Nieruchomości: zagraniczni inwestorzy nie boją się Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 czerwca 2013, 19:07
Wartość transakcji kupna/sprzedaży na polskim rynku nieruchomości komercyjnych
Wartość transakcji kupna/sprzedaży na polskim rynku nieruchomości komercyjnych/Dziennik Gazeta Prawna
Nasze firmy oddają pole w nieruchomościach przez brak pieniędzy.

Na nowe inwestycje na rynku nieruchomości komercyjnych chciało niedawno namówić krajowych inwestorów BPH TFI. Towarzystwo planowało na przełomie maja i czerwca przeprowadzenie emisji certyfikatów funduszu nieruchomości, ale z planu zrezygnowało.

– To dobry moment na inwestycje w obiekty komercyjne, dający szansę na zyski w najbliższych latach. Informacje od dystrybutorów funduszu sugerowały jednak słabe zainteresowanie taką inwestycją ze strony klientów indywidualnych. Niewykluczone, że w związku z kryzysem i na rynku nieruchomości tego typu inwestycje wydają się im zbyt ryzykowne – mówi Artur Czerwiński, prezes BPH TFI.

Inwestycji w Polsce nie obawiają za to firmy zagraniczni. Według szacunków firmy doradczej Jones Lang LaSalle w 2012 r. mieli oni niemal 95-proc. udział w transakcjach kupna obiektów komercyjnych wartych 2,75 mld euro.

– W porównaniu z globalnymi grupami finansowymi obracającymi setkami miliardów dolarów rodzimi inwestorzy dysponują ograniczonymi funduszami, które nie pozwalają im na konkurowanie o największe i najdroższe nieruchomości w kraju – wskazuje Łukasz Lorencki z firmy doradczej Cushman & Wakefield.

Specjaliści wskazują, że znaczenie krajowych inwestorów mocno ogranicza m.in. nieobecność otwartych funduszy emerytalnych, którym przepisy uniemożliwiają tego typu inwestycje. – Na całym świecie to właśnie fundusze emerytalne są głównym inwestorem w nieruchomości komercyjne. Na polskim rynku głównymi inwestorami są niemieckie fundusze emerytalne – mówi Piotr Krawczyński, dyrektor zarządzający Kulczyk Silverstein Properties.

KSP to jeden z niewielu liczących się inwestorów z udziałem polskiego kapitału. Wspólne przedsięwzięcie Jana Kulczyka i amerykańskiego Silverstein Properties, od 2011 r. kupiła cztery budynki biurowe w centrum Warszawy.

Wśród polskich podmiotów najbardziej aktywny jest fundusz nieruchomościowy PZU. Firma weszła w nieruchomości, aby zdywersyfikować portfel lokat. Szukała inwestycji, które przynoszą wyższą stopę zwrotu niż obligacje, ale przy znacząco niższym ryzyku niż w przypadku akcji.

– Chcemy zainwestować w tym sektorze 3–3,5 proc. aktywów, czyli około 1,5 mld zł – mówi Ryszard Trepczyński, członek zarządów PZU i PZU Życie ds. inwestycji.

Na razie PZU inwestuje w nieruchomości własne środki. – Chcemy jednak, aby klienci zewnętrzni również mogli skorzystać z możliwości inwestowania z nami na tym rynku – dodaje Ryszard Trepczyński. Szczegółów jednak nie zdradza.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Małgorzata Kwiatkowska
Małgorzata Kwiatkowska
Senior coach, mentor, członkini Rady Programowej LHH Polska
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj