Informacje o rozbudowie infrastruktury znalazły się w raporcie "Militaryzacja Białorusi" przygotowanym przez organizację BELPOL. Dokument zaprezentowano w Warszawie podczas Warszawskiego Forum Bezpieczeństwa, przy udziale Swiatłany Cichanouskiej, liderki białoruskiej opozycji.
Rosja buduje wojskową sieć na Białorusi. Uwagę zwraca jej przebieg
Nowy system ma zapewniać bezpieczną transmisję danych na potrzeby wojska. Jego podstawę stanowią linie radioliniowe oraz anteny kierunkowe, umożliwiające przesyłanie informacji drogą radiową. Takie rozwiązanie może ograniczać ryzyko przechwycenia komunikacji i ułatwiać utrzymanie łączności między jednostkami wojskowymi.
Urządzenia są instalowane przede wszystkim na wieżach telekomunikacyjnych operatora MTS. W spółce 49 proc. udziałów należy do kapitału rosyjskiego, a pozostałe 51 proc. do państwa białoruskiego. Według BELPOL sposób rozmieszczenia infrastruktury wskazuje, że nie chodzi wyłącznie o potrzeby białoruskiej armii. Sieć ma być zintegrowana z rosyjskimi systemami łączności i dostosowana do wymagań wojsk działających na terytorium Białorusi.
Organizacja BELPOL ujawniła nietypowy układ nowej sieci. W standardowej architekturze infrastruktura łączności często rozchodzi się od centralnego węzła w kierunku poszczególnych regionów. Na Białorusi powstają natomiast magistrale biegnące ze wschodu na zachód, od granicy z Rosją w stronę państw NATO i Ukrainy.
Nowa infrastruktura wojskowa przy granicy z Polską. Białorusini ujawniają
Jedna z opisanych tras przebiega wzdłuż drogi M-10. To odcinek między Homlem a Brześciem. Inne połączenia mają prowadzić między rosyjskimi Klincami a Brześciem, ze Smoleńska do Mińska oraz z Pskowa do Homla. Według analityków BELPOL takie rozmieszczenie urządzeń może ułatwiać utrzymywanie łączności na dużych odległościach, również podczas przemieszczania jednostek wojskowych.
Przedstawiciel BELPOL Matwiej Kuprejczyk zwraca uwagę, że układ retransmiterów wskazuje na przygotowanie sieci z myślą o rosyjskich siłach zbrojnych. Analitycy podkreślają również, że jedyny ośrodek dowodzenia całą infrastrukturą ma znajdować się na terytorium Rosji. W białoruskich węzłach łączności instalowane są również rosyjskie stacje radioliniowe M-416GM. Ich obecność ma znaczenie dla integracji systemów komunikacyjnych obu państw.
Dotychczas współpraca rosyjskich i białoruskich systemów napotykała trudności wynikające z różnic w stosowanych protokołach. Obecna rozbudowa infrastruktury ma pozwolić na przezwyciężenie tych ograniczeń i usprawnić wymianę danych między wojskami. Połączenie systemów łączności może zwiększyć możliwości koordynowania operacji prowadzonych z terytorium Białorusi.
Rosyjskie systemy na Białorusi. W grę wchodzi także sterowanie dronami
Eksperci wskazują, że rozbudowa sieci radioliniowej ma na celu ułatwienie realizacji ataków na kraje NATO. Co ciekawe, w drugiej połowie 2025 roku Rosja rozmieściła na Białorusi retransmitery wykorzystywane do sterowania dronami atakującymi północne regiony Ukrainy.
Według ukraińskiego wywiadu wojskowego urządzenia wspierały działania dronów na obszarze rozciągającym się od obwodu kijowskiego po wołyński. Kijów sygnalizował również wznowienie działania części stacji, które miały pomagać w przeprowadzaniu ataków z użyciem dronów typu Shahed, m.in. z wykorzystaniem białoruskich sieci komórkowych.
Raport "Militaryzacja Białorusi" powstał na podstawie źródeł otwartych, materiałów białoruskiego podziemia oraz informacji uzyskanych od rosyjskich generałów. Zebrane dane mają wskazywać na stopniowe dostosowywanie białoruskiej infrastruktury i zaplecza wojskowego do potrzeb rosyjskich sił zbrojnych.
Autorzy raportu rekomendują utrzymanie, a także zaostrzenie sankcji sektorowych wobec białoruskiego przemysłu zbrojeniowego. Postulują, aby restrykcje obowiązywały do czasu zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
