Forsal logo

Słuch jest podstawą komunikacji, kluczowej w XXI wieku

Artykuł partnerski
52 minut temu
Prof. dr hab. nauk medycznych Henryk Skarżyński, założyciel i dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach podkreślił w rozmowie w studiu DGP na Forum Ekonomicznym w Karpaczu, że narządy zmysłu takie jak m.in. słuch, mają ogromny wpływ na komunikację.

Światowej sławy otochirurg, specjalistą z dziedziny otorynolaryngologii, audiologii, foniatrii i otolaryngologii dziecięcej zwrócił uwagę na zdrowotne i ekonomiczne konsekwencje właściwej troski o zdrowie w tym obszarze.

Jak mówił Henryk Skarżyński, dobra komunikacja jest podstawą rozwoju współczesnych społeczeństw.

Mogę więc powiedzieć, że to, czym się zajmujemy, ma ogromny wpływ na funkcjonowanie społeczeństwa. Na początku XX wieku o pozycji człowieka decydowały umiejętności manualne. Pod koniec stulecia chodziło o to, jak potrafi się komunikować z otoczeniem – wyjaśniał profesor dodając, że w ciągu następnych 25 lat jeszcze bardziej zyskało to na znaczeniu.

Rodzice nie wiedzą, że dzieci nie dosłyszą

Podczas rozmowy szczególną uwagę zwrócono na dwie grupy: dzieci oraz osoby starsze. Prof. Skarżyński jest również przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Otolaryngologów Dziecięcych. W 1993 roku, po pierwszych operacjach leczenia głuchoty, które przeprowadził w Polsce, naukowiec zainicjował program wykrywania zaburzeń u noworodków. Następnie szeroko zakrojone badania pokazały, że pewne zaburzenia słuchu występują u mniej więcej co piątego dziecka wchodzącego w wiek szkolny. Rodzice w wielu wypadkach nie mają w ogóle świadomości, z czym borykają się ich dzieci.

W tym roku opracowaliśmy aplikację mobilną, która pozwala nie tylko wykryć zaburzenia słuchu, ale i rozumienia mowy – mówił profesor.

Skutki zdrowotne i ekonomiczne

Warto podkreślić, że społeczeństwo – nie tylko polskie – starzeje się.

Zaburzenie komunikacji to wycofywanie się, unikanie pracy, kontaktów, niewykorzystywanie swoich możliwości – wskazywał naukowiec.

Pogorszenie słuchu wzmaga depresję, prowadząc do zaburzeń na podłożu chorób neurodegeneracyjnych, które są trudniejsze do leczenia, wymagają wielospecjalistycznego podejścia. To z kolei oznacza wyższe koszty dla systemu ochrony zdrowia. Bo profilaktyka, diagnoza, odpowiednie leczenie nie tylko pozwalają wcześniej przyjść z pomocą, lecz mają też konsekwencje ekonomiczne.

Praca, którą mamy za sobą i ciągle ją pogłębiamy, pozwala nam stwierdzić, że bardzo często polscy pacjenci mają dostęp do najnowszych technologii jako jedni z pierwszych albo wręcz pierwsi. To ogromna satysfakcja móc powiedzieć, że dysponujemy wszystkim tym, co jest dostępne w świecie w tej dziedzinie – podkreślił prof. Skarżyński.

JPO

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj