Polski elektryk kontra Erling Haaland. Skarga jest już w Sądzie UE
Stawką są prawa do komercyjnego wykorzystywania oznaczenia, które brzmi identycznie jak nazwisko Erlinga Haalanda. Spór o znak towarowy „HAALAND” wchodzi teraz na etap sądowy. Polak kwestionuje decyzję Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, czyli EUIPO, który rozstrzyga o rejestracji i ochronie unijnych znaków towarowych. Urzędowe ogłoszenie potwierdza, że skargę wniesiono 22 lipca 2026 r., a postępowanie ma sygnaturę T-460/26. Skarżący zaskarżył decyzję Piątej Izby Odwoławczej EUIPO z 20 maja 2026 r. Formalnie jego przeciwnikiem procesowym jest unijny urząd, natomiast Haaland figuruje w ogłoszeniu jako druga strona postępowania przed izbą odwoławczą. Sprawa trafiła do Sądu UE, który działa w ramach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Według informacji przekazanej PAP przez pełnomocniczkę Polaka termin rozprawy nie został jeszcze ustalony.
Znak towarowy „Haaland”. Jak rozpoczął się spór z piłkarzem?
Konflikt rozpoczął się w 2023 r., gdy Erling Haaland podjął próbę zarejestrowania własnej marki. Wówczas okazało się, że Polak wcześniej zastrzegł oznaczenie „Haaland” jako unijny znak towarowy. Piłkarz zakwestionował tę rejestrację, zarzucając zgłaszającemu działanie w złej wierze. We wrześniu 2025 r. uzyskał korzystne rozstrzygnięcie, a w maju 2026 r. Polak przegrał również postępowanie odwoławcze. Teraz skarżący chce uchylenia decyzji EUIPO, dzięki czemu mógłby ponownie walczyć o ochronę spornego oznaczenia.
Polak tłumaczy nazwę „Haaland”. Powołuje się na grę słów
Elektryk utrzymuje, że wybrał nazwę samodzielnie, łącząc polskie słowo „hala” z angielskim „land”. Według jego wyjaśnień podobieństwo do nazwiska sportowca nie wynika z zamiaru wykorzystania jego popularności. Polak przekonuje również, że w chwili zgłoszenia znaku nie znał Haalanda jako piłkarza. Jak podaje PAP, tłumaczy to brakiem zainteresowania reprezentacją Norwegii i tym, że zagraniczne ligi piłkarskie w Polsce można oglądać głównie na płatnych platformach. W swojej argumentacji odwołał się także do występowania nazwiska Haaland w Norwegii oraz podobnych nazw geograficznych. Na tej podstawie kwestionuje możliwość przyznania sportowcowi wyłączności na oznaczenie.
Buty piłkarskie i napoje energetyczne. Prawnicy Haalanda wskazują zakres rejestracji
Pełnomocnicy piłkarza zwracają uwagę na towary objęte zgłoszeniem. Jak wynika z relacji PAP, Polak zastrzegł nazwę między innymi dla:
- odzieży sportowej;
- butów piłkarskich;
- sprzętu sportowego;
- napojów energetycznych.
Prawnicy Haalanda uważają, że taki dobór produktów podważa wyjaśnienie o przypadkowej zbieżności nazwy z nazwiskiem piłkarza. Według ich stanowiska zgłaszający próbuje skorzystać z rozpoznawalności sportowca i wartości jego wizerunku. Podobną ocenę przedstawił w rozmowie z „VG” profesor prawa Ole-Andreas Rognstad z Uniwersytetu w Oslo, który uznaje argumentację elektryka za mało przekonującą i ocenia jego szanse na sukces bardzo nisko.
Skarga do Sądu UE. Polak chce przynajmniej częściowej ochrony znaku
Urzędowe ogłoszenie pokazuje, że skarżący przedstawia również wariant na wypadek nieuwzględnienia jego głównego żądania. Domaga się:
- uchylenia zaskarżonej decyzji;
- w konsekwencji uchylenia wcześniejszego rozstrzygnięcia o unieważnieniu znaku albo przekazania sprawy EUIPO do ponownego rozpatrzenia;
- ewentualnie uchylenia decyzji w części dotyczącej towarów i usług niezwiązanych z działalnością lub renomą Haalanda.
To oznacza, że Polak zabiega przynajmniej o zachowanie ochrony w obszarach, których — według jego argumentacji — nie obejmuje działalność ani renoma piłkarza.
Zła wiara przy rejestracji znaku towarowego. Co mówią przepisy UE?
Podstawę prawną sporu stanowi rozporządzenie 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 59 ust. 1 lit. b unijny znak towarowy podlega unieważnieniu, jeżeli zgłaszający działa w złej wierze w momencie zgłoszenia. Wcześniejsza rejestracja nie daje więc bezwarunkowej gwarancji zachowania ochrony. Ochrona znaku odnosi się do wskazanych towarów i usług, dlatego w tej sprawie znaczenie ma zarówno wybór oznaczenia, jak i zakres zgłoszenia. Konflikt dotyczy handlowego wykorzystania nazwy, a jego rozstrzygnięcie nie sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, kto pierwszy wpisał nazwisko do rejestru. Art. 72 tego samego rozporządzenia pozwala zaskarżyć decyzję izby odwoławczej EUIPO do Sądu UE, który może ją uchylić lub zmienić. Z tej drogi korzysta Polak, próbując podważyć dwa dotychczasowe niekorzystne dla siebie rozstrzygnięcia.
Źródła:
- Dziennik Urzędowy UE / EUR-Lex — ogłoszenie skargi w sprawie T-460/26, Wąs przeciwko EUIPO – Haaland, opublikowane 14 września 2026 r.
- „VG” — „Erling Braut Haaland i navnekrangel med polsk elektriker”, 9 października 2026 r.
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 — w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej, w szczególności art. 59 ust. 1 lit. b oraz art. 72.
Redaktorka portalu internetowego gazetaprawna.pl. Absolwentka filologii polskiej oraz pedagogiki. Psychodietetyczka oraz psychoterapeutka w trakcie szkolenia. Przez kilka lat pracowała jako dziennikarka medyczna. Pasjonatka tematów z zakresu medycyny, a zwłaszcza zdrowia psychicznego.

