Forsal logo

Banki muszą oceniać ryzyko finansowania transformacji

Artykuł partnerski
8 czerwca 2026, 13:40
Czy zrównoważona transformacja zmienia zarządzanie kredytowym portfelem banku? Jak finansować takie zmiany? Gdzie czają się ryzyka? Między innymi o tym w studiu DGP na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie mówiła Joanna Erdman, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego.

– Zrównoważona transformacja i zrównoważony rozwój już od wielu lat wpisują się w proces zarządzania portfelem kredytowym – powiedziała Joanna Erdman. Zaznaczała, że ryzyka związane z transformacją nie tworzą osobnej kategorii lecz funkcjonują jako element składowy różnych, typowych taksonomicznych rodzajów ryzyk – kredytowego, płynności czy operacyjnego.

Liczą się też łańcuchy wartości

– Jest kilka elementów, które analizujemy budując czy rozwijając relację kredytową z klientem. Takimi elementami są plany transformacyjne, plany dekarbonizacyjne, to, co dzieje się w łańcuchach wartości, które dotyczą danego klienta. Dochodzi cały zestaw danych dotykających obszarów, na które do tej pory aż tak bacznie nie patrzyliśmy, ale w swojej istocie nie jest to inny proces niż ten, który standardowo stosowaliśmy przy ocenie kredytowej – mówiła wiceprezeska ING Banku Śląskiego.

W celu finansowania transformacji bank w swojej ofercie powinien mieć różne narzędzia, dla różnych klientów. Jakich? Jak tłumaczyła Joanna Erdman, są klienci, którzy nie podejmą wyzwania transformacyjnego, ponieważ ich modele biznesowe na to nie pozwalają i w tym przypadku relacje z bankami muszą dobiec końca. Są też tacy, którzy podejmują transformację poprzez dedykowane projekty i tego typu inwestycje ING Bank Śląski bardzo chętnie finansuje. Są również klienci bardzo zaawansowani w procesach transformacyjnych i którzy doskonale je rozumieją.

– To są dla nas klienci najłatwiejsi z tego względu, że proces budowania świadomości i wykorzystania narzędzi rozpoczął się u nich wcześniej – powiedziała Joanna Erdman.

Ułatwić transformację

Joanna Erdman powiedziała, że ING Bank Śląski dokonywał różnych analiz w zakresie ryzyk transformacyjnych i selekcji klientów. Zaczynał od double materiality assessments (oceny podwójnej istotności) i przechodził przez cały proces wraz ze swoimi klientami.

– Typowaliśmy sektory szczególnie narażone na ryzyko transformacji albo ryzyko klimatu w wydaniu fizycznym – relacjonowała wiceprezeska ING Banku Śląskiego.

Inne banki i instytucje podchodziły do tego w ten sam sposób.

– Potem jest po prostu uczciwa, otwarta rozmowa z klientem. Żaden z naszych klientów nie był zaskoczony tym, że nagle dowiaduje się o funkcjonowaniu w sektorze o wyższym ryzyku – powiedziała Joanna Erdman.

I zaznaczała, że klienci podchodzili do tego spokojnie, ponieważ bank przychodził do nich z pakietem rozwiązań i narzędziami, które miały ułatwić transformację.

Czy obecne modele zarządzania ryzykiem nadążają za szybko zmieniającym się światem? Jak rozumieć odpowiedzialność w banku, który jednocześnie musi być bezpieczny i skuteczny biznesowo? Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.

GEG

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj