Katastrofa na A1. Przez złe zabezpieczenie?
Po tragicznym wypadku z 1 września, gdy kierowca samochodu ciężarowego wjechał w robotników pracujących na A1, drogowcy (GDDKiA) zapowiedzieli rewizję procedur. W katastrofie drogowej zginęły cztery osoby, a kolejne cztery odniosły obrażenia.
Jak podał portal brd24.pl, miejsce, w którym doszło do tragedii, było niewłaściwie oznakowane. Co najważniejsze, tzw. poduszka zderzeniowa znajdowała się zbyt blisko pracowników. Nie spełniła swojej podstawowej roli. Obecnie sprawę badają śledczy.
Skala uchybień jest większa
Kilka dni po zdarzeniu posłanka Paulina Matysiak wystąpiła do Ministerstwa Infrastruktury z serią pytań. Dotyczyły one sposobu zabezpieczenia robót oraz kontroli prowadzonych przez GDDKiA. Po ponad miesiącu resort odpowiedział.
W odpowiedzi czytamy, że GDDKiA nie prowadzi centralnej ewidencji kontroli ani naliczanych kar. Na prośbę wiceministra Stanisława Bukowca drogowcy przygotowali zestawienie uchybień. W związku z niewłaściwym zabezpieczeniem robót na autostradach i drogach ekspresowych nałożono następujące kary:
- w 2025 roku – 25 kar na łączną kwotę 66 tys. zł;
- w 2026 roku (od stycznia do końca sierpnia) – 19 kar na łączną kwotę 48 tys. zł.
Aż 34 kary za złe zabezpieczenie
Oznacza to, że w ciągu półtora roku w 34 przypadkach stwierdzono uchybienia. Wiadomo, że były one związane z zabezpieczeniem robót i wprowadzaniem czasowej organizacji ruchu. Nie jest jasne, czy każde z przewinień dotyczyło innej budowy. Trudno zatem stwierdzić, czy tak duża skala uchybień wynika z lekceważącego podejścia do kwestii BHP na wszystkich budowach, czy tylko na niektórych.
„Zgodnie z procedurami obowiązującymi w GDDKiA wdrożenie czasowej organizacji ruchu podlega odbiorowi przez uprawnionego pracownika GDDKiA, co jest potwierdzane protokołem odbioru czasowej organizacji ruchu. Następnie prawidłowość funkcjonowania czasowej organizacji ruchu podlega bieżącej kontroli w ramach czynności nadzorczych prowadzonych przez właściwe służby terenowe GDDKiA” – przekazuje w odpowiedzi wiceminister Bukowiec.
Co wydarzyło się po wypadku na A1?
Jak czytamy w odpowiedzi, 3 września, czyli dwa dni po wypadku na A1, odbyło się spotkanie kierownictwa GDDKiA, podczas którego przypomniano procedury związane z odbiorami czasowej organizacji ruchu. Następnie zalecenia ze spotkania przekazano regionalnym oddziałom i inspektorom, a później także wykonawcom.
„4 września 2026 r. Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad powołał zespół ds. weryfikacji procedur związanych z wdrażaniem organizacji ruchu drogowego na drogach krajowych oraz stosowanych schematów oznakowania robót i pomiarów prowadzonych w pasie drogowym” – przekazał wiceminister.
Zespół ma przeanalizować obowiązujące procedury i dokumenty dotyczące wdrażania czasowej organizacji ruchu oraz przedstawić wnioski i zaproponować ewentualne zmiany. Równocześnie Ministerstwo Infrastruktury zleciło audyt i kontrole we wszystkich miejscach na autostradach i drogach ekspresowych, w których wdrożono czasową organizację ruchu. Resort zasugerował również utworzenie w GDDKiA zespołu odpowiedzialnego za badanie wypadków, działającego na wzór podobnych zespołów w lotnictwie.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

