Forsal logo

Polacy w czołówce krajów płacących za OnlyFans. Rocznie to nawet kilkaset milionów złotych

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 18:00
pismo, mężczyzna
Polacy w czołówce krajów płacących za OnlyFans. Rocznie to nawet kilkaset milionów złotych/Shutterstock
Choć OnlyFans nie cieszy się powszechnie szczególnie dobrą sławą, to okazuje się, że i tak wielu chętnie zostawia na niej całkiem sporo pieniędzy. Prognoza wydatków na tej platformie za 2026 rok pokazuje, że Polska znajduje się w czołówce krajów, które płacą najwięcej. Kwota, o której mowa naprawdę zwala z nóg.

Polacy coraz chętniej zostawiają swoje pieniądze na OnlyFans

Z prognozy przygotowanej przez serwis OnlyGuider wynika, że Polska znalazła się na liście 20 krajów wydających najwięcej na platformie OnlyFans. Według tych przewidywań w 2026 roku mieszkańcy naszego kraju zostawią tam około 66,09 miliona dolarów, czyli około 260 milionów złotych. Jest to wynik, który uplasował Polskę dokładnie na 12. miejscu, wyprzedzając kraje takie jak Finlandia, Argentyna, Szwajcaria czy Niderlandy. Na tle państw europejskich zaś jesteśmy jeszcze wyżej, bo dokładnie na 6. miejscu.

Jeśli prognozy te faktycznie się ziszczą, to będzie to oznaczało wzrost wydatków na tej platformie o 19% w stosunku do ubiegłego roku. Będzie to też rezultat powyżej średniej ogólnoświatowej, która według prognoz ma wynosić dokładnie 10,3% rok do roku.

Jest to wynik, z którego raczej trudno się cieszyć, ale to też nie wszystkie dane, które zostały przedstawione w raporcie. Okazuje się bowiem, że najchętniej z platformy tej korzystają mieszkańcy dużych miast.

Warszawa znalazła się 8. miejscu w rankingu 20 miast z największym procentowym wzrostem wydatków na mieszkańca. Nieco dalej, bo na 14. lokacie znalazł się Kraków. Uśrednione wydatki na 10 tys. mieszkańców dla tych miast to kolejno 95,8 tys. oraz 56 tys. dolarów. Dla lepszego zrozumienia tej statystyki wystarczy powiedzieć, że rezultat prognozowany dla Warszawy jest wyższy, niż w przypadku niektórych państw.

Polskie wydatki na OnlyFans. Na co wydają pieniądze użytkownicy?

Wchodząc nieco głębiej w te statystyki, można dopatrzyć się tego, na co Polacy wydają na tej platformie najwięcej pieniędzy. Okazuje się bowiem, że znaczna część wydatków przeznaczana jest na płatne wiadomości prywatne, materiały PPV oraz napiwki. Łącznie na właśnie te usługi ma zostać przeznaczone aż 46,3 mln dolarów. Najpopularniejsza forma wydatków, czyli subskrypcje zapewniające dostęp do ekskluzywnych treści w przypadku naszego kraju to "zaledwie" 19,8 mln dolarów.

Co bardzo ciekawe, w Polsce ma być aktywnych około miliona kont na tej platformie, a według szacunków mężczyźni mają odpowiadać za 56,2 mln dolarów wydatków, podczas gdy kobiety za 6,6 mln dolarów.

To nie jest jednorazowy przypadek. To trend

Choć prognozowana suma wydatków robi niemałe (i niezbyt optymistyczne) wrażenie, to warto zobaczyć, jak wyglądało to w ubiegłym roku. Według raportu OnlyFans Wrapped 2025 cytowanego przez Klub Jagielloński Polacy zostawili na tej platformie około 87 milionów dolarów, co oznaczało wzrost o 19% w stosunku do 2024 roku.

Wiele statystyk z ubiegłorocznego raportu pokrywa się z tym, co widać w aktualnych prognozach. Na czele miast z największymi wydatkami była Warszawa i wtedy także Polska znalazła się na 12. miejscu w rankingu państw wydających łącznej najwięcej.

Dlaczego Polacy tak dużo wydają na OnlyFans?

Od kilku lat, przy okazji zestawień dotyczących Polaków na OnlyFans, pojawia się to samo pytanie - dlaczego wydajemy tak dużo na platformie przeznaczonej do sexworkingu, która przecież ma bardzo wątpliwą reputację? Na to pytanie nie ma jednej dobrej i skutecznej odpowiedzi, ale pewne poszlaki znajdziemy w samych statystykach.

Skoro wiemy, że duża część wydatków idzie na personalizowany content, taki jak prywatne wiadomości, to jednym z powodów może być najzwyklejszy w świecie, choć dobijając brak bliskości. Dane z lipca 2026 roku pokazują, że aż 55% polskich mężczyzn w wieku od 18 do 24 lat ocenia swój poziom samotności jako wysoki. Sondaż Kantara z 2023 roku prognozował, że nawet 1/4 mężczyzn w naszym kraju może nigdy nie mieć szansy na stworzenie żadnej stałej relacji.

W takich okolicznościach wielu młodych mężczyzn szuka pocieszenia właśnie platformach takich jak OnlyFans, gdzie za opłatą są w stanie kupić sobie pewną namiastkę bliskości na względnie dogodnych dla siebie warunkach. Sam model działania platformy oraz techniki osób zarabiających na niej też jest tutaj istotny. Poprzez zaspokajanie tych potrzeb da się zarobić, a skoro jest to możliwe, to nie można doprowadzić do sytuacji, w której użytkownik przestanie płacić.

Abstrahując całkowicie od dalszych reperkusji, pokazuje to jednak smutny, ale zarazem niebezpieczny trend, w którym intymność, bliskość czy nawet relacje stają się towarem. Korzystają na tym oczywiście właściciele platformy oraz sexworkerki, jednak dla tych drugich nie jest to też praca bez ryzyka czy konsekwencji. Te oczywiście są i choć dzisiejszy dyskurs próbuje je bagatelizować, tak ostatecznie nie da się, a przede wszystkim nie powinno się ich ignorować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Przemysław Paterek
Przemysław Paterek

Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy w czołówce krajów płacących za OnlyFans. Rocznie to nawet kilkaset milionów złotych »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj