"Oczywiście jest to złamanie zasad dyplomacji"
- Oczywiście jest to złamanie zasad dyplomacji, a szczególnie dyplomacji wielostronnej, gdzie członkowie stowarzyszeń takich jak G20 pracują na zasadzie konsensusu – powiedział Ławrow na marginesie spotkania szefów dyplomacji państw G20 w Atlancie, w USA.
- Dotyczy to programu, a także zapraszania nowych uczestników – dodał, cytowany przez rosyjskie media.
Ławrow: Polska nic nie wnosi do tego spotkania
Polska – jak powiedział Ławrow – "nic nie wnosi" do tego spotkania.
Według niego Polska nie kwalifikuje się do uczestnictwa w spotkaniu, gdyż jej gospodarka nie jest wystarczająco duża. Ponadto – w jego opinii – w G20 jest już wystarczająco dużo przedstawicieli NATO i Unii Europejskiej.
Dodał, że nie wywierano na Rosję nacisku, by zaprosić Polskę. - Amerykanie po prostu zaprosili polskiego ministra (spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego - przyp. PAP), a on wszedł i usiadł na krześle, które dla niego przeznaczono – oznajmił Ławrow.
Polska zaproszona przez USA
W tym roku USA przewodzą pracom G20, a Polska uczestniczy w nich na prawach pełnego członka na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych.
Minister przypomniał w Atlancie, że Wielka Brytania zaprosiła Polskę do przyszłorocznych prac grupy G20. Poinformował też, że Polska pracuje nad tym, by kolejne prezydencje - koreańska i meksykańska - także zaprosiły ją do udziału w grupie. Przyznał, że "nie spodziewa się entuzjazmu ze strony Rosji" w tej kwestii.
Spotkanie ministrów spraw zagranicznych G20 rozpoczęło się w piątek i zakończy w sobotę.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
