Banki muszą oceniać ryzyko finansowania transformacji

Artykuł partnerski
dzisiaj, 13:40
Czy zrównoważona transformacja zmienia zarządzanie kredytowym portfelem banku? Jak finansować takie zmiany? Gdzie czają się ryzyka? Między innymi o tym w studiu DGP na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie mówiła Joanna Erdman, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego.

– Zrównoważona transformacja i zrównoważony rozwój już od wielu lat wpisują się w proces zarządzania portfelem kredytowym – powiedziała Joanna Erdman. Zaznaczała, że ryzyka związane z transformacją nie tworzą osobnej kategorii lecz funkcjonują jako element składowy różnych, typowych taksonomicznych rodzajów ryzyk – kredytowego, płynności czy operacyjnego.

Liczą się też łańcuchy wartości

– Jest kilka elementów, które analizujemy budując czy rozwijając relację kredytową z klientem. Takimi elementami są plany transformacyjne, plany dekarbonizacyjne, to, co dzieje się w łańcuchach wartości, które dotyczą danego klienta. Dochodzi cały zestaw danych dotykających obszarów, na które do tej pory aż tak bacznie nie patrzyliśmy, ale w swojej istocie nie jest to inny proces niż ten, który standardowo stosowaliśmy przy ocenie kredytowej – mówiła wiceprezeska ING Banku Śląskiego.

W celu finansowania transformacji bank w swojej ofercie powinien mieć różne narzędzia, dla różnych klientów. Jakich? Jak tłumaczyła Joanna Erdman, są klienci, którzy nie podejmą wyzwania transformacyjnego, ponieważ ich modele biznesowe na to nie pozwalają i w tym przypadku relacje z bankami muszą dobiec końca. Są też tacy, którzy podejmują transformację poprzez dedykowane projekty i tego typu inwestycje ING Bank Śląski bardzo chętnie finansuje. Są również klienci bardzo zaawansowani w procesach transformacyjnych i którzy doskonale je rozumieją.

– To są dla nas klienci najłatwiejsi z tego względu, że proces budowania świadomości i wykorzystania narzędzi rozpoczął się u nich wcześniej – powiedziała Joanna Erdman.

Ułatwić transformację

Joanna Erdman powiedziała, że ING Bank Śląski dokonywał różnych analiz w zakresie ryzyk transformacyjnych i selekcji klientów. Zaczynał od double materiality assessments (oceny podwójnej istotności) i przechodził przez cały proces wraz ze swoimi klientami.

– Typowaliśmy sektory szczególnie narażone na ryzyko transformacji albo ryzyko klimatu w wydaniu fizycznym – relacjonowała wiceprezeska ING Banku Śląskiego.

Inne banki i instytucje podchodziły do tego w ten sam sposób.

– Potem jest po prostu uczciwa, otwarta rozmowa z klientem. Żaden z naszych klientów nie był zaskoczony tym, że nagle dowiaduje się o funkcjonowaniu w sektorze o wyższym ryzyku – powiedziała Joanna Erdman.

I zaznaczała, że klienci podchodzili do tego spokojnie, ponieważ bank przychodził do nich z pakietem rozwiązań i narzędziami, które miały ułatwić transformację.

Czy obecne modele zarządzania ryzykiem nadążają za szybko zmieniającym się światem? Jak rozumieć odpowiedzialność w banku, który jednocześnie musi być bezpieczny i skuteczny biznesowo? Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.

GEG

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj