Forsal logo

Tego Kreml nie przewidział. Wielcy sojusznicy odwracają się od Rosji

Tego Kreml nie przewidział. Wielcy sojusznicy odwracają się od Rosji
Tego Kreml nie przewidział. Wielcy sojusznicy odwracają się od Rosji/East News
Państwa Azji Centralnej coraz częściej sięgają po uzbrojenie z Chin, Indii, Turcji i Europy, ograniczając zależność od rosyjskich dostawców. Jak informuje Radio Swoboda, wpływają na to problemy z dostawami części zamiennych i serwisowaniem sprzętu, ale także dążenie do większej niezależności od Kremla.

W ostatnim czasie Indie miały przekazać Tadżykistanowi i Turkmenistanowi systemy obrony przeciwlotniczej Akash. Informację tę podał indyjski minister obrony Rajesh Kumar Singh. Zestawy służą do zwalczania zagrożeń z powietrza, w tym samolotów, dronów i pocisków.

Sojusznicy Rosji szukają broni gdzie indziej. Kreml traci monopol

Turkmenistan zaprezentował w tym roku również kilka konstrukcji pochodzących z różnych państw. Wśród nich znalazły się chiński system przeciwlotniczy FK-2000, brazylijskie samoloty szturmowe A-29 Super Tucano oraz włoskie maszyny szkolno-bojowe Leonardo M-346.

Na chińskie konstrukcje postawił także Tadżykistan, który prezentował m.in. system przeciwlotniczy HQ-17AE oraz opancerzone pojazdy. Uzbekistan pozyskał natomiast myśliwce J-10CE, a Kirgistan w ostatnich latach kupował tureckie drony wojskowe.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego państwa Azji Centralnej przez lata opierały swoje siły zbrojne przede wszystkim na radzieckich i rosyjskich konstrukcjach. Zależność od Moskwy obejmowała nie tylko zakup sprzętu, lecz także szkolenie personelu, dostawy części zamiennych i obsługę techniczną.

Rosyjskie wpływy wzmacniały również powiązania polityczne i wojskowe. Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan należą do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, skupiającej państwa współpracujące w dziedzinie bezpieczeństwa pod przewodnictwem Rosji.

Rosja traci wpływy w Azji Centralnej. Chiny i Indie zyskują

Utrzymanie dotychczasowego modelu współpracy stało się jednak trudniejsze po rozpoczęciu przez Moskwę pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Zachodnie sankcje ograniczyły możliwości rosyjskiego przemysłu, a zaangażowanie w wojnę zwiększyło obciążenie sił zbrojnych i krajowego sektora zbrojeniowego.

Problemy z dostawami oraz serwisowaniem sprzętu skłaniają więc państwa regionu do poszukiwania alternatywnych partnerów. Nie oznacza to jednak, że rosyjskie uzbrojenie natychmiast zniknie z ich arsenałów.

Zmiany w Azji Centralnej wpisują się w szerszy trend na światowym rynku uzbrojenia. Dane Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) wskazują, że w latach 2021–2025 rosyjski eksport broni zmniejszył się o 64 proc. w porównaniu z okresem 2016–2020.

W tym samym czasie eksport chińskiego uzbrojenia wzrósł o 11 proc. Dane te pokazują, że pozycja Rosji jako dostawcy sprzętu wojskowego słabnie, choć skala zmian jest różna w poszczególnych regionach świata.

Dla państw Azji Centralnej większy wybór producentów oznacza możliwość dywersyfikacji dostaw i ograniczenia ryzyka związanego z uzależnieniem od jednego partnera. Jednocześnie zakup sprzętu z różnych krajów może komplikować jego późniejszą obsługę, ponieważ poszczególne systemy wymagają odmiennych części, procedur serwisowych i szkoleń.

Nie chcą już polegać na Moskwie. Za zakupami broni kryje się drugie dno

Zmiana kierunku zakupów ma również wymiar polityczny. Państwa regionu mogą w ten sposób pokazywać, że chcą prowadzić bardziej samodzielną politykę bezpieczeństwa i nie zamierzają uzależniać modernizacji swoich armii wyłącznie od Rosji.

Pavel Baev z Instytutu Badań nad Pokojem w Oslo ocenił, że zakupy nowego uzbrojenia mogą służyć przede wszystkim zamanifestowaniu niezależności, a nie szybkiemu zwiększaniu możliwości militarnych.

– Mam wrażenie, że jest to raczej próba zamanifestowania własnego stanowiska niż rzeczywistego zwiększania potencjału strategicznego – powiedział Baev, cytowany przez Radio Swoboda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTego Kreml nie przewidział. Wielcy sojusznicy odwracają się od Rosji »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj