widzi tego, co widzą wszystkie globalne rankingi.” Wyraził też nadzieję, iż w trakcie trwającego procesu odwoławczego nastąpi stosowna korekta tego stanu rzeczy.
Przypomnijmy, że pod koniec lipca – przyznaniem jednej z pięciu (A+, A, B+, B i C) kategorii – zakończył się zasadniczy etap ewaluacji jakości działalności naukowej prowadzonej przez uczelnie i instytuty badawcze w ramach poszczególnych dyscyplin. Ocena dokonana została w oparciu o trzy kryteria: poziom prowadzonej działalności naukowej (mierzony m.in. publikacjami i stanowiący, w zależności od dziedziny nauk, od 50 do 70 procent końcowego wyniku), jej efekty finansowe oraz wpływ na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki. Ocena pierwszych dwóch kryteriów odbywała się w zasadzie automatycznie (w nielicznych przypadkach eksperci pomagali rozstrzygnąć pojawiające się wątpliwości) na podstawie zgłoszonych danych, w przypadku trzeciego dokonywali jej eksperci. Wśród podmiotów z kategorią A o najwyższych wynikach przeprowadzono dodatkową ocenę ekspercką, stanowiącą podstawę przyznania najwyższej kategorii A+.
Ponieważ, zgodnie ze stosownym rozporządzeniem ministra, powinno porównać się wówczas w szczególności jakość i efekty działalności naukowej ocenianego podmiotu z wiodącymi ośrodkami europejskimi, więc – pomimo różnic w kryteriach ewaluacji i GRAS – naturalnym wydaje się oczekiwanie tu pewnej korelacji.
Zauważmy jeszcze, że nie tylko różnice w metodologii GRAS i ewaluacji stoją na przeszkodzie możliwości prostego przełożenia wyników w rankingu na kategorię. Drugim problemem są znacznie odbiegające od siebie podziały na dyscypliny naukowe, obowiązujące w Polsce i w GRAS: różne są ich liczby, w GRAS nie ocenia się nauk humanistycznych, niektórym dyscyplinom z jednej listy odpowiada kilka z drugiej.
Powróćmy do sytuacji, o której mówił rektor Małecki. W dwóch przypadkach sprawa wydaje się jasna: Public Health odpowiada naukom o zdrowiu, a Pharmacy & Pharmaceutical Sciences naukom farmaceutycznym. W naukach o zdrowiu przyznano uczelniom dwie kategorie A+ i dziewięć kategorii A, ale nasz jedyny reprezentant w GRAS (sklasyfikowany w przedziale 301-400 w zestawieniu obejmującym 500 uczelni) otrzymał jedynie B+. W naukach farmaceutycznych uczelnie otrzymały dwie kategorie A+ (mowa o uniwersytetach medycznych w Lublinie i Warszawie, które w GRAS trafiły odpowiednio do przedziałów 301-400 i 401-500) i jedną A (sklasyfikowanemu w GRAS w przedziale 201-300 UJ). W farmaceutycznym GRAS są jeszcze trzy polskie uczelnie (podobnie jak WUM, w ostatniej setce rankingu), wszystkie z ministerialną kategorią B+. Poza niedowartościowaniem UJ widać tu też jeszcze jedną rozbieżność: tyle samo uczelni z kategoriami A+ w dyscyplinach o zdecydowanie odmiennej obecności w GRAS. W przypadku nauk medycznych, w których UJ otrzymał kategorię B+, sytuacja jest zdecydowanie bardziej skomplikowana, bo jednak nie odpowiada im występująca w GRAS Clinical Medicine, a wg. Wikipedii obejmują one także stomatologię, której odpowiednikiem jest „szanghajska” dyscyplina Dentistry & Oral Sciences, a w tym rankingu UJ nie ma (jest natomiast UMP).
Przyjrzyjmy się na jeszcze kilku podobnym rozbieżnościom pomiędzy wynikami ewaluacji i miejscami w GRAS 2026 w przypadkach, w których polska i „szanghajska” klasyfikacja są zbieżne. W naukach socjologicznych kategorię A+ otrzymały nieobecne w GRAS Akademia Leona Koźmińskiego i KUL, a jedynym dwóm polskim uczelniom (UW i USWPS) w socjologicznym rankingu przyznano kategorię A. W psychologicznym GRAS wśród pięciuset uczelni sklasyfikowano pięć z Polski, z których trzy otrzymały, jako jedyne w psychologii, kategorię A+. Jednak drugiemu (ex aequo) w tym zestawieniu polskiemu uniwersytetowi – plasującemu się w przedziale 301-400 UAM – przyznano tylko kategorię B+. Warto przy tej okazji podkreślić sukces polskiej psychologii, która po trudnym dla niej okresie w PRL skutecznie weszła do światowego obiegu. A że nie jest to takie oczywiste pokazuje przykład startującej z podobnego pułapu pedagogiki, której ta sztuka nadal się nie udała i choć jest jedną z najczęściej ewaluowanych dyscyplin (oceniono w niej 45 podmiotów) to w GRAS 2026 ma tylko jednego przedstawiciela – UAM w przedziale 401-500 (w wyniku ewaluacji uczelnia ta uzyskała w pedagogice kategorię B+). Na koniec przykład z mojego własnego „podwórka”. W matematyce kategorię A+ przyznano trzem uczelniom, wszystkim sklasyfikowanym w GRAS. AGH, która wraz z UJ uplasowała się na pierwszym miejscu w Polsce (w przedziale 151-200 na 500 uczelni), otrzymała kategorię A. Jeśli sytuację matematyki porówna się z sytuacją nauk chemicznych, w których kategorię A+ przyznano pięciu uczelniom, choć tylko jedna z nich znalazła się w chemicznym GRAS (UJ w przedziale 401-500), to po raz kolejny zauważymy wspomnianą wcześniej rozbieżność pomiędzy ewaluacją i GRAS.
Autor: Krzysztof Ciepliński - matematyk pracujący na stanowisku profesora AGH w Krakowie. Kieruje Katedrą Równań Różniczkowych na Wydziale Matematyki Stosowanej. Poza działalnością naukową jest też autorem kilku artykułów w Forum Akademickim i Tygodniku Powszechnym.
Doktor nauk społecznych w dyscyplinie nauk o bezpieczeństwie, absolwentka Wojskowej Akademii Technicznej. Stopień doktora uzyskała na podstawie rozprawy pt. "Koncepcja systemu bezpieczeństwa socjalnego Polski z uwzględnieniem zjawiska prekariatu", poświęconej wyzwaniom współczesnej polityki społecznej i rynku pracy. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących polityki rodzinnej, rynku pracy oraz systemu zabezpieczenia społecznego.
