Dostawy polskich FA-50PL rozpoczną się w drugiej połowie 2027 roku. Harmonogram potwierdził dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Ireneusz Nowak w rozmowie z portalem Defence24. Przekazał, że między lipcem a grudniem przyszłego roku Polska ma odebrać dziewięć samolotów.
Dostawy oznaczają, że polska flota FA-50 zwiększy się z 12 do 21 samolotów. Obecnie wojsko wykorzystuje maszyny w przejściowej konfiguracji FA-50GF, natomiast docelowa wersja FA-50PL ma otrzymać nowocześniejsze wyposażenie i większe możliwości bojowe.
Dwuletnie opóźnienie i problemy z wyposażeniem. Ukraińcy piszą o polskich FA-50
Ukraińscy analitycy Defense Express przypominają, że nowy harmonogram dostaw był znany już na początku 2026 roku. Polska i południowokoreańska firma Korea Aerospace Industries uzgodniły wówczas przesunięcie terminów. Pierwotnie pierwsze FA-50PL miały trafić do polskiego lotnictwa wcześniej, jednak program napotkał trudności związane z przygotowaniem docelowej konfiguracji samolotów.
Nowa wersja zostanie wyposażona w radary PhantomStrike oraz pociski powietrze–powietrze krótkiego zasięgu AIM-9X Sidewinder. W przyszłości uzbrojenie samolotów ma zostać rozszerzone o pociski AIM-120C średniego zasięgu. Ich integracja była jednym z problemów związanych z rozwojem polskiej wersji FA-50, ale ostatecznie Stany Zjednoczone wyraziły zgodę na zastosowanie tego uzbrojenia.
AIM-120 mają zmienić możliwości polskich FA-50. Mogą stać się łowcami dronów
To istotna zmiana z punktu widzenia przeznaczenia maszyn. Uzbrojenie w pociski krótkiego zasięgu ogranicza możliwości zwalczania przeciwnika dysponującego uzbrojeniem o większym zasięgu. Wprowadzenie AIM-120 ma natomiast pozwolić FA-50PL na prowadzenie walki powietrznej również poza bezpośrednim kontaktem wzrokowym.
Gen. Ireneusz Nowak podkreślił, że już dostarczone samoloty FA-50GF nie zastępują myśliwców F-16, lecz uzupełniają ich możliwości. W razie potrzeby mogą zostać wykorzystane do zwalczania bezzałogowców, w tym rosyjskich dronów Geran-4 i Geran-5. To ważny kontekst, ponieważ bezzałogowce napędzane silnikami odrzutowymi stanowią znacznie trudniejsze wyzwanie dla obrony powietrznej.
Zdaniem ukraińskich analityków zakup FA-50 jest związany z potrzebą odtworzenia potencjału polskiego lotnictwa po przekazaniu części MiG-29 Ukrainie. Nowe samoloty mają pomóc w zastępowaniu starszych konstrukcji poradzieckich i uzupełnić flotę maszyn wykorzystywanych przez siły powietrzne.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
