Jakie dofinansowanie z programu "Przydomowe Magazyny Energii"? Jedna grupa dostanie nawet dwa razy więcej
Program "Przydomowe Magazyny Energii", jak sama nazwa dobitnie wskazuje, ma na celu zachęcić ludzi do instalowania przy swoich gospodarstwach domowych magazyny energii. Celem jest zwiększenie korzyści, ale także bezpieczeństwa energetycznego poprzez zwiększenie autokonsumpcji energii z instalacji takich jak fotowoltaika. Program ma dzięki temu nie tylko wspierać gotowe instalacje podczas awarii prądu, ale także nieco ustabilizować pracę krajowego systemu elektroenergetycznego.
Na całe przedsięwzięcie przeznaczonych został 1 miliard złotych, a łączna wartość wsparcia, które mogą uzyskać prosumenci, to nawet 19 tys. zł za jeden punkt poboru energii. Na tę kwotę składają się trzy elementy, a najważniejszym z nich jest system rozliczeń w danym gospodarstwie.
Net-billing | Net-metering | |
|---|---|---|
Magazyn energii elektrycznej | do 16 000 zł | do 8000 zł |
Premia za megazyn wyprodukowany w UE | do 2000 zł | do 2000 zł |
Magazyn ciepła | do 1000 zł | do 1000 zł |
Razem | 19 000 zł | 11 000 zł |
Skąd wynika ta różnica? Przede wszystkim z faktu, że w starym systemie (net-metering) prosumenci mogą "przechowywać" swoje nadwyżki energii w sieci. W przypadku net-billingu, gdzie następuje sprzedaż prądu po cenach rynkowych, taki własny magazyn opłaca się bardziej i dlatego też państwo chce bardziej ich wspierać.
Trzeba jednak pamiętać o pewnych ograniczeniach programu. Dotacja na magazyn energii pokryje maksymalnie 30% kosztów kwalifikowanych i nie więcej niż 800 zł za każdą kWh pojemności. Dodatkowo cena samego magazynu z montażem powyżej 3000 zł za kWh nie będzie dofinansowana. W takich sytuacjach nadwyżkę pokrywa sam prosument.
Co to w zasadzie oznacza? To, że jeśli ktoś rozliczał się na zasadach net-billingu i kupił magazyn 10 kWh za 30 tys. zł, to państwo nie pokryje mu owych 30%. Limit 800 kWh obniży dotację z 9 do 8 tys. zł. Żeby w tej sytuacji uzyskać pełne 16 tys. zł dotacji, należy mieć magazyn o pojemności 20 kWh, który kosztowałby ponad 53 tys. zł.
Kto dostanie dotacje na magazyn energii?
Program "Przydomowe Magazyny Energii" skierowany jest wyłącznie do osób fizycznych, które są prosumentami. Oznacza to, że mają oni swoją instalację OZE (czyli przeważnie fotowoltaikę) przyłączoną do sieci elektrycznej. Sam magazyn bez paneli w tym przypadku po prostu nie wystarczy. Dodatkowo instalacje muszą być przystosowane do podtrzymania zasilania, gdy w sieci zabraknie prądu. Chodzi tutaj o spełnienie wymogu dt. bezpieczeństwa energetycznego; do z dofinansowanym magazynem musi poradzić sobie w razie lokalnej awarii sieci.
Poza tym taki magazyn musi mieć pojemność powyżej 10 kWh lub dwa razy większą od mocy instalacji PV. Jeśli więc nasze panele mają 6kWp, to magazyn musi mieć pojemność na pułapie min. 12 kWh. Dodatkowo instalacja musi być wyposażona w systemy EMS, które decydują o tym, kiedy prąd trafia do sieci, a kiedy do domu, a kiedy jest magazynowany. Co więcej, w przypadku magazynów ciepła mowa o wymogu pojemności na pułapie min. 100 litrów.
Do kiedy składać wnioski o dofinansowanie magazynu energii?
Nabór prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ruszył 20 października i w założeniach trwa do 1 października 2027 roku. Nie jest to jednak data pewna, bo wszystko uzależnione jest od pieniędzy w budżecie. NFOŚiGW może nabór zamknąć znacznie wcześniej, jeśli ów miliard złotych zostanie wyczerpany. Czy ów miliard to duża kwota? Patrząc na to z perspektywy samej kwoty, to zdecydowanie tak.
Trzeba jednak pamiętać, że Polsce stale rośnie liczba magazynów energii. Według danych w I kwartale 2024 takich instalacji było zaledwie 10 tys, a w czerwcu 2026 liczba ta wzrosła do 150 tys. Celem ustalonym przez resort klimatu jest osiągnięcie progu 200 tys. gospodarstw domowych z własnym magazynem energii, które będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo energetyczne.
Jednocześnie warto mieć na uwadzę, że do tego programu łapią się te gospodarstwa, które już zainwestowały. Program działa na zasadzie refundacji i kwalifikują się do niego koszty zakupu i montażu poniesione od 1 listopada 2025 roku. Oznacza to, że jeśli ktoś np. kupił taki magazyn na początku tego roku, to nadal może odzyskać część pieniędzy poniesionych na rzecz tej inwestycji. Z tego też powodu eksperci spodziewają się, że w pierwszym okresie działania programu do urzędów wpłynie naprawdę dużo wniosków.
Jeśli więc ktoś zastanawia się nad instalacją takiego magazynu energii w swoim domu, to trudno o lepszy moment na podjęcie decyzji. Wystarczy tylko pamiętać o zasadach programu i względnie szybko wystartować z inwestycją. Jak widać, pieniądze mogą bardzo szybko zniknąć.
Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.

