Największe zamówienie w historii
Władze Dolnej Saksonii oraz miasto Brunszwik zamówiły aż 113 pociągów bateryjnych od Siemensa. To trójczłonowy model Mireo Plus B. Wartość zamówienia – wraz z budową zapleczy i utrzymaniem – przekroczyła dwa miliardy euro. Ale na tym nie koniec. Niemcy zarezerwowali sobie prawo opcji na zakup kolejnych 132 pociągów.
– Dzięki największemu na świecie zamówieniu na pojazdy bateryjne wspólnie z naszymi partnerami w Dolnej Saksonii przyspieszamy dekarbonizację transportu kolejowego i pokazujemy, że zrównoważona mobilność jest już dziś rozwiązaniem opłacalnym ekonomicznie i możliwym do wdrożenia na szeroką skalę – powiedział Michael Peter, President Siemens Mobility.
Prawdopodobnie jest to drugie pod względem wielkości zamówienie na tabor. W Indiach kilka lat temu rozstrzygnięto przetarg na 200 pociągów sypialnych: 120 wyprodukuje Kinet, a 80 – konsorcjum BHEL–Titagarh. Co zamówili Niemcy?
Pociąg na baterie – zamiast diesla
Dwaj organizatorzy transportu – regionalny LNVG oraz metropolitalny RGB – złożyli wspólne zamówienie. Postawiono na pociąg Mireo Plus B, który może korzystać zarówno z trakcji elektrycznej na zelektryfikowanych liniach, jak i poruszać się po odcinkach bez zasilania sieciowego, korzystając z baterii. To kluczowy argument, który ma przyczynić się do dekarbonizacji regionu.
Pojazdy mogą rozpędzać się do prędkości 160 km/h. Wewnątrz znajdzie się ponad 170 miejsc siedzących, w tym sześć w pierwszej klasie i dwa dla osób poruszających się na wózkach. Przewoźnik chce też zapewnić miejsca na rowery – w zależności od wariantu od 6 do 18. Wszystkie pociągi będą miały dostęp do sieci Wi-Fi.
Polska nie chce pociągów bateryjnych?
W Europie pojawił się rynek zbytu na pociągi bateryjne. Poza Siemensem swoje rozwiązania promuje Alstom, który produkuje w Chorzowie pociągi X’trapolis, używane m.in. w Dublinie. Francuski producent stworzył również Coradię Continental, która kursuje już na linii Chemnitz–Lipsk, gdzie na odcinku o długości ok. 80 km nie ma trakcji elektrycznej. Swoją propozycję ma także Stadler, który produkuje akumulatorowo-elektryczny Flirt Akku.
Co proponują polscy producenci? Pesa produkuje Regio160 (nazywany też Elfem 3) w wersji BEMU, jednak do tej pory żaden przewoźnik nie złożył zamówienia. Z kolei Newag na razie nie ma pociągu typu BEMU. W platformie Impuls 3 będzie chciał w przyszłości zastąpić moduł napędowy bateryjnym lub wodorowym.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
