Uczelnia zdecydowała się mocniej włączyć w wydarzenie. Jak podkreślał rektor, dyskusja o rozwoju gospodarczym prędzej czy później musi dotknąć kwestii technologicznych. Przykładem jest choćby budowa elektrowni jądrowej.
Zdaniem prof. Szaraty obecność uczelni technicznych na Forum Ekonomicznym pokazuje, że potrzebne jest odejście od silosowego myślenia o gospodarce. Rozwój wymaga jednocześnie pieniędzy, kompetencji ekonomicznych i wiedzy technologicznej.
Nauka musi słuchać rynku
Współpraca z biznesem przekłada się również na sposób kształcenia studentów. Jak podkreśla rektor uczelnia techniczna nie może przygotowywać inżynierów w oderwaniu od tego, jak zmienia się gospodarka. Programy studiów są więc stale modyfikowane, pojawiają się nowe kierunki i specjalizacje odpowiadające na potrzeby gospodarki. Politechnika Krakowska rozwija m.in. kompetencje związane z energetyką jądrową. Uruchomiono kierunek energetyka jądrowa, a także zarządzanie w energetyce jądrowej, prowadzone wspólnie z Akademią Górniczo-Hutniczą i Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie.
Jednocześnie prof. Szarata przestrzega przed sprowadzaniem współpracy uczelni z biznesem do prostego modelu usługowego.
Uczelnia może wykonywać ekspertyzy i realizować projekty dla firm, ale żeby robić to na odpowiednim poziomie, musi przede wszystkim rozwijać własny potencjał naukowy. Dlatego pieniądze pozyskiwane ze współpracy z przemysłem są ważne, ale równolegle konieczne jest finansowanie badań i rozwój kadry naukowej.
Rankingi uczelni nie pokazują całego obrazu
Rektor Politechniki Krakowskiej nie neguje znaczenia międzynarodowych rankingów uczelni, ale uważa, że nie powinny być jedynym sposobem oceniania polskiej nauki. Według przedstawionych przez niego danych budżet Politechniki Krakowskiej wynosi około 100 mln dolarów rocznie, podczas gdy mniejsze uczelnie w Europie Zachodniej dysponują budżetami nawet trzy-, cztero-, pięcio- czy sześciokrotnie większymi.
Dlatego – jak podkreśla – przy ocenie pozycji uczelni warto brać pod uwagę również efektywność wykorzystania środków.
– Ciekawy byłby ranking, w którym do dotychczasowych wskaźników dołączy efektywność wykorzystania budżetu, jakim dysponuje jednostka naukowa. Tak, aby sprawdzić, kto efektywniej wykorzystuje dostępne środki – zauważył.
Mimo ograniczeń finansowych i słabszej pozycji części polskich uczelni w światowych rankingach rektor Politechniki Krakowskiej pozytywnie ocenia kondycję polskiej nauki.
– Uważam, że możemy chodzić z podniesioną głową. Mamy świetnych naukowców – powiedział.
Jego zdaniem Polska nie musi konkurować ze wszystkimi krajami we wszystkich dziedzinach. Powinna natomiast budować silne specjalizacje, w których może osiągać światowy poziom. Jako przykład podał zaangażowanie polskich inżynierów w rozwój sztucznej inteligencji. Wielu specjalistów pracujących później przy najbardziej zaawansowanych technologiach zdobywało wykształcenie w Polsce. Równie istotnym dowodem na potencjał polskich uczelni są projekty europejskie, w których biorą udział.
Krzysztof Ratnicyn