Według Ernesta Pytlarczyka, jednym z najważniejszych wyzwań, jakie stoją przed gospodarką w najbliższych latach, jest kontynuacja programów transformacyjnych.
Szanse w energetyce, transporcie i obronności
Skala projektów w ramach transformacji energetycznej pokazuje, że jesteśmy krajem, w którym dzieje się najwięcej w Unii Europejskiej.
– Polska może być wręcz mocarstwem energetycznym – ocenił główny ekonomista Banku Pekao zwracają uwagę na miks źródeł, jaki może się rozwinąć.
Za kolejne wyzwanie uznał dokończenie budowy kompletnej sieci transportowej razem z Portem Polska (dawnym Centralnym Portem Komunikacyjnym). Jego zdaniem ważne są także wszystkie zadania i projekty związane z obronnością.
– To jest ten megatrend, który będzie nam towarzyszył przez następne lata – podkreślił Ernest Pytlarczyk wyrażając jednocześnie nadzieję, że nie będziemy musieli testować naszej odporności i zdolności militarnych.
Wyzwania w demografii, geopolityce i technologiach
Według Głównego Ekonomista Banku Pekao, dużym zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego jest demografia, czynniki geopolityczne i wyzwania technologiczne.
– Demografia to nie jest tylko specyfika Polski, każdy kraj na kontynencie ma z tym problem. Wiadomo, że Europa nie radzi sobie w wyścigu o wiodące technologie. Zagrożenia geopolityczne można mnożyć – od konfliktu w Iranie i cen ropy naftowej po takie – wydaje się mało prawdopodobne – jak zablokowanie cieśnin duńskich, przecięcie dopływu gazu z Norwegii do Polski – wyliczał Ernest Pytlarczyk i zwracał uwagę, że praktycznie co roku mamy do czynienia z eskalacją jakiegoś ryzyka, które wpływa na gospodarkę.
Inflacja wyższa, ale stopy bezpieczne
Ekonomista przypomniał, że w ten rok kalendarzowy wchodziliśmy z przekonaniem, iż inflacja będzie niska. Prognoza średnioroczna Banku Pekao zakładała poziom poniżej 2 proc., a po serii wydarzeń w Zatoce Perskiej przekroczyła ona 3 proc.
– Obawy o inflację spowodowały, że oczekiwania na obniżki stóp procentowych po prostu wyparowały – stwierdził.
Jego zdaniem nie powinno jednak dojść do podwyżki stóp procentowych w naszym kraju – nawet wtedy, gdy podobną decyzję podejmie Europejski Bank Centralny. Dlaczego?
– Sytuacja gospodarcza w Polsce jest złożona, jawnej presji inflacyjnej nie ma, rynek pracy jest typu low fire – low hire (niski poziom zwolnień i zatrudniania – red.), oczekiwania płacowe spadają – argumentował główny ekonomista Pekao. – Dużo musiałoby się wydarzyć, żeby stopy procentowe zostały podwyższone – zaznaczył.
W rozmowie w studiu DGP Ernest Pytlarczyk odniósł się również do innych kwestii. Jakie będą główne źródła rentowności sektora bankowego? Które trendy przyczynią się do największych wzrostów w gospodarce? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
GEG