Czy Talgo powalczy o szybkie pociągi?
Wyścig o superszybkie pociągi dla PKP Intercity trwa w najlepsze. Od poniedziałku rozpoczęła się kolejna runda spotkań w ramach tzw. dialogu konkurencyjnego. To etap, w czasie którego producenci pokazują swoje pojazdy oraz rekomendują pewne rozwiązania. Na tej podstawie Intercity ogłosi przetarg. Oferty będzie można złożyć do lipca 2027 roku.
We wspomnianym dialogu biorą udział czterej producenci:
- Alstom
- Hitachi-Pesa (w konsorcjum)
- Siemens Mobility
- Talgo.
Z przedstawicielami trzech pierwszych podmiotów rozmawiałem na łamach „Forsala”. Każdy z nich wie już, jaki pociąg zaoferuje Polakom. Wszystkie – w formie fizycznych pojazdów, modeli lub wizualizacji – można było zobaczyć na niedawnych targach InnoTrans w Berlinie. Wszystkie, poza ofertą Talgo.
Co Hiszpanie proponują Intercity?
Najbardziej tajemnicza jest oferta Talgo. Gdy próbowałem dowiedzieć się, jaki model proponują Polsce, otrzymałem odpowiedź: „Zgodnie z polityką naszej firmy Talgo nie komentuje potencjalnych ani realizowanych projektów i/lub możliwości biznesowych”. Nie dałem jednak za wygraną. Wstępnie udało się umówić na rozmowę, ale później rzecznik firmy przestał odpisywać i odbierać ode mnie telefony.
Przy okazji wspomnianych targów odwiedzałem każde ze stoisk „wielkiej czwórki” ubiegającej się o kontrakt dekady dla Intercity. Każdemu z producentów proponowałem spotkanie i rozmowę, jednak Talgo – mimo wielu prób – nie chciało się zgodzić.
Niczego nie dowiedziałem się, odwiedzając stoisko hiszpańskiego producenta. Na ogromnej powierzchni nie znalazła się nawet wzmianka o pociągach dużych prędkości (high-speed). Osoby zarządzające stoiskiem przyznały, że nie mają żadnych materiałów o tego typu pojazdach. To o tyle dziwne, że stoiska odwiedzał też prezes PKP Intercity - Janusz Malinowski.
Czy Talgo wycofuje się z wyścigu?
Warto dodać, że tuż przed zgłoszeniem udziału w dialogu zerwano współpracę między Talgo a Pesą. Polski producent zmienił partnera w konsorcjum na japońskie Hitachi. Był to ważny znak dla branży.
Od jednego z jej przedstawicieli usłyszałem, że Talgo nie ma w tej chwili w ofercie pociągu dla Intercity. Prawdopodobnie wystartowało w dialogu konkurencyjnym, by zobaczyć, co proponuje konkurencja. To jednak tylko spekulacje. Zamówienie dla Polski jest w tej chwili niezwykle prestiżowe – o czym zdaje sobie sprawę cała, choć niezbyt duża, branża związana z high-speed.
Z kolei rzecznik PKP Intercity w rozmowie z "Forsalem" potwierdza, że Talgo prowadzi rozmowy z kolejarzami. „Wszystkie cztery podmioty są w grze” – usłyszeliśmy. Więcej – co oczywiste – na tym etapie spółka nie może powiedzieć w sprawie współpracy.
Czy Hiszpanie postawią na model Arvil?
W portfolio Hiszpanów z Talgo znajduje się model Arvil, który używany jest na liniach dużych prędkości. To jednopoziomowy pociąg high-speed, który może zabrać ponad 600 pasażerów. Jest bardzo szeroki (3,2 metra), co oznacza, że ledwo zmieściłby się w polskiej skrajni. W jednym rzędzie zamontowano w nim aż pięć siedzeń (2+3).
Pociąg został homologowany do prędkości 330 km/h. Główne zamówienie (30 zestawów) zostało zrealizowane na potrzeby hiszpańskich kolei Renfe z dwuletnim opóźnieniem. Poza tym 10 pojazdów zamówił prywatny operator francuski – Le Train.
W hiszpańskiej prasie pojawia się sporo artykułów na temat opóźnień przy budowie pociągów, a także usterek (np. pęknięcia ram wózków). Kontrakt zakończono ugodą – Talgo musi zapłacić ponad 116 mln euro odszkodowania. W lutym nowy prezes firmy, José Antonio Jainaga, wspomniał, że Talgo chce brać udział we wdrażaniu kolei dużych prędkości w krajach „takich jak Polska”. Więcej informacji do tej pory nie podano.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

