Forsal logo

Kraków idzie pod prąd, 10 tysięcy plus. Więcej zgonów niż urodzeń i krok od nowej granicy

Panorama Krakowa z lotu ptaka z kościołem św. Józefa w Podgórzu, Wisłą i Wawelem w tle.
Kraków zyskał ponad 10 tys. mieszkańców w półtora roku./Shutterstock
Kraków znów zwiększył liczbę mieszkańców. Na koniec czerwca 2026 r. było ich już 819 493, to o ponad 10 tys. więcej niż półtora roku wcześniej. Za tym wynikiem kryje się jednak paradoks: również, jak w Łodzi czy Gorzowie, tutaj więcej osób umiera, niż się rodzi. Co więc podnosi licznik mieszkańców?

Kraków zyskał ponad 10 tys. mieszkańców w półtora roku

Pod koniec 2024 r. Kraków liczył 809 168 mieszkańców. Rok później było ich 816 614, a 30 czerwca 2026 r., to było już 819 493. Dane GUS zestawione w miejskim serwisie pokazują więc dwa kolejne okresy wzrostu.

W całym 2025 r. przybyło 7446 mieszkańców. Pierwsze sześć miesięcy 2026 r. przyniosło kolejne 2879 osób na plusie.

Łącznie daje to 10 325 mieszkańców więcej w półtora roku, czyli wzrost o około 1,28 proc. To zmiana liczby ludności, a nie liczba samych osób, które się przeprowadziły.

Stan na dzień

Liczba mieszkańców Krakowa

31 grudnia 2024 r.

809 168

31 grudnia 2025 r.

816 614 (+7 446)

30 czerwca 2026 r.

819 493 (+2 879)

Źródło: GUS, zestawienie Urzędu Miasta Krakowa „Kraków w liczbach”, aktualizacja 26 października 2026 r.; różnice i procent - obliczenia własne.

Do granicy 820 tys. mieszkańców brakowało w połowie roku zaledwie 507 osób. To odległość od progu w tamtym momencie, nie potwierdzenie, że miasto już go przekroczyło.

Więcej pogrzebów niż narodzin. Miasto mimo to rośnie

W pierwszym półroczu 2026 r. w statystyce mieszkańców Krakowa odnotowano 3461 urodzeń żywych i 3776 zgonów. Przyrost naturalny wyniósł więc minus 315 osób.

Gdyby o zmianie populacji decydowały wyłącznie narodziny i zgony, Kraków również zakończyłby ten okres na minusie.

Dodatni wynik miasta nie oznacza zatem, że ominął je problem ubytku naturalnego. Pokazuje, że inne składniki bilansu ludności zdołały go przeważyć.

Przeprowadzki zmieniają rachunek Krakowa

W pierwszym półroczu 2026 r. saldo migracji wewnętrznych wyniosło w Krakowie plus 2505 osób. O tyle więcej ludzi przybyło na pobyt stały z innych miejscowości w Polsce, niż wyprowadziło się z Krakowa do innych miejscowości w kraju.

To ważna różnica: dodatnie saldo nie mówi, że nikt nie opuszcza miasta. Oznacza przewagę przyjazdów nad wyjazdami. Nie obejmuje też migracji zagranicznych.

Zestawienie dodatniego bilansu przeprowadzek i ujemnego przyrostu naturalnego pomaga zrozumieć krakowski paradoks. Miasto może zwiększać populację mimo przewagi zgonów nad narodzinami.

Prawie 138 tys. studentów. Druga skala krakowskiego życia

Kraków jest również dużym ośrodkiem akademickim. W miejskim omówieniu raportu o stanie gminy podano, że w roku akademickim 2024/2025 studiowały tu 137 784 osoby. To o 5823 więcej niż rok wcześniej. Studentów zagranicznych było 9631.

Nie można dopisać tych osób do liczby mieszkańców ani uznać wzrostu liczby studentów za gotowe wyjaśnienie zmian demograficznych. Te grupy częściowo się pokrywają, a nie każdy studiujący przenosi do Krakowa miejsce zamieszkania.

To jednak istotny kontekst: licznik mieszkańców i liczba osób korzystających z miasta opisują różne rzeczy. Studenci mogą mieszkać w Krakowie, dojeżdżać do niego albo przebywać tu tylko przez część roku.

Wzrost mieszkańców nie oznacza końca problemów demograficznych

Kraków ma dodatni bilans ludności, ale nadal mierzy się z przewagą zgonów nad urodzeniami. To oznacza, że utrzymanie wzrostu nie zależy wyłącznie od tego, ile dzieci przyjdzie na świat.

Dla mieszkańców większa populacja oznacza też potrzebę planowania mieszkań, transportu i usług publicznych. Same dane demograficzne nie rozstrzygają, czy miasto nadąża z ich zapewnianiem.

Na razie kierunek jest czytelny: po wzroście w 2025 r. Kraków zyskał mieszkańców również w pierwszej połowie 2026 r. Kolejne dane pokażą, czy utrzyma ten wynik.

FAQ. Liczba mieszkańców Krakowa, najczęstsze pytania

Ilu mieszkańców ma Kraków według najnowszych danych?

Według danych GUS na 30 czerwca 2026 r. Kraków liczył 819 493 mieszkańców. Liczba ta dotyczy miasta w jego granicach administracyjnych, bez okolicznych gmin.

O ile wzrosła liczba mieszkańców Krakowa?

W pierwszym półroczu 2026 r. przybyło 2879 mieszkańców. Natomiast od końca 2024 r. do końca czerwca 2026 r., czyli w półtora roku, populacja zwiększyła się o 10 325 osób.

Dlaczego Kraków rośnie, skoro więcej osób umiera, niż się rodzi?

Przewagę zgonów nad urodzeniami równoważy dodatni bilans migracji. W pierwszym półroczu 2026 r. ubytek naturalny wyniósł 315 osób, a samo saldo przeprowadzek na pobyt stały między Krakowem a innymi miejscowościami w Polsce było dodatnie i sięgnęło 2505 osób. Pełny bilans uwzględnia również migracje zagraniczne.

Czy ponad 10 tys. mieszkańców więcej oznacza tyle samo przeprowadzek do Krakowa?

To zmiana całkowitej liczby ludności, która uwzględnia m.in. urodzenia, zgony, przyjazdy i wyjazdy. Liczba osób przybywających do miasta oraz końcowy wzrost populacji to różne wielkości.

Czy do liczby mieszkańców można doliczyć krakowskich studentów?

Nie można automatycznie dodawać studentów do populacji miasta. Część z nich jest już uwzględniona w statystyce mieszkańców, inni dojeżdżają lub przebywają w Krakowie czasowo. Podane w artykule 137 784 osoby studiujące w roku akademickim 2024/2025 stanowią osobną statystykę.

Źródła: Urząd Miasta Krakowa, „Kraków w liczbach”, dane GUS do 30 czerwca 2026 r.

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Anna Zdrowecka
Anna Zdrowiecka

Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.

W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.

Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKraków idzie pod prąd, 10 tysięcy plus. Więcej zgonów niż urodzeń i krok od nowej granicy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj