Według enologów niekończące się lato z łagodną i suchą aurą to dobry prognostyk dla jakości zbiorów dzięki temu, że nie ma wilgoci, zaś różnica temperatur między dniem a nocą wzbogaca bukiet i podnosi jakość wina. Winorośli nie grozi bowiem pleśń ani gnicie.

Zaznacza się zarazem, że jest to trudny rok dla winobrania po długim okresie najpierw niepogody, a potem rekordowych upałów. Z powodu tych anomalii krajowa produkcja będzie mniejsza o około 14 procent niż przed rokiem; na południu i w centrum Włoch spadek ten sięgnie nawet 50 proc.

Mniej, ale wyjątkowej jakości

Reklama

Prognozuje się produkcję 43 milionów hektolitrów włoskiego wina, podczas gdy w poprzednim roku było to 50 milionów. Jeśli dane te potwierdzą się, będzie to jeden z najgorszych sezonów. Ale, jak się zauważa, będzie to trunek wysokiej jakości.

Również na podstawie prognoz eksperci odnotowali, że należy w tym roku oczekiwać równej walki między Włochami a Francją o pierwszeństwo pod względem ilości wyprodukowanego wina. Rywalka Italii z drugiej strony Alp zmaga się w tym roku także ze skutkami pogodowych anomalii i dodatkowo z chorobami winorośli.

Z Rzymu Sylwia Wysocka