To najdroższa autostrada w Polsce
Trwa spór o rosnące koszty przejazdu autostradą A2. Newralgiczny jest odcinek z Nowego Tomyśla do Konina (149 km), którym od 1997 roku zarządza spółka Autostrada Wielkopolska SA. Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA protestują przeciwko kolejnym podwyżkom opłat.
We wrześniu operator wprowadził drugą w tym roku podwyżkę. Za przejazd wspomnianym odcinkiem samochody osobowe płacą już aż 123 zł. Drogowcy biją na alarm, informując, że to zbyt dużo. Z Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR) wynika, że kierowcy „uciekają” z drogiej A2 na drogę krajową nr 92. Jeździ nią więcej samochodów (!) niż autostradą, która jest przystosowana do obsługi większego ruchu.
To ostatnia taka autostrada
Ministerstwo Infrastruktury przekonuje, że decyzje podjęte w latach 90. doprowadziły do powstania nietypowej w skali Polski autostrady. Koncesjonariusz miał najpierw pozyskać finansowanie, następnie zbudować drogę, a później ją utrzymywać. W zamian otrzymał jednak bardzo szerokie uprawnienia dotyczące poboru opłat. Może niemal dowolnie kształtować politykę cenową, a GDDKiA nie może zablokować podwyżek.
„Prawo do wprowadzeni podwyżki opłat za przejazd autostradą A2 Nowy Tomyśl – Konin wynika więc z Umowy Koncesyjnej i strona rządowa niestety nie ma możliwości jej zablokowania” – podaje Ministerstwo Infrastruktury.
Dla porównania, na innych płatnych odcinkach – zarówno A1 Gdańsk–Toruń, jak i A2 Świecko–Nowy Tomyśl, zarządzanym przez tego samego operatora – obowiązuje inny model. Koncesjonariusze otrzymują wynagrodzenie od GDDKiA, a strona publiczna ustala wysokość stawek za przejazd.
Ministerstwo zerwie umowę na A2?
Kontrowersyjny odcinek A2 z Nowego Tomyśla do Konina jest przedmiotem dwóch kontroli. Pierwszą z nich zlecono Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W marcu minister Dariusz Klimczak skierował wniosek o zbadanie możliwości zablokowania cyklicznych podwyżek, powołując się na ochronę konsumentów.
„Z uzyskanej odpowiedzi wynika, że z uwagi na wysokość opłat za przejazd omawianym odcinkiem A2 względem stawek maksymalnych, określonych według mechanizmu wskazanego w Umowie Koncesyjnej, w latach 90., nie ma aktualnie podstaw do stawiania AWSA zarzutu narzucania cen nieuczciwych. Obowiązujące stawki są niższe o kilkadziesiąt procent od stawek maksymalnych (a dla większości kategorii pojazdów nie przekraczają ich połowy). Obiektywnie oznacza to, że przyznane AWSA uprawnienie do swobodnego kształtowania cen w granicach cen maksymalnych nie jest przez nią nadużywane” – odpowiada Ministerstwo Infrastruktury.
Oznacza to, że teoretycznie przejazd za A2 mógłby być dwa razy droższy. Stawka dla samochodów mogłaby wynosić... ponad 200 zł.
Druga kontrola prowadzona jest przez GDDKiA. Dotyczy ona „realizacji obowiązków interesariusza”. Ministerstwo zleciło drogowcom przeanalizowanie możliwości ewentualnego wypowiedzenia umowy. Resort podkreśla jednak, że zablokowanie podwyżek opłat przy obowiązywaniu obecnej umowy oznaczałoby konieczność znalezienia w budżecie „bardzo dużych środków na wypłatę wynagrodzenia Autostradom Wielkopolskim”.
„Polityka cenowa nie jest akceptowalna”
„GDDKiA przy każdej okazji negatywnie opiniuje wnioski koncesjonariusza o akceptację zmian w cenniku, ale sprzeciw ten nie jest dla spółki wiążący. Minister Infrastruktury podziela stanowisko GDDKiA, że polityka cenowa, która sprowadza się do systematycznego podwyższania stawek opłat, nie może być i nie jest akceptowalna. Bez wątpienia podwyżki zdarzają się zbyt często” – pisze wiceminister Stanisław Bukowiec w odpowiedzi na interpelację poselską w sprawie A2.
Umowa koncesyjna obowiązuje do marca 2037 roku.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
