Forsal logo

Rosja chce odciąć Kijów, Charków i Odessę. Media przechwyciły plan ataku

Rosja chce odciąć Kijów, Charków i Odessę. Media przechwyciły plan ataku
Rosja chce odciąć Kijów, Charków i Odessę. Media przechwyciły plan ataku/Shutterstock
Rosja przygotowuje się do zimowej kampanii, stawiając na zmasowane uderzenia w ukraińską infrastrukturę energetyczną. Jak donosi "The New York Times", przechwycony rosyjski dokument wskazuje na plan, który ma doprowadzić do paraliżu dostaw prądu, wody i ciepła w Kijowie, Charkowie i Odessie.

Według informacji "The New York Times" Rosja zakłada, że miesiąc intensywnych ataków wystarczy, by osiągnąć cel, którego nie udało się zrealizować podczas czterech poprzednich zim. Chodzi o zniszczenie znacznej części ukraińskiego systemu energetycznego i odcięcie największych miast od podstawowych usług komunalnych.

Rosyjski plan uderzeń w ukraińską energetykę. Na celowniku Kijów, Charków i Odessa

W planowanych uderzeniach kluczową rolę mają odegrać pociski balistyczne, drony dalekiego zasięgu oraz kierowane bomby lotnicze. Jak informuje "The New York Times", Rosja zakłada wykorzystanie około 70 pocisków balistycznych, 720 bezzałogowców dalekiego zasięgu i 150 kierowanych bomb lotniczych.

Liczby te odpowiadają w przybliżeniu miesięcznej skali rosyjskich ataków, których część przedostaje się przez ukraińską obronę powietrzną. Moskwa ma więc opierać swoje założenia na możliwościach prowadzenia uderzeń z wykorzystaniem znacznego arsenału pocisków i dronów.

Konsekwencje powodzenia rosyjskiego planu byłyby szczególnie dotkliwe dla mieszkańców trzech dużych ukraińskich miast. Według szacunków Kijów, Charków i Odessa mogłyby stracić 90 proc. swoich mocy elektroenergetycznych. O 90 proc. miałoby również zmniejszyć się zaopatrzenie w ciepło, a dostawy wody i funkcjonowanie kanalizacji zostałyby poważnie zakłócone.

Ukraina ma problem z obroną powietrzną. Kijów wyczerpał zapasy pocisków do Patriotów

Ukraińscy urzędnicy i analitycy, z którymi rozmawiali dziennikarze "NYT", ocenili, że Rosja może mieć obecnie większe szanse na realizację swoich celów niż na wcześniejszych etapach pełnoskalowej wojny. Wskazali na wyczerpanie ukraińskiej obrony powietrznej, rosnący rosyjski arsenał środków uderzeniowych oraz podatność infrastruktury energetycznej na kolejne ataki.

Jednym z najważniejszych czynników, które mogą zwiększać skuteczność rosyjskich uderzeń, jest niedobór środków obrony powietrznej po stronie Ukrainy. Szczególne znaczenie mają pociski przechwytujące do amerykańskich systemów Patriot. Jak informuje CNN, Ukraina wyczerpała zapasy tych pocisków.

Ukraina poprawiła zdolności zwalczania rosyjskich dronów, jednak coraz większym wyzwaniem stają się drony napędzane silnikami odrzutowymi. Rozwijają one prędkości sięgające setek kilometrów na godzinę, co utrudnia ich przechwytywanie. Kijów pracuje nad nowymi rozwiązaniami i zabiega u zachodnich sojuszników o dodatkowe uzbrojenie.

Rosja wyznaczyła 60 celów na Ukrainie. Na liście elektrownie i wodociągi

Informacje o planach Moskwy dotyczących ukraińskiej energetyki przekazywało wcześniej także Radio Swoboda. Według ustaleń rozgłośni Rosja opracowała dokument zatytułowany "Analiza produkcji energii i gospodarki komunalnej Ukrainy", w którym wskazano najważniejsze obszary infrastruktury przeznaczone do ataków.

Dokument obejmuje cztery główne kategorie celów: wytwarzanie i przesył energii elektrycznej, zaopatrzenie w wodę, kanalizację oraz ogrzewanie. Łącznie wyznaczono 60 obiektów uznanych za kluczowe dla funkcjonowania ukraińskiego zaplecza energetycznego i komunalnego.

Wśród wymienionych celów znalazło się dziesięć dużych elektrowni wodnych, zlokalizowanych przede wszystkim na Dnieprze i Dniestrze. Rosyjskie plany mają również obejmować wyłączenie z eksploatacji trzech elektrowni jądrowych – Południowoukraińskiej, Rówieńskiej i Chmielnickiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja chce odciąć Kijów, Charków i Odessę. Media przechwyciły plan ataku »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj