Forsal logo

Orlen może wycofać się z miliardowej inwestycji. W grę wchodzi zamknięcie rafinerii

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 minut temu
Orlen może wycofać się z miliardowej inwestycji. W grę wchodzi zamknięcie rafinerii
Orlen może wycofać się z miliardowej inwestycji. W grę wchodzi zamknięcie rafinerii/Materiały prasowe
Ponad 5 mld dolarów zainwestowanych w zakup i modernizację, a mimo to rafineria Orlenu w litewskich Możejkach wciąż nie przynosi satysfakcjonujących rezultatów. Teraz koncern stoi przed trudną decyzją: wyłożyć kolejne setki milionów dolarów na dokończenie inwestycji czy z niej zrezygnować, co może oznaczać nawet zamknięcie zakładu.

Rafineria Orlenu na Litwie pod znakiem zapytania

Orlen analizuje celowość dodatkowych nakładów na dokończenie inwestycji w instalację pogłębionego przerobu ropy w Możejkach - poinformował we wtorek PAP Biznes prezes spółki Ireneusz Fąfara. Alternatywą jest rezygnacja z inwestycji i ryzyko zamknięcia litewskiej rafinerii.

Według źródeł zbliżonych do spółki na inwestycję brakuje 600-700 mln dol.

W ciągu ostatnich 20 lat w zakup i modernizację rafinerii w Możejkach grupa Orlen zainwestowała ponad 5 mld dol., w tym 2,8 mld dol. w jej modernizację i ok. 2,3 mld dol. w zakup. W tym czasie Orlen Lietuva wypracowała łącznie ok. 1 mld dol. zysku.

Głęboko nierentowna inwestycja

W ocenie prezesa Orlenu Ireneusza Fąfary, z czysto finansowej perspektywy jest to głęboko nierentowna inwestycja.

- Po wynikach z ostatnich dwudziestu lat widzimy, że ta inwestycja nigdy się nie zwróci. Dotychczasowy średnioroczny zysk netto z tej rafinerii to niesatysfakcjonujące, wobec skali zainwestowanych środków, 50 mln dol. - powiedział PAP Biznes prezes Orlenu.

Dodał, że z perspektywy finansowej istnienie rafinerii w Możejkach uzasadnia tylko to, że nie trzeba do niej dokładać.

- Jej utrzymanie w ostatnich latach uzasadniało wyłącznie to, że nie generowała dalszych strat, bo chociaż nie dawała szansy na zwrot zainwestowanych środków, to przynajmniej wypracowywała dodatnie wyniki finansowe - powiedział Ireneusz Fąfara.

Kosztowna modernizacja pod jednym warunkiem

- Żeby ten stan – niewielkich, chociaż dodatnich wyników – utrzymać, trzeba ją zmodernizować, inwestując kolejne środki. Zdecydujemy się na tę modernizację tylko pod warunkiem, że Orlen Lietuva będzie w stanie ją sfinansować - dodał.

Prezes Fąfara zapowiada, że obecnie Orlen stoi w przededniu kolejnej decyzji inwestycyjnej. Grupa musi zdecydować, co dalej z inwestycją BoB (ang. Bottom of the Barrel), czyli budową instalacji pogłębionego przerobu ropy w należącej do Orlenu rafinerii w litewskich Możejkach. 

- Albo przeznaczamy dodatkowe – bardzo wysokie – nakłady na dokończenie inwestycji w BoB, co przedłuży czas życia tej rafinerii o kilkanaście lat, albo rezygnujemy z tej inwestycji i przyjmujemy ryzyko, że będzie to jedna z pierwszych rafinerii w naszym regionie, która zakończy działalność - powiedział.

Brakuje 600-700 mln dol.

Według nieoficjalnych informacji PAP Biznes, nakłady konieczne do dokończenia inwestycji w Możejkach są rzędu 600-700 mln dol.

Fąfara dodał, że jak żadna inna rafineria w Europie Możejki są obciążone swoją lokalizacją z dala od dużych rynków lądowych, co systemowo ogranicza jej możliwości biznesowe.

Prezes poinformował, że w najbliższych tygodniach zaplanowane są posiedzenia komitetu inwestycyjnego i wewnętrzne warsztaty, podczas których ta kwestia będzie analizowana.

Czy Orlen Lietuva zdobędzie fundusze?

- Podstawowe pytanie brzmi, czy Orlen Lietuva będzie w stanie samodzielnie, bez dodatkowego zaangażowania finansowego ze strony Grupy Orlen, ponieść koszt tej inwestycji - powiedział.

Prezes zaznacza, że jest to spojrzenie czysto ekonomiczne, z perspektywy finansowej.

- Jest jeszcze drugie, na które jako wieloletni prezes Orlenu Lietuva, człowiek świadom lokalnych uwarunkowań i sytuacji w regionie, jestem szczególnie wrażliwy. Orlen Lietuva to gwarant bezpieczeństwa energetycznego w regionie. Szczególnie w obecnych warunkach geopolitycznych - powiedział.

Jak przekazał, Orlen Lietuva to 1500 miejsc pracy w Możejkach i co najmniej 8 tys. miejsc pracy w firmach współpracujących. - To setki milionów euro wartości dodanej kreowanej dla litewskiej gospodarki. To wielka wartość w regionie, ale cała Grupa Orlen nie może do niej dokładać - dodał.

Piotr Rożek 

Źródło: PAP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraOrlen może wycofać się z miliardowej inwestycji. W grę wchodzi zamknięcie rafinerii »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj