Forsal logo

Rosja rozwija pocisk, który sięgnie USA. Ukraińcy mają pewne podejrzenia

Rosja rozwija pocisk, który sięgnie USA. Ukraińcy mają pewne podejrzenia
Rosja rozwija pocisk, który sięgnie USA. Ukraińcy mają pewne podejrzenia Fot. Rosyjskie MON/Inne
Rosja chce zwiększyć możliwości bojowe swoich bombowców strategicznych. Jednym z rozwiązań ma być pocisk manewrujący Ch-BD, znany również jako Izdeliye 506, którego zasięg wynosi nawet 6500 km. Według dokumentów, do których dotarli ukraińscy dziennikarze, Kreml planował pozyskanie 32 takich pocisków w ramach dostaw przewidzianych na lata 2024 i 2026.

Brytyjski ośrodek analityczny Royal United Services Institute (RUSI) opublikował raport dr Sidhartha Kaushala poświęcony rosyjskiemu arsenałowi nuklearnemu. Jeden wątek w dokumencie został poświęcony pociskowi manewrującemu dalekiego zasięgu Ch-BD, określanego jako Izdeliye 506.

Ch-BD ma zwiększyć zasięg rosyjskich bombowców strategicznych

Rosjanie deklarują, że zasięg pocisku wynosi nawet 6500 km. Pocisk jest przeznaczony dla bombowców strategicznych Tu-95MS i Tu-160M, które stanowią istotny element rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu.

Rozwój Ch-BD wpisuje się w działania Kremla zmierzające do zwiększenia możliwości bojowych posiadanych samolotów. Jak wskazuje dr Kaushal, brak postępów pozwalających na wdrożenie nowego bombowca PAK DA, który miał zastąpić Tu-95MS i Tu-160, zmusza Rosję do poszukiwania innych sposobów modernizacji lotnictwa strategicznego.

Ch-BD ma jednak istotną cechę odróżniającą go od pocisku Ch-101. Jest od niego większy, co oznacza konieczność odpowiedniego dostosowania bombowców do jego przenoszenia. Integracja nowego uzbrojenia wymaga więc modyfikacji samolotów, a nie tylko wprowadzenia kolejnego pocisku do ich arsenału.

Rosja rozwija pocisk, który sięgnie celów w Stanach Zjednoczonych

Deklarowany zasięg Ch-BD pozwala rosyjskim bombowcom na atakowanie celów na terytorium Stanów Zjednoczonych bez konieczności zbliżania się do amerykańskich systemów obrony powietrznej. Zgodnie z analizą RUSI jednym z potencjalnych obszarów, z których mogłyby operować maszyny uzbrojone w te pociski, jest Arktyka.

Nie oznacza to jednak, że rozwój Ch-BD rozwiązuje wszystkie problemy rosyjskiego lotnictwa. Stany Zjednoczone nauczyły się monitorować przygotowania bombowców Tu-95MS i Tu-160 do przeprowadzania uderzeń rakietowych. W przypadku eskalacji konfliktu wykrycie takich działań mogłoby zwiększyć zagrożenie dla rosyjskich baz lotniczych.

Wśród obiektów, które znalazłyby się w takiej sytuacji pod szczególną presją, analityk wymienia bazy Engels i Olenja. Ich położenie w europejskiej części Rosji sprawia, że w scenariuszu bezpośredniej konfrontacji z NATO mogłyby stać się potencjalnymi celami uderzeń wyprzedzających.

Ile pocisków Ch-BD kupiła Rosja? Ukraińscy eksperci ujawniają

Ch-BD po raz pierwszy oficjalnie zaprezentowano jesienią 2023 roku. Rosja informowała wówczas, że pocisk ma być przenoszony przez zmodernizowane bombowce Tu-160. Wskazywali również na jego większe wymiary w porównaniu z Ch-101 oraz deklarowany zasięg wynoszący 6500 km.

Więcej informacji o planach zakupowych pojawiło się jesienią 2025 roku. Ukraiński portal Militarnyi opublikował wówczas dokumenty przypisywane rosyjskiemu lotnictwu strategicznemu, z których miało wynikać, że w 2024 roku planowano dostarczyć 16 pocisków Ch-BD, a kolejne 16 miało trafić do sił powietrzno-kosmicznych Rosji w 2026 roku.

Pozostaje pytanie, w jaki sposób Rosja wykorzysta nowe uzbrojenie. Ukraińscy analitycy z Defense Express uważają, że Moskwa może zdecydować się na sprawdzenie Ch-BD w warunkach bojowych, wykorzystując go w atakach na Ukrainę. Drugą możliwością – ich zdaniem – jest zachowanie pocisków jako rezerwy przeznaczonej do wykorzystania w potencjalnym konflikcie z NATO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja rozwija pocisk, który sięgnie USA. Ukraińcy mają pewne podejrzenia »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj