Forsal logo

Gorzów na końcu rankingu 18 miast, kurczy się szybciej niż Łódź. Badanie „śladów życia” ujawnia drugie dno demografii

Panorama Gorzowa Wielkopolskiego z Wartą.
Gorzów ma największy procentowy spadek liczby ludności w zestawieniu 18 stolic województw. Eksperymentalne badanie GUS pokazuje dodatkową perspektywę./Shutterstock
Gorzów Wielkopolski stracił w ciągu roku niemal 1 proc. mieszkańców, to procentowo więcej niż jakakolwiek inna stolica województwa, w tym Łódź. To najsłabszy wynik w zestawieniu 18 miast wojewódzkich. Z drugiej strony istnieje zupełnie inna statystyczna opowieść o mieście: eksperymentalne badanie GUS oparte na tzw. „śladach życia”. Pokazuje ono diametralnie inną zbiorowość i ujawnia procesy, których sam ranking wyludniania nie jest w stanie wyjaśnić.
  • W rankingu miast liczy się nie tylko liczba utraconych mieszkańców. Zmiana procentowa potrafi odwrócić kolejność.
  • Spadek populacji nie oznacza, że wszyscy brakujący mieszkańcy wyjechali.
  • Badanie „śladów życia” pozwala zajrzeć głębiej, ale ma eksperymentalny charakter i nie zastępuje oficjalnego bilansu ludności.

Gorzów stracił niemal jednego mieszkańca na sto

Pod koniec 2024 roku Gorzów Wielkopolski liczył 114 700 mieszkańców. Rok później było ich już tylko 113 569. Oznacza to spadek o 1131 osób, czyli aż o 0,99 proc. w skali roku.

Co to oznacza w praktyce?

W przeliczeniu na skalę miasta ubył niemal jeden obywatel na każde sto osób. Statystycznie daje to ubytek ponad 3 mieszkańców każdego dnia.

Dla porównania: znacznie większa Łódź straciła w tym samym czasie aż 5803 mieszkańców, jednak ze względu na jej potencjał spadek ten wyniósł około 0,90 proc. W efekcie Gorzów zanotował wyższą dynamikę spadkową i w zestawieniu 18 stolic województw uplasował się na ostatnim miejscu.

Zgony i urodzenia wyjaśniają ponad połowę ubytku

Nagłówki mówiące o tym, że „ludzie uciekają z miasta”, są sporej wielkości uproszczeniem. Sam przyrost naturalny w Gorzowie w 2025 roku wyniósł minus 688 osób (o tyle więcej odnotowano zgonów niż urodzeń).

Oznacza to, że aż 61 proc. całkowitego spadku liczby mieszkańców wynika bezpośrednio z przyczyn demograficznych, a nie z decyzji o wyprowadzce do innego miasta czy za granicę. W wielu przypadkach nikt z danej rodziny nie pakuje walizek, po prostu starszych mieszkańców odchodzi więcej, niż rodzi się dzieci.

GUS szuka „śladów życia” w rejestrach

W opracowaniu z 1 lipca 2026 roku Główny Urząd Statystyczny zastosował nowatorskie podejście. Łącząc dane z rejestrów administracyjnych (m.in. PESEL, ZUS oraz NFZ), przeanalizował aktywności wskazujące na realny pobyt danej osoby w danym miejscu. Do osoby przypisywano następnie adres na podstawie dostępnych danych.

Kategoria (Badanie eksperymentalne)

Koniec 2024 r.

Koniec 2025 r.

Zmiana

Ogółem

131 656

131 295

minus 361

Cudzoziemcy

16 032

17 271

plus 1239 (+7,7%)

Obywatele polscy

115 624

114 024

minus 1600

Według tej metody do Gorzowa na koniec 2025 roku przypisano 131 295 osób, czyli znacznie więcej niż w oficjalnym bilansie zameldowań.

GUS zaznacza jednak, że wyników tych nie należy traktować jako bezpośredniej korekty oficjalnej populacji. Badanie nie mierzy długości pobytu czy czasowych nieobecności, ale obrazuje rzeczywiste zapotrzebowanie na usługi miejskie.

Dwie przeciwnie zmierzające siły

Choć ogólna liczba osób wykazanych w badaniu „śladów życia” spadła nieznacznie (o 361 osób, czyli ok. 0,27 proc.), wewnątrz tej grupy doszło do istotnego przetasowania:

  1. Liczba cudzoziemców wzrosła o 7,7 proc. i osiągnęła poziom 17 271 osób. Obecnie obcokrajowcy stanowią już ok. 13,2 proc. osób przebywających w mieście (w przybliżeniu co ósmy mieszkaniec).
  2. Liczba obywateli polskich spadła o 1600 osób.

Rosnąca grupa cudzoziemców w wyraźny sposób amortyzuje spadek populacji rodzimej, zmieniając i kształtując na nowo tkankę społeczną miasta.

Wizja dla miasta: wyludnianie a codzienne usługi

Z punktu widzenia samorządu i mieszkańców kluczowa jest odpowiedź na pytanie: ile osób faktycznie korzysta z miejskiej infrastruktury? Przepustowość dróg, zapotrzebowanie na komunikację miejską, miejscowe przychodnie, szkoły czy rynek mieszkaniowy zależą od realnej liczby przebywających osób, a nie tylko od twardych zameldowań.

Jak podkreśla Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego, dane o „śladach życia” stanowią niezbędne uzupełnienie wiedzy do skutecznego planowania rozwoju. Sam ranking stolic województw pokazuje tylko skrajny fragment o wiele bardziej złożonego obrazu.

Pytania czytelników

Czy spadek o 1131 mieszkańców oznacza, że z Gorzowa wyjechało ponad tysiąc osób?

Spadek populacji obejmuje zarówno ruch migracyjny (przeprowadzki), jak i przyrost naturalny. W 2025 roku w Gorzowie odnotowano o 688 więcej zgonów niż urodzeń, to ubytek naturalny odpowiada za ponad 61 proc. całego spadku liczby mieszkańców.

Czy Główny Urząd Statystyczny zmienił oficjalną liczbę mieszkańców Gorzowa na 131 295?

Wartość 131 295 pochodzi z eksperymentalnego badania opartego na tzw. „śladach życia”. Nie zastępuje ona oficjalnego bilansu ludności, lecz analizuje rzeczywistą aktywność i szacowaną liczbę osób przebywających w mieście.

Na czym polega badanie „śladów życia” i czy oznacza ono śledzenie smartfonów?

Nie, badanie GUS nie ma nic wspólnego ze śledzeniem telefonów. Polega na łączeniu zanonimizowanych danych z państwowych rejestrów publicznych, to są m.in. PESEL, ZUS i NFZ.

Dlaczego Gorzów wypadł w rankingu gorzej niż Łódź, skoro Łódź straciła ponad 5,8 tys. ludzi?

O pozycji w zestawieniu decyduje wskaźnik procentowy, a nie sama liczba utraconych mieszkańców. Ponieważ Gorzów jest mniejszym miastem, ubytek 1131 osób przyniósł spadek o 0,99 proc., podczas gdy w większej Łodzi utrata 5803 osób oznaczała spadek o ok. 0,90 proc.

Źródło: Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego, komunikat z 3.07.2026; obliczenia własne na podstawie arkuszy GUS.

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Anna Zdrowecka
Anna Zdrowiecka

Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.

W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.

Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGorzów na końcu rankingu 18 miast, kurczy się szybciej niż Łódź. Badanie „śladów życia” ujawnia drugie dno demografii »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj