Na wtorkowym posiedzeniu rządu przyjęto projekt nowelizacji ustawy, która pozwoli pracodawcom na weryfikację wykształcenia kandydata do pracy. Był to postulat Zespołu SprawdzaMY.
Pracodawca odpłatnie zweryfikuje wykształcenie kandydata do pracy lub pracownika
6 października 2026 r. rząd przyjął projekt noweli ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw, przygotowany w ramach pakietu deregulacyjnego przez resort nauki i szkolnictwa wyższego. Jednym z istotnych punktów był ten wprowadzający możliwość weryfikacji danych z dyplomu ukończenia studiów wydanego w postaci papierowej.
Praktyka wskazuje, że pracodawcy nie mogą zweryfikować bezpośrednio w uczelni, czy dane zawarte w dyplomie ukończenia studiów przedłożonym przez pracownika lub kandydata do pracy są prawdziwe, ponieważ w świetle stanowiska prezentowanego przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO) co do zasady przepisy krajowe nie przewidują uprawnienia pracodawcy do występowania do innych podmiotów w celu potwierdzenia lub sprawdzenia prawdziwości dokumentów przedłożonych przez pracowników lub kandydatów do pracy w toku rekrutacji i danych zawartych w tych dokumentach
– można przeczytać w ocenie skutków regulacji.
Teraz ma się to zmienić: uczelnie (na wniosek pracodawcy) udzielą informacji o danych zawartych w dyplomie ukończenia studiów. Do weryfikacji potrzebne będą imię i nazwisko posiadacza dyplomu oraz numer wydanego dyplomu.
Udzielenie takiej informacji każdorazowo będzie wiązało się z kosztami: w projekcie zaproponowano, by wysokość opłaty wynosiła 1 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dniu złożenia wniosku. Kwota ta miałaby pokrywać koszt obsługi jednostkowego zapytania.
Jak uzasadniano, obecnie kandydat może przedstawić sfałszowane dokumenty poświadczające wykształcenie, a pracodawca ma ograniczone możliwości sprawdzenia ich prawdziwości. Informacje miałyby być udzielane na wniosek, a przesłanką do wystąpienia z takim wnioskiem miałoby być "powzięcie uzasadnionych wątpliwości co do autentyczności danych zawartych w dyplomie ukończenia studiów".
Istotne obawy co do projektu noweli budził za to fakt, że umożliwienie uzyskiwania takich informacji nałoży na uczelnie nowe obowiązki, które obciążałyby ich pracę. Rocznie, jak podaje PAP, w całym kraju wydawanych jest 299 236 dyplomów ukończenia studiów. Nowelizacja zakłada, że można byłoby w ten sposób weryfikować wszystkie dyplomy wydane w czasie ostatnich 50 lat.
Od kiedy pracodawcy uzyskają takie informacje?
Choć we wtorek rząd przyjął projekt noweli, przyjęte przez RM zmiany jeszcze nie obowiązują. Projekt musi przejść teraz dalszą ścieżkę legislacyjną: zostanie skierowany do tzw. pierwszego czytania (zazwyczaj w komisjach sejmowych). Następnie możliwe będzie wniesienie ewentualnych poprawek oraz głosowanie nad uchwaleniem ustawy.
W kolejnym kroku ustawa uchwalona przez Sejm trafi do Senatu: Senat ma 30 dni na podjęcie decyzji (może przyjąć ustawę bez żadnych zmian, wnieść do niej poprawki lub ją odrzucić). Ostatnim krokiem będzie podpisanie noweli ustawy przez Prezydenta RP. To oznacza, że zanim zmiany wejdą w życie, upłynie jeszcze co najmniej kilka miesięcy. Realnie - pod warunkiem, że ustawa pomyślnie przejdzie dalszy proces legislacyjny, przepisy mogą wejść w życie na początku 2027 roku lub wiosną.
Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

