Europoseł Krzysztof Jurgiel (PiS) przy okazji debaty zwrócił uwagę na wciąż utrzymujące się różnice w wysokości dopłat bezpośrednich dla rolników, otrzymywanych w ramach I filara WPR.

„Niestety proponowany od lat podział środków prowadzi do utrzymania rażąco niesprawiedliwych różnic w wysokości dopłat dla rolników w poszczególnych krajach członkowskich, w tym Polski" - zaznaczył. Eurodeputowany PiS mówił, że narusza on szereg zapisów traktatowych, w tym zasadę niedyskryminacji obywateli ze względu na przynależność państwową – art. 18 traktatu, zakaz dyskryminacji między producentami wewnątrz UE – art. 40 ust. 2 traktatu, a także zapis mówiący, iż przy ustalaniu WPR mogą być brane pod uwagę różnice między regionami rolniczymi, nie zaś państwami członkowskimi - art. 39 ust. 2 traktatu.

"Powyższa dyskryminacja powoduje zagrożenie dla przyszłości rolnictwa w niektórych krajach UE" – stwierdził Jurgiel.

Według eurodeputowanej Beaty Mazurek (PiS) WPR to nie tylko wspieranie i promowanie obszarów wiejskich oraz realizacja ambitnych celów środowiskowych i klimatycznych, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa żywieniowego dla mieszkańców Europy. „Naszym priorytetem powinno być tworzenie równych warunków konkurowania dla wszystkich rolników na jednolitym rynku UE” - podkreśliła.

Reklama

Polska europosłanka wskazała na potrzebę uproszczenia przepisów i zmniejszenia barier administracyjnych, w szczególności dla małych gospodarstw rolnych oraz wskazała na brak konwergencji poziomu dopłat bezpośrednich między państwami członkowskimi. „Należy dążyć do pełnego wyrównania płatności bezpośrednich między państwami członkowskimi” - zaapelowała. Dodała, że dzięki temu rolnikom z państw słabiej rozwiniętych łatwiej będzie sprostać nowym obowiązkom zaproponowanym przez KE.

Zbigniew Kuźmiuk (PiS) przypomniał na wstępie, że europejscy rolnicy w czasie pandemii zapewnili bezpieczeństwo żywnościowe 500 mln europejskich konsumentów. „W zamian za to oczekują oni od nas, abyśmy przygotowali im warunki do zdecydowanie lepszego funkcjonowania niż do tej pory” - powiedział. Eurodeputowany wskazał, że grupa EKR ma zastrzeżenia do wysokiego poziomu wydatków na cele środowiskowe i klimatyczne, jednak delegacja polska będzie za tym poziomem głosować, ponieważ jest to rozwiązanie bardzo korzystne dla mniejszych gospodarstw, których jest w Polsce zdecydowana większość.

W UE trwają od ponad dwóch lat prace nad reformą Wspólnej Polityki Rolnej. Jak dotąd kraje członkowskie nie doszły w tej sprawie do porozumienia. W tym tygodniu w Luksemburgu debatują nad tym ministrowie ds. rolnictwa, a w PE we wtorek odbyła się debata. PE będzie głosował też nad projektem stanowiska w tej sprawie.