Rynek mieszkaniowy zyskuje na tanich kredytach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2013, 09:10
Mieszkania zastępują inne formy lokaty kapitału
Mieszkania zastępują inne formy lokaty kapitału/DGP
Niedrogi kredyt podbija sprzedaż mieszkań ze średniej i wyższej półki.

Biura sprzedaży firm deweloperskich miały w maju znacznie więcej pracy niż przed rokiem. Łączna sprzedaż w siedmiu liczących się w branży spółkach była w tym czasie o ponad 90 proc. wyższa niż przed rokiem. Od początku 2013 r. wzrosła o ponad 19 proc.

Deweloperzy jako jedną z przyczyn takiego wzrostu wskazują m.in. atrakcyjne ceny mieszkań po wielomiesięcznych spadkach i falę cięć stóp procentowych, która obniża koszty kredytów hipotecznych. Stopy procentowe znajdują się na najniższym poziomie w historii. – Ponadto przybywa klientów inwestujących w mieszkania środki, które wcześniej trzymali na wyżej oprocentowanych lokatach bankowych – mówi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronsonie.

To m.in. przenoszenie oszczędności na rynek mieszkaniowy przyczynia się do wzrostu zainteresowania lokalami ze średniej i wyższej półki oraz wzrostu liczby transakcji, które kupujący finansują gotówką, bez kredytu lub z jego niewielkim udziałem. Takich klientów przybywa w Marvipolu, Inpro czy Polnordzie. W Vantage Development pojawiają się np. osoby, które kupują za gotówkę po dwa, trzy mieszkania.

>>> Czytaj także: Mieszkania na sprzedaż: rynek się stabilizuje

Gorzej radzi sobie tańszy segment popularny, w który uderzyła likwidacja programu Rodzina na Swoim. Spowolnienie sprzedaży w projektach, które miały wysoki udział RnS w sprzedaży obserwuje np. Polnord. – Istotnym czynnikiem jest również niekorzystna sytuacja na rynku pracy, co wiąże się z poczuciem niepewności i niechęci klientów do zaciągania długoterminowych zobowiązań – mówi Agata Wiktorow-Sobczuk z Polnordu.

Na niekorzyść mniej zamożnych klientów działa też nastawienie banków, które mimo obniżek stóp procentowych ciągle bardzo restrykcyjnie oceniają ich zdolność kredytową. Dla przykładu w Murapolu kredytu hipotecznego nie otrzymuje 20–25 proc. klientów. – Jeśli KNF i banki nie zmienią nastawienia, to dalej tak będzie. Tymczasem klienci chcą kupować mieszkania – dodaje Michał Sapota, wiceprezes Murapolu.

Słabość segmentu tańszych mieszkań będzie zdaniem deweloperów główną przyczyną spadku sprzedaży mieszkań w całym 2013 r. Ronson, który chce w tym roku zwiększyć sprzedaż o 20–30 proc., do 500 lokali, oczekuje, że na całym rynku sprzedaż spadnie o 5–10 proc.

Katarzyna Kuniewicz z Reasu, firmy monitorującej rynek mieszkaniowy, uznaje takie przewidywania za optymistyczne. – Przynajmniej w kontekście ostatnich informacji o stanie polskiej gospodarki i wzrostu PKB. Bez większej poprawy sytuacji makroekonomicznej lub wyraźnych sygnałów dających na to szansę w bliższej przyszłości trudno się spodziewać ożywienia na tym rynku, mimo spadku stóp procentowych – tłumaczy Kuniewicz.

>>> Czytaj też: Ceny transakcyjne mieszkań trzymają poziom

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Małgorzata Kwiatkowska
Małgorzata Kwiatkowska
Senior coach, mentor, członkini Rady Programowej LHH Polska
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj