Osiem tysięcy złotych – tyle może wynieść przykładowy rachunek za samochód uszkodzony przez hulajnogę elektryczną
Naprawa i lakierowanie karoserii za 4500 zł, wymiana reflektora za 2500 zł oraz 1000 zł uzasadnionych kosztów auta zastępczego. Jeśli sprawcą jest piętnastolatek, właściciel samochodu musi ustalić, od kogo może dochodzić pieniędzy. Przy potrąceniu pieszego koszty bywają wielokrotnie wyższe. Załóżmy, że poszkodowany doznał złamania nogi. Leczenie i rehabilitacja kosztowały 15 tys. zł, utracone zarobki wyniosły 8 tys. zł, a konieczna opieka kolejne 4 tys. zł. Jeżeli sąd ustali należne zadośćuczynienie na 30 tys. zł, łączne roszczenie sięgnie 57 tys. zł.
Dziś takie szkody może pokryć dobrowolne OC, o ile polisa obejmuje odpowiedzialność za dane zdarzenie. Bez odpowiedniego ubezpieczenia poszkodowany dochodzi pieniędzy od osoby odpowiedzialnej za wypadek. Gdy sprawca jest niepełnoletni albo nie ma majątku, odzyskanie należności bywa trudne.
Kto zapłaci za wypadek dziecka na hulajnodze? Rodzice nie zawsze odpowiadają
Wiek dziecka ma znaczenie dla odpowiedzialności cywilnej. Przepisy odróżniają odpowiedzialność samego kierującego, osoby zobowiązanej do nadzoru oraz posiadacza pojazdu.
Zgodnie z art. 426 Kodeksu cywilnego dziecko poniżej 13. roku życia nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę na zasadzie winy. Odszkodowania można natomiast dochodzić od osób zobowiązanych do nadzoru, w tym rodziców, na zasadach określonych w art. 427 k.c. Rodzice mogą uwolnić się od odpowiedzialności wynikającej z tego przepisu, jeżeli wykażą, że prawidłowo sprawowali opiekę albo szkoda powstałaby również przy należytym nadzorze. Kodeks przewiduje ponadto wyjątkową możliwość dochodzenia odszkodowania od małoletniego ze względów słuszności.
Po ukończeniu 13 lat nastolatek może już sam odpowiadać za własne zawinione działania. Rodzice nie przejmują automatycznie jego zobowiązań tylko dlatego, że jest niepełnoletni. Mogą jednak ponosić odpowiedzialność za własne zaniedbania lub na innej podstawie prawnej.
Przy hulajnogach elektrycznych znaczenie może mieć również art. 436 Kodeksu cywilnego. Jak wskazuje Rzecznik Finansowy, posiadacz takiego pojazdu może odpowiadać na zasadzie ryzyka. Przy potrąceniu pieszego odpowiedzialność może więc powstać nawet bez udowodnienia winy kierującego. Inaczej rozpatruje się wzajemne roszczenia posiadaczy zderzających się mechanicznych środków komunikacji.
Dlatego po wypadku trzeba ustalić nie tylko to, kto kierował hulajnogą, lecz także kto był jej posiadaczem i jakie okoliczności doprowadziły do szkody. Dla rodziny różnica może oznaczać konieczność pokrycia wysokiego odszkodowania z własnych środków albo możliwość skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej.
Obowiązkowe OC dla hulajnóg elektrycznych. Ministerstwo Finansów rozpatrzy propozycję
Wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia domaga się Stowarzyszenie LDZ znaczy Łódź i nieformalna grupa LDZ Zmotoryzowani Łodzianie. Petycja w tej sprawie została opublikowana przez Ministerstwo Finansów 5 października 2026 r.
Autorzy proponują zmianę ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, która objęłaby posiadaczy hulajnóg elektrycznych poruszających się po drogach publicznych. Taki sam obowiązek miałby dotyczyć wypożyczalni. Każdy pojazd udostępniany klientom musiałby mieć przypisaną polisę. Ubezpieczenie byłoby również powiązane z numerem rejestracyjnym hulajnogi. Po wypadku łatwiej byłoby ustalić, do którego pojazdu przypisana jest polisa, i skierować roszczenie do ubezpieczyciela.
Ponad połowę wypadków spowodowali niepełnoletni. Liczba zdarzeń rośnie
W 2025 r. kierujący hulajnogami elektrycznymi spowodowali 696 wypadków. Rok wcześniej było ich 372. Oznacza to wzrost o 87 proc. – wynika z raportu Komendy Głównej Policji. Ponad połowę zdarzeń przypisano niepełnoletnim.
Dzieci w wieku 7–14 lat spowodowały 243 wypadki, a nastolatkowie w wieku 15–17 lat kolejne 149. Łącznie daje to 392 zdarzenia, czyli 56,3 proc. wszystkich wypadków spowodowanych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi.
Najczęstszą przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 344 przypadki. Nieustąpienie pierwszeństwa doprowadziło do 100 wypadków, a nieprawidłowe zachowanie wobec pieszych do 59. W całym 2025 r. użytkownicy hulajnóg elektrycznych uczestniczyli w 1158 wypadkach. Zginęło 11 osób korzystających z tych pojazdów, a 1055 zostało rannych.
Nowsze statystyki również pokazują wzrost liczby zdarzeń. Według danych KGP przekazanych portalowi Zero.pl od stycznia do końca sierpnia 2026 r. odnotowano 986 wypadków z udziałem kierujących hulajnogami, 14 ofiar śmiertelnych i 887 rannych. W analogicznym okresie poprzedniego roku doszło do 793 wypadków. Wzrost wyniósł ponad 24 proc. Policyjne dane obejmują również wypadki, w których obrażenia odnieśli sami użytkownicy hulajnóg. Liczba rannych nie jest więc równoznaczna z liczbą osób, którym przysługiwałyby roszczenia z OC kierującego.
Od marca 2026 r. obowiązują także surowsze zasady dotyczące najmłodszych. Minimalny wiek kierującego hulajnogą elektryczną na drodze publicznej wynosi obecnie 13 lat. Niepełnoletni muszą posiadać kartę rowerową lub odpowiednie prawo jazdy, a osoby poniżej 16 lat od 3 czerwca mają obowiązek noszenia kasku.
Hulajnoga potrąci pieszego, sprawca ucieknie. Kto wypłaci odszkodowanie?
Najtrudniej dochodzić pieniędzy, gdy sprawca odjedzie z miejsca wypadku i nie uda się ustalić jego tożsamości. W przypadku samochodów działa system obowiązkowego OC, w którym określone szkody pokrywa Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Dotyczy to między innymi zdarzeń spowodowanych przez nieubezpieczone pojazdy mechaniczne oraz wypadków z nieustalonym sprawcą. Przy nieznanym sprawcy Fundusz co do zasady wypłaca świadczenia za szkody na osobie. Odszkodowanie za uszkodzone mienie wymaga spełnienia dodatkowych ustawowych warunków.
Zwykłe hulajnogi elektryczne pozostają poza powszechnym obowiązkiem komunikacyjnego OC. Poszkodowany, który nie ustali osoby odpowiedzialnej za zdarzenie, może więc mieć trudności z uzyskaniem odszkodowania.
Autorzy propozycji zwrócili się do Ministerstwa Finansów o informacje dotyczące ewentualnych wypłat UFG w takich sprawach w latach 2024–2025. Pytają również o koszty leczenia ofiar wypadków spowodowanych przez kierujących hulajnogami, ponoszone przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Nowy system musiałby rozstrzygać także przypadki nieubezpieczonych pojazdów oraz nieustalonych sprawców. Od przyjętych zasad zależałoby, czy poszkodowany mógłby uzyskać pieniądze pomimo braku możliwości wskazania kierującego.
Ile kosztowałoby OC hulajnogi? Czy rodzice unikną wypłaty odszkodowań?
Cena przyszłego obowiązkowego ubezpieczenia pozostaje nieznana. Petycja nie zawiera proponowanych stawek ani szczegółowych zasad naliczania składek.
Obecnie właściciele hulajnóg elektrycznych mogą korzystać z dobrowolnego OC, między innymi w ramach ubezpieczenia życia prywatnego. Przed zawarciem umowy trzeba sprawdzić, czy obejmuje ono szkody wyrządzone podczas jazdy hulajnogą, jaki przewiduje limit odpowiedzialności i czy chroni również niepełnoletnich domowników. Rzecznik Finansowy ostrzega, że brak wymaganych uprawnień może skutkować odmową wypłaty świadczenia z dobrowolnego OC, jeżeli przewidują to warunki ubezpieczenia.
Wprowadzenie obowiązkowej polisy zmieniłoby przede wszystkim sposób pokrywania szkód. Za zdarzenia objęte ochroną płaciłby ubezpieczyciel, w granicach określonych przez ustawę. Nie oznaczałoby to całkowitego zwolnienia rodziców ani kierujących z odpowiedzialności. Przyszłe przepisy musiałyby ustalić sumy gwarancyjne oraz sytuacje, w których zakład ubezpieczeń mógłby dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania.
Takie rozwiązania funkcjonują już w obowiązkowym OC samochodowym. Ubezpieczyciel może w określonych przypadkach żądać zwrotu wypłaconych pieniędzy, między innymi od kierującego, który uciekł z miejsca zdarzenia. Ewentualne zastosowanie podobnych zasad do hulajnóg wymagałoby odpowiednich regulacji. Dla rodzin największą korzyścią byłaby możliwość pokrycia wysokich roszczeń z polisy, zamiast bezpośrednio z własnego majątku, jeżeli ponoszą odpowiedzialność za szkodę.
Od kiedy obowiązkowe OC dla hulajnóg elektrycznych? Ministerstwo ma czas na odpowiedź
Jak wcześniej wspomniano, petycja została przekazana Ministerstwu Finansów 5 października 2026 r. Zgodnie z ustawą o petycjach powinna zostać rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, zasadniczo w ciągu trzech miesięcy. W określonych przypadkach termin może zostać przedłużony.
Samo uwzględnienie postulatu nie oznaczałoby jeszcze wprowadzenia nowego obowiązku. Potrzebna byłaby zmiana ustawy, określająca zakres ubezpieczenia, zasady rejestracji, odpowiedzialność ubezpieczycieli i sposób kontroli polis.
Źródła i podstawa prawna:
Ministerstwo Finansów – petycja w sprawie obowiązkowego OC dla hulajnóg elektrycznych z 5 października 2026 r.
Komenda Główna Policji – Wypadki drogowe w Polsce w 2025 roku
Zero.pl – dane Komendy Głównej Policji za styczeń–sierpień 2026 r., 15 września 2026 r.
Rzecznik Finansowy – odpowiedzialność cywilna i ubezpieczenia użytkowników hulajnóg elektrycznych, nowe przepisy dotyczące wieku kierujących, 27 lutego 2026 r.
Ministerstwo Infrastruktury – obowiązkowe kaski ochronne dla dzieci do 16. roku życia, 3 czerwca 2026 r.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. 2026 poz. 795).
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.

