Forsal logo

Zaniżanie cen paliw w Orlenie. Prokurator: są cztery wnioski o areszt

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 20:06
Zaniżanie cen paliw w Orlenie. Prokurator: są cztery wnioski o areszt
Zaniżanie cen paliw w Orlenie. Prokurator: są cztery wnioski o areszt/GazetaPrawna.pl/ Wygenerowany przez AI
Prokurator wystąpił do sądu o aresztowanie czterech osób, z pięciu zatrzymanych w śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw - poinformował w środę prokurator krajowy Dariusz Korneluk. 

Wnioski o areszt dla czterech z pięciu zatrzymanych

Prokurator krajowy pytany był w środę w TVN24, czy w sprawie Orlenu są wnioski areszt albo inne tego rodzaju działania ze strony prokuratury.

- Dzisiaj prokurator skierował cztery wnioski o zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci aresztowania w stosunku (...) do czterech osób. Zatrzymanych zostało pięć osób, w stosunku do jednej zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze - powiedział Korneluk. 

We wtorek Prokuratura Krajowa podała, że w poniedziałek ABW zatrzymała pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu, w tym byłego członka zarządu spółki z lat 2018–2024. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty w prowadzonym od ponad dwóch lat śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 r. 

Bezprawne manipulowanie ceną i brak paliwa

Podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, przedstawiając ustalenia śledztwa, powiedział, że z postępowania tego wynika, iż w Orlenie w okresie przedwyborczym 2023 r. „doszło do bezprawnego zaniżenia cen hurtowych paliwa”. Jak podkreślił, w spółce już właściwie od sierpnia 2023 r. „dochodziło do celowego, bezprawnego manipulowania ceną paliwa, żeby uzyskać określony efekt w postaci niższej ceny w dystrybutorach”. 

Jak mówił, przez przestępcze działania kilku osób w spółce z udziałem Skarbu Państwa, kluczowej dla polskiej gospodarki, doszło ostatecznie do takiej sytuacji, że na ponad 600 stacjach Orlenu zabrakło paliwa - w związku z tym w spółce wydano zalecenie, aby informować, że nastąpiła awaria dystrybutorów. 

- Żadne przesłanki ekonomiczno-gospodarcze, czyli to, co działo się na rynku paliw, światowym europejskim, nie wskazywały na to, że te ceny można było obniżyć - oświadczył Żurek, odnosząc się do sytuacji z sierpnia, a także z września 2023 r. Zwrócił uwagę, że Orlen posiada określone procedury, które muszą być dochowane, żeby doszło do zgodnego z prawem obniżenia cen paliw.

- W tym przypadku prokuratura stwierdziła, że mamy ewidentnie powiązaną z okresem przedwyborczym bezprawną manipulację cenami paliw, z nieuwzględnianiem tego, co dzieje się na rynku, i jednocześnie z naruszeniem procedur wewnątrz spółki – dodał minister sprawiedliwości. Jak zaznaczył, sprawa ma charakter rozwojowy.

Gigantyczna szkoda

Podkreślił, że „kwota wyrządzonej szkody jest gigantyczna”. - Biegli oszacowali, że to kwota 4 mld 100 mln zł – podkreślił Żurek.

Minister sprawiedliwości wyjaśnił, że sprawa dotyczy przestępstwa opisanego w artykule 296. Kodeksu karnego, czyli wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym - jest ono zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dodał, że w tym konkretnym przypadku zachodzi jeszcze przesłanka szkody w wielkich rozmiarach, a wtedy zagrożenie karą to nawet 25 lat więzienia.

Śledztwo w sprawie podejrzenia zaniżania przez Orlen cen paliw wszczęła 17 stycznia 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Płocku, gdzie znajduje się siedziba i główny zakład produkcyjny spółki. Postępowanie obejmowało okres od 1 sierpnia do 31 października 2023 r. W maju 2024 r. zostało przejęte przez Prokuraturę Krajową w Łodzi. Powodem – jak wyjaśniano - były duża waga obu postępowań i duży zakres zgromadzonego materiału dowodowego.

Celem śledztwa było ustalenie, czy poprzez nadużycie uprawnień bądź niedopełnienie obowiązków przez osoby zarządzające Orlenem mogło dojść do niezasadnego zaniżenia cen paliw płynnych względem cen rynkowych, a w związku z tym do sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w spółce - wtedy jeszcze, jak podawano, w nieustalonej kwocie.

W ramach śledztwa w sprawie podejrzenia zaniżania cen paliw w Orlenie, a także w związku z odrębnym postępowaniem, dotyczącym fuzji z Lotosem, w marcu 2024 r. przeszukano z udziałem ABW biura koncernu w Płocku, a także w Warszawie oraz w Gdańsku. Zabezpieczono wówczas w sumie 73 gigabajty dokumentów w wersji elektronicznej i 2 terabajty korespondencji z poczty elektronicznej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZaniżanie cen paliw w Orlenie. Prokurator: są cztery wnioski o areszt »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj