Pamiętajmy o tym, że wynik może nie być pewny od razu i sprzeczne sygnały dla rynku waluty i wiadomości mogą popłynąć z największej gospodarki świata. Po drugiej stronie Atlantyku, mimo decyzji prezeski Legarde o odejściu w lutym 2027 ze stanowiska przed końcem kadencji. europejska waluta zareagowała przewidywalnie. EUR pozostało bez zmian po nawet po decyzji EBC o utrzymaniu stóp. Brytyjska waluta funt GBP i obligacje skarbowe nie zareagowały na stonowany jesienny budżet, Bank Anglii powinien podnieść stopy. Takie główne punkty wskazują autorzy analizy, Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan i Roman Ziruk z Ebury.
Informacje z USA liderem informacji ważnych dla rynków waluty
Obligacje skarbowe zyskiwały aż do końca miesiąca, odwrót od ryzyka miał jednak niewielki wpływ na główne waluty. Indeks USD zakończył tydzień mniej więcej bez zmian, euro i funt niewielkimi, a będący safe haven frank szwajcarski zanotował jedynie skromne zyski. Najbardziej ucierpiały rynki wschodzące – akcje ponownie traciły i zanotowały najgorszy miesiąc od początku wojny z Iranem. Spadające rentowności obligacji skarbowych w USA zwykle łagodziłyby część presji na te waluty, inwestorzy zwracają jednak większą uwagę na odpływy z rynków akcji wynikające z awersji do ryzyka.
Ten tydzień zapowiada się niezwykle zmiennie – zdominują go amerykańska polityka oraz czwartkowa (05.11) decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Wybory połówkowe odbędą się we wtorek (03.11), pełne wyniki poznamy najwcześniej dzień później. W środę (04.11) opublikowany zostanie wstępny odczyt październikowej inflacji w strefie euro, a serię kluczowych raportów z amerykańskiego rynku pracy zwieńczy w piątek (06.11) raport NFP (non-farm payrolls) za ten sam miesiąc. Apple i AMD opublikują wyniki finansowe, co da rynkom lepszy obraz rozwoju handlu związanego z AI.
Silna presja na wyprzedaż polskiej waluty, pod presją globalną i polityki
Polski złoty znajduje się pod wyraźną presją wyprzedażową. Kurs EUR/PLN wzrósł w poniedziałek do najwyższego od blisko trzech lat poziomu 4,42. Do czynników zewnętrznych– do których ostatnio dołożyła się wyprzedaż spółek związanych AI, psująca sentyment wobec aktywów ryzykownych, w tym walut rynków wschodzących – dochodzą czynniki krajowe, zarówno polityczne, jak i makroekonomiczne, które sprawiają, że złoty negatywnie wyróżnia się na tle walut regionu. Zacznijmy od polityki: nie spodziewamy się daleko idących, długotrwałych implikacji trwającego zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego i banku centralnego dla kursu walutowego. Inwestorzy nie chcą jednak widzieć nagłówków o konflikcie na linii bank centralny – rząd ani czymkolwiek, co zwiększyłoby obawy instytucjonalno-polityczne.
Przynajmniej część tych niepewności powinna wyjaśnić się już niedługo – w tym tygodniu wygasa bowiem kadencja jednego z sześciu obecnych członków zarządu NBP, a zgodnie z ustawą o NBP w skład zarządu obok prezesa wchodzi co najmniej sześciu członków. Choć finalna decyzja o akceptacji kandydatur nie zależy od ministra finansów, informacja o tym, że będzie rozmawiał w tej sprawie z premierem, jest pozytywnym sygnałem. Ryzyko postawienia prezesa Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu i konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego to jednak kwestie, które mogą wracać w nagłówkach przez dłuższy czas.
Jeśli chodzi o makro, wstępne październikowe dane o inflacji w zeszłym tygodniu pokazały głębszy od oczekiwanego spadek głównej miary, z 4,1% do 3,5% wobec konsensusu 3,7%. Jest on w dużej mierze wynikiem cen regulowanych – widać efekt programu CPN. Niemniej, co ważne, dane sugerują też dalsze wyhamowanie inflacji bazowej. To dobra wiadomość dla RPP i wzmacnia nasze oczekiwania co do utrzymania na obecnym poziomie stóp procentowych w listopadzie (konsensus również jest takiego zdania). Jednocześnie rynkowa korekta oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych ze względu na wspomniane dane ciąży złotemu. W tym tygodniu czekamy na sporo rozstrzygnięć, w tym na froncie krajowym. Warto pamiętać, że przy okazji listopadowej decyzji poznamy nowe projekcje banku centralnego, które mogą stanowić dla rynku wskazówkę co do dalszych decyzji Rady. Bardzo dużo będzie jednak zależeć od sytuacji na rynku surowców energetycznych i decyzji rządu w sprawie ograniczania wpływu wyższych kosztów energii na gospodarstwa domowe.
Euro pokazuje siłę wspólnej waluty w obliczu kryzysu
Mimo obfitującego w wydarzenia tygodnia kurs euro zmienił się tylko nieznacznie. Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie po dyskusji o podwyżce, sygnalizując, że do kolejnej dojdzie w grudniu. Decydenci wydają się jednak coraz bardziej ostrożni w związku z wyprzedażą na europejskim rynku obligacji skarbowych, a wzmianka o gwałtownym wzroście rentowności we Francji jest wyraźnym sygnałem, że może to osłabić apetyt na dalsze podwyżki stóp w przyszłym roku. Spready francuskich obligacji, które dotknęły poziomów typowych dla kryzysu, zmniejszyły się po posiedzeniu, ale w obliczu ogólnego unikania ryzyka ponownie zaczęły rosnąć. Posiedzenie przyćmiła jednak wiadomość, że prezeska Christine Lagarde planuje odejść ze stanowiska w lutym – dziewięć miesięcy przed końcem kadencji. Nie spodziewamy się, by miało to poważne konsekwencje dla ścieżki stóp EBC ani dla euro, choć dla wspólnej waluty im szybciej poznamy następcę, tym lepiej.
Euro zakończyło tydzień w zasadzie bez zmian, co odzwierciedla dwie równoważące się siły: obawy dotyczące sytuacji we Francji z jednej strony oraz wyprzedaż amerykańskich aktywów wywołaną niepokojem wokół AI z drugiej. Jeśli obawy związane z AI osłabną, problemy Francji mogą ponownie wysunąć się na pierwszy plan. Środowy (04.11) wstępny odczyt inflacji będzie kolejnym testem dla jastrzębiego nastawienia EBC.
Tydzień zdominowany przez wieści dotyczące amerykańskich rynków i waluty
Trzeci tydzień z rzędu dolar nie zdołał się umocnić ani po dobrych wiadomościach, ani w reakcji na awersję do ryzyka. Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie, przy czym dwie osoby głosowały za podwyżką, a odczyty PKB w III kwartale i wrześniowej inflacji były wysokie. Rynki wyceniają obecnie prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki na 75% i nie więcej niż jedną dodatkową podwyżkę w 2027 r., co pokazuje wyraźne zbliżenie do naszego scenariusza ruchu w górę w grudniu i zakończenia cyklu. Stanowisko Fedu, że dotychczasowe zacieśnienie już częściowo działa, uwiarygadnia ten pogląd.
Piątkowe (06.11) dane z rynku pracy oraz ewentualne polityczne niespodzianki po wtorkowych (03.11) wyborach połówkowych mogą stanowić w tym tygodniu największe ryzyko dla waluty. Rynki predykcyjne wyceniają na 95% prawdopodobieństwo utraty przez Republikanów kontroli nad co najmniej jedną izbą Kongresu, istotny ruch na rynkach po wyborach wymagałby więc ogromnego błędu sondażowego. Pełne zwycięstwo Republikanów pozostaje głównym ryzykiem ogonowym dla dolara – prawdopodobnie zobaczylibyśmy wówczas jego umocnienie, ponieważ inwestorzy przygotowywaliby się na kolejne obniżki podatków, wyższe wydatki, większy deficyt i odnowione obawy o niezależność Fedu.
Konserwatywna reakcja na rynkach papierów wartościowych i brytyjskiej waluty
Ogłoszony w ubiegłym tygodniu jesienny budżet nie miał większego wpływu na funta i obligacje skarbowe, rząd uniknął bowiem jakichkolwiek radykalnych lub nieoczekiwanych ruchów, a rynki w znacznej mierze uwzględniły już w wycenie podane informacje. Przestrzeń fiskalną odbudowano na razie do poziomów uznawanych za ledwie akceptowalne, podwyżki podatków były umiarkowane i dotyczą głównie banków, a środki na wsparcie energetyczne były tak niewielkie, że ich wpływ na wzrost i inflację będzie zaniedbywalny. Choć rynki przyjęły budżet ze spokojem, brak zajęcia się wydatkami socjalnymi oraz niejasności dotyczące wydatków na obronność sprawiają, że zostajemy z większą liczbą pytań niż odpowiedzi.
Przed czwartkową (05.11) decyzją Banku Anglii funt umocnił się jednak nieznacznie zarówno względem dolara, jak i euro. Biorąc pod uwagę odporny wzrost i uporczywie wysoką inflację, spodziewamy się, że Komitet podniesie stopy procentowe, co jest niemal w pełni wyceniane. Rozkład głosów i wskazówki dotyczące przyszłej polityki będą miały dla funta większe znaczenie niż sama decyzja. Podejrzewamy, że głosowanie nie będzie jednomyślne, a ogólne forward guidance nie będzie zawierać wyraźnego zobowiązania do dalszych podwyżek w 2027 r. Rynkowe oczekiwania trzech kolejnych ruchów w górę po najbliższym posiedzeniu wydają nam się zbyt agresywne i spodziewamy się, że Komitet je odsunie, zakładają eksperci Ebury.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

