Forsal logo

Atak hakerski trwa dziś minuty, nie dni. Firmy muszą zmienić podejście do cyberbezpieczeństwa

Haker przed komputerem
46 milionów ataków w zaledwie rok. AI zmieniła zasady gry w cyberbezpieczeństwie - co teraz się liczy?/Shutterstock
Sztuczna inteligencja skróciła czas potrzebny na przeprowadzenie cyberataku z dni do minut. W ciągu ostatnich 12 miesięcy Microsoft odnotował ponad 46 milionów ataków polegających na podszywaniu się pod kontakty biznesowe. Eksperci, którzy spotkali się podczas Cyber24 DAYS, są zgodni: dziś pytanie nie brzmi już, czy firma zostanie zaatakowana, ale czy przetrwa atak i zachowa zaufanie klientów.

Ważne

NAJWAŻNIEJSZE:

  • AI skróciła cykl działań cyberprzestępców z dni do minut - organizacje mają coraz mniej czasu na reakcję.
  • W ciągu 12 miesięcy odnotowano ponad 46 milionów ataków podszywających się pod kontakty biznesowe.
  • 88 procent firm już testuje agentów AI, a 82 procent liderów planuje wdrożyć ich na szerszą skalę w ciągu 12-18 miesięcy.
  • Do 2028 roku w firmach może działać nawet 1,3 miliarda agentów AI.
  • Eksperci na Cyber24 DAYS są zgodni: odporność to dziś obowiązek zarządu, a nie tylko działu technicznego.

Dlaczego atak hakerski trwa dziś zaledwie minuty, a nie dni?

Jeszcze kilka lat temu cyberprzestępcy potrzebowali dni, czasem tygodni, żeby przygotować i przeprowadzić skuteczny atak. Sztuczna inteligencja zmieniła tę zasadę. Dziś cały proces - od rozpoznania celu po wykonanie ataku - może zamknąć się w kilkadziesiąt minut.

To oznacza, że firmy mają dramatycznie mniej czasu na reakcję. Dodatkowo pojedynczy incydent nie zostaje już w granicach jednej organizacji. Może rozprzestrzenić się poprzez partnerów biznesowych, dostawców i usługi chmurowe - znacznie dalej niż firma, która była pierwotnym celem ataku.

Właśnie o tym rozmawiali uczestnicy panelu "Cyberodporność państwa i biznesu w erze permanentnego kryzysu" podczas Cyber24 DAYS. Dyskusję prowadził Piotr Pilewski, redaktor naczelny CyberDefence24.pl, a wzięli w niej udział:

  • Iwona Szylar (Microsoft Polska),
  • gen. dyw. prof. dr hab. inż. Mariusz Chmielewski (dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni),
  • Michał Furman (ORLEN S.A.),
  • prof. dr hab. Piotr Sankowski (IDEAS Research Institute),
  • Andrea Gómez Sánchez (Indra),
  • Wojciech Zaskórski (Lenovo Polska).

Skala zagrożenia w liczbach: 165 bilionów sygnałów dziennie

Najnowszy raport Microsoft Digital Defense Report 2026 pokazuje, z jaką intensywnością muszą dziś mierzyć się firmy i instytucje. Microsoft przetwarza ponad 165 bilionów sygnałów bezpieczeństwa, wykrywa średnio 31 milionów przypadków ryzyka związanego z tożsamością oraz blokuje 4,7 miliona plików zawierających złośliwe oprogramowanie.

Te liczby nie są abstrakcją dla statystyk branżowych - przekładają się bezpośrednio na ryzyko, z jakim mierzy się każda firma korzystająca z systemów cyfrowych, czyli praktycznie każda działająca dziś organizacja.

Dochodzi do tego nowy czynnik: masowe wdrażanie sztucznej inteligencji w samych firmach. 88% przedsiębiorstw już eksperymentuje z agentami AI, a 82% liderów biznesu planuje wdrożyć je na szerszą skalę w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy. Prognozy branżowe wskazują, że do 2028 roku w środowiskach produkcyjnych może działać około 1,3 miliarda agentów AI. Każdy z nich to potencjalny nowy punkt, który trzeba zabezpieczyć.

Cyberbezpieczeństwo to już nie jest zadanie wyłącznie dla działu IT

To być może najważniejsza zmiana myślenia, jaką muszą dziś przejść zarządy firm. Zarządzanie tożsamością cyfrową, nadzór nad systemami AI i monitorowanie krytycznych zależności biznesowych stają się sprawami dla najwyższego kierownictwa, a nie tylko zagadnieniami technicznymi zostawionymi działowi IT.

"Odporności i bezpieczeństwa nie należy traktować w kategorii kosztów, tylko w kategorii budowania przewagi konkurencyjnej organizacji i państwa" - podkreśliła Iwona Szylar, dyrektor generalna Microsoft w Polsce.

To podejście ma bezpośrednie przełożenie na biznes. Klienci coraz częściej oceniają partnerów nie tylko przez pryzmat oferty, ale też wiarygodności i gotowości na zakłócenia. Firma, która potrafi zapewnić ciągłość działania nawet w sytuacji ataku, chroni swoją reputację, relacje z klientami i przychody.

Miarą sukcesu nie jest uniknięcie ataku, ale szybki powrót do działania

Tu pojawia się zmiana w sposobie myślenia o bezpieczeństwie, którą podkreślali uczestnicy debaty. Dojrzała organizacja nie zakłada, że uda jej się uniknąć każdego ataku. Zakłada raczej, że zakłócenie na pewno nastąpi - i przygotowuje się na ten moment.

Oznacza to konkretne decyzje podjęte wcześniej: które funkcje biznesowe muszą zostać utrzymane za wszelką cenę, jak szybko trzeba je przywrócić po awarii i kto dokładnie odpowiada za kluczowe decyzje w sytuacji kryzysowej. Dobrze przygotowana architektura systemów i plany awaryjne sprawiają, że atak na jeden element nie paraliżuje całej organizacji.

Ważne

Miarą dojrzałości nie jest więc liczba odpartych ataków, lecz zdolność do ograniczenia strat, utrzymania najważniejszych funkcji, odtworzenia działania w uzgodnionym czasie i zachowania zaufania klientów przez cały ten proces.

Zarząd powinien znać najważniejsze zależności biznesowe swojej firmy, rozumieć realne skutki ewentualnego przestoju i zadbać o jasny podział odpowiedzialności, zanim dojdzie do kryzysu. Technologia wspiera odporność, ale o skuteczności reakcji decydują ostatecznie ludzie, procesy i zdolność do szybkiego działania pod presją czasu.

Dlaczego żadna firma nie obroni się sama przed cyberatakiem?

Jak podkreślał Brad Smith podczas World Economic Forum 2025, przy obecnej skali zagrożeń żadna organizacja ani państwo nie jest w stanie skutecznie bronić się w pojedynkę. Cyberbezpieczeństwo stało się wspólnym obowiązkiem sektora publicznego i prywatnego.

Michał Furman z ORLEN S.A. zwracał uwagę na coś ważnego z perspektywy dużej firmy: organizacje najlepiej rozpoznają ryzyka we własnym obszarze działania, ale to wymiana informacji między firmami pomaga odkryć zależności i luki w całym łańcuchu dostaw. Innymi słowy - odporność jednej firmy zależy także od gotowości jej partnerów biznesowych.

Jak wygląda współpraca w praktyce? Przykład Ukrainy

Konkretny wymiar takiej współpracy pokazuje sytuacja sprzed rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Tuż przed atakiem zbrojnym, poprzedzonym operacją w cyberprzestrzeni, analitycy Microsoft Threat Intelligence Center wykryli złośliwe oprogramowanie przygotowane do uderzenia w ukraińskie systemy.

Natychmiast poinformowali o zagrożeniu ukraiński rząd i przekazali zalecenia techniczne pozwalające je zatrzymać. Trzy godziny po wykryciu zagrożenia udostępniona została aktualizacja oprogramowania, z której mogli skorzystać zarówno klienci Microsoft, jak i współpracujące państwa. Gen. dyw. prof. dr hab. inż. Mariusz Chmielewski, dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, wskazywał, że właśnie szybkie powiadamianie o podatnościach umożliwia wcześniejszą reakcję i realnie ratuje systemy przed atakiem.

Strategia na papierze to za mało - trzeba regularnie testować gotowość

Uczestnicy debaty byli zgodni co do jednej rzeczy: same procedury i strategie zapisane w dokumentach nie wystarczą. Gotowość organizacji trzeba sprawdzać w praktyce poprzez regularne testy i ćwiczenia symulujące realny atak.

Dopiero działanie pod presją pokazuje, czy podział odpowiedzialności rzeczywiście jest jasny, czy decyzje zapadają wystarczająco szybko, a ludzie, procesy i partnerzy biznesowi potrafią ze sobą sprawnie współpracować w sytuacji kryzysowej. Teoria i praktyka to dwie różne sprawy - i tylko ćwiczenia pokazują, która wersja planu działa w realnych warunkach.

Co powinien zrobić zarząd firmy już dziś w kwestii cyberbezpieczeństwa?

Wnioski z debaty prowadzą do konkretnych działań, które liderzy biznesu powinni wdrożyć, zanim dojdzie do kryzysu:

  1. Zidentyfikuj, które funkcje biznesowe są krytyczne dla przetrwania firmy.
  2. Ustal jasno, kto odpowiada za konkretne decyzje w sytuacji ataku.
  3. Sprawdź, jak działa współpraca z partnerami i dostawcami w łańcuchu dostaw.
  4. Przetestuj przyjęte plany awaryjne w praktyce, nie tylko na papierze.
  5. Włącz zarządzanie tożsamością cyfrową i nadzór nad AI do strategii biznesowej, nie tylko technicznej.

Przewaga konkurencyjna w obszarze bezpieczeństwa nie powstaje w chwili kryzysu. Buduje się ją wcześniej - poprzez decyzje, które pozwalają chronić klientów, zachować zaufanie i utrzymać działalność firmy, gdy warunki stają się trudne.

Ataki hakerskie dziś i cyberbezpieczeństwo w kontekście rozwoju AI - pytania i odpowiedzi (FAQ)

Dlaczego ataki hakerskie są dziś szybsze niż kiedyś?

Sztuczna inteligencja pozwala cyberprzestępcom automatyzować rozpoznanie celu i przeprowadzenie ataku, skracając cały proces z dni do minut.

Ile ataków typu podszywanie się pod kontakty biznesowe odnotowano w ostatnim roku?

Microsoft odnotował ponad 46 milionów takich ataków w ciągu 12 miesięcy.

Czy agenci AI w firmach zwiększają ryzyko cyberataków?

Tak, każdy nowy system AI to potencjalny dodatkowy punkt, który trzeba zabezpieczyć. Prognozy mówią o 1,3 miliarda agentów AI działających w firmach do 2028 roku.

Dlaczego cyberbezpieczeństwo to dziś sprawa zarządu, a nie tylko działu IT?

Bo skutki ataku mogą dotyczyć całej strategii biznesowej firmy - ciągłości działania, reputacji, zaufania klientów i przychodów, a nie tylko systemów technicznych.

Czym jest cyberodporność organizacji?

To zdolność firmy do ograniczenia strat po ataku, utrzymania najważniejszych funkcji, szybkiego przywrócenia działania i zachowania zaufania klientów.

Czy da się całkowicie uniknąć cyberataków?

Nie. Dojrzałe organizacje zakładają, że atak na pewno nastąpi, i przygotowują się na ten moment zamiast liczyć na to, że go unikną.

Dlaczego same procedury bezpieczeństwa nie wystarczą?

Bo gotowość trzeba sprawdzić w praktyce - dopiero regularne testy i ćwiczenia pokazują, czy plany awaryjne rzeczywiście działają pod presją czasu.

Źródło: Microsoft

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
T. Piwowarski
oprac. Tomasz Piwowarski

W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSpóźniony urząd zapłaci karę za brak pozwolenia na budowę w terminie. Nawet po latach od zwłoki »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj