Forsal logo

Szpitalne łóżka bez personelu i lekcja ze Szwecji. Dlaczego system ochrony zdrowia tonie mimo nakładów

Artykuł partnerski
50 minut temu
Polska jest liderem w UE pod względem liczby łóżek szpitalnych w przeliczeniu na mieszkańca. Mimo to system ochrony zdrowia tonie. O wadach rodzimego lecznictwa, szwedzkim modelu reformy oraz unijnym indeksie odporności opowiada w studiu DGP i SGH na XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu dr hab. Małgorzata Lewandowska, prof. SGH, z Katedry Zarządzania Międzynarodowego.

W debacie o zapaści ochrony zdrowia stale powraca postulat dosypywania pieniędzy. Jak jednak wskazuje prof.  Lewandowska, , sedno problemu tkwi w braku reformy. Ekspertka  odeszłaby od przestarzałego modelu opieki.

Polska przoduje w UE pod względem liczby łóżek szpitalnych na mieszkańca. W praktyce stanowi to destymulantę obniżającą naszą pozycję w rankingach. Mamy bowiem głęboką dysproporcję: łóżka fizycznie istnieją, lecz brakuje lekarzy i pielęgniarek.–  Sama infrastruktura bez kadr staje się obciążeniem, a nie realną pomocą dla pacjenta – zauważa.

Wzorem skutecznej transformacji może być  Szwecja, która ponad dekadę temu wdrożyła głębokie zmiany w służbie zdrowia: zredukowała liczbę łóżek szpitalnych; ma ich dziś cztero- lub pięciokrotnie mniej niż Polska. Zamiast opierać system na szpitalach, Szwedzi postawili na tańsze ambulatoria, gwarantujące szybszy dostęp do leczenia – wskazuje prof. Lewandowska I przypomina, że szwedzkie zmiany wywołały duży opór społeczny i wymagały politycznej odwagi. Dziś jednak Szwecja wypada znakomicie w analizach efektywności. Dla Polski to dowód, że odejście od kosztownego modelu szpitalnego jest w pełni możliwe.

Badaczka  opowiada też o raporcie autorstwa ekspertów SGH, w którym stworzono syntetyczny indeks odporności oceniający 27 państw UE na podstawie 16 znormalizowanych wskaźników (skala 0–1). Wyodrębniono cztery filary: zasoby i stabilność operacyjną (waga 40%), dojrzałość cyfrową (waga 25%), zrównoważenie środowiskowe (waga 20%), sprawność funkcjonowania (efekty).

– Odporność to zdolność do reagowania na kryzysy i utrzymania stałości świadczeń. To kluczowe w obecnej sytuacji geopolitycznej – ocenia  Małgorzata Lewandowska, dodając, że próg odporności ustalono na poziomie 0,75. Polska wypada słabo i ustępuje „starej Unii”. Zaskakuje jednak filar sprawności funkcjonowania.

– Przy ograniczonych nakładach uzyskujemy wynik 0,48, co pokazuje, że system nieźle zarządza skromnymi środkami. Dystans do czołówki jest jednak wciąż duży – podkreśla ekspertka SGH.

Barierą pozostaje też ustrój finansowy. W Polsce samorządy odpowiadają za jakość opieki, ale środki rozdzielane są centralnie, co zmusza je do ciągłego dopłacania do leczenia. W Szwecji samorządy są finansowo niezależne. Jak mówi ekspertka, przeniesienie tego modelu do Polski wymagałoby głębokich zmian. Nasze regiony są zróżnicowane. Inne warunki ma podwarszawski powiat grodziski, a inne Podlasie czy Lubelszczyzna. Konieczny jest zatem – jak podkreśla  Małgorzata Lewandowska – dialog rządu z samorządami oraz „wyjęcie zdrowia” ze sporu politycznego.

Ekspertka przestrzega także przed pułapkami cyfryzacji. Choć poziom e-usług publicznych w Polsce jest wysoki, odsetek osób umiejących z nich korzystać pozostaje stosunkowo niski. Bez edukacji starszych pokoleń technologie pogłębią nierówności. Kolejnym wyzwaniem jest zrównoważenie środowiskowe, które wymagać będzie nakładów na ograniczenie wpływu sektora na ekosystem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj