Forsal logo

Zaskakujący efekt pandemii. Gotówka z lokat i inwestycji mieszkaniowych płynie na giełdę

5 lipca 2020, 10:00
Inwestorzy indywidualni ruszyli do otwierania rachunków inwestycyjnych. Zrobili to, gdy sytuacja na GPW była kiepska. Jest to związane nie tylko z bardzo niskim oprocentowaniem lokat, ale także z niepewnością dotyczącą inwestowania w mieszkania na wynajem.

- Inwestorów można podzielić na dwie grupy, na tych wysoce aktywnych, którzy są nastawieni na bardzo agresywną spekulację na różnych instrumentach, również z dźwignią finansową, i bardziej pasywnych inwestujących średnioterminowo i długoterminowo wyłącznie na rynkach akcji - mówi w rozmowie z MarketNews24 Łukasz Wardyn, dyrektor CMC Markets na Europe Wschodnią.

Ci pierwsi nie obawiają się otwierać pozycji zarówno na wzrosty, jak i na spadki. Wybierają różne aktywa, nie tylko akcje, ale także różne indeksy giełdowe, waluty czy surowce, do których dostęp dają instrumenty pochodne, takie jak kontakty na różnice kursowe (CFD). Paradoksalnie kryzys związany z epidemią jest dla tej grupy okazją do wykorzystania znacznych zmian cen w obu kierunkach i silnych trendów.

Zaskakujące jest natomiast, że na otwieranie nowych rachunków zdecydowała się także ta druga grupa, która nie akceptuje bardzo wysokiego ryzyka. I decyzje te były podejmowane, gdy notowania na GPW były w dołku.

To właśnie ta grupa otworzyła dziesiątki tysięcy nowych rachunków w klasycznych biurach maklerskich, aby inwestować w akcje na warszawskiej giełdzie. To nowe rachunki, ale niekoniecznie są to rzeczywiście nowi inwestorzy, bo w ostatnich latach pozamykano bardzo wiele rachunków, czyli to są także inwestorzy powracający na GPW. Skłoniło ich ku temu rekordowo niskie oprocentowanie lokat i obligacji skarbowych w połączeniu z narastającą niepewnością na rynku mieszkaniowym, w tym w najmie krótkoterminowym.

- Ich inwestycje są dobre dla przyszłości GPW, mogą ją ożywić, bo w ostatnich latach warszawską giełdę można było traktować jako nudną, nawet porównując do innych rynków europejskich – ocenia Łukasz Wardyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MarketNews24
Zobacz
||
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj