Agencja Bloomberg poinformowała we wtorek 22 września 2026 r., że założony w San Francisco startup Firebird uruchomił w zeszłym miesiącu centrum danych w miejscowości Hrazdan, położonej około 45 kilometrów od stolicy – Erywania. Było by to kolejne centrum danych, inwestycja firmy z Silikonowej Doliny w USA , gdyby nie okoliczności i miejsce powstania centrum.
Technicznie, obiekt ma docelowo osiągnąć moc 300 megawatów i pomieścić ponad 70 000 najnowocześniejszych chipów Nvidii (Rubin i Blackwell) do końca 2027 roku, co plasowałoby go wśród największych klastrów obliczeniowych w Europie.
Chipy jako waluta dyplomatyczna
Centrum danych odegrało bezpośrednią rolę w doprowadzeniu do porozumienia pokojowego między Armenią a sąsiednim Azerbejdżanem, kończąc dziesięciolecia konfliktu. Dodajmy, że trwał on od roku 1988, nim jeszcze upadł Związek Sowiecki.
Według osób zaangażowanych w rozmowy, na które powołuje się Bloomberg, zespół Trumpa obiecał zgodę na eksport produktów Nvidii, aby posunąć naprzód negocjacje z Armenią, prowadzące do historycznego porozumienia z Azerbejdżanem, przy mediacji USA. „Wall Street Journal" należący do jako pierwszy poinformował o roli układów Nvidii w tym porozumieniu.
Chipy jako element porozumienia Armenii i Azerbejdżanu
Wstępne porozumienie, zawarte przez premiera Armenii Nikola Paszyniana i prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, obejmuje plany utworzenia Trasy Trumpa dla Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu (TRIPP) — korytarza transportowego przez Armenię łączącego Azerbejdżan z jego eksklawy Nachiczewan graniczącą z Turcją. Rzecznik Departamentu Stanu oświadczył, że TRIPP ma na celu „wzmocnienie dobrobytu i bezpieczeństwa Armenii i Azerbejdżanu oraz rozszerzenie amerykańskich możliwości handlowych".
Eksport technologii to też biznes, w którym chipy do centrów danych AI są najistotniejsze
Bardzo interesujące i znamienne jest, że start up Firebird zabezpieczył ponad dwukrotnie więcej procesorów Nvidii, niż USA licencjonowały na eksport do saudyjskiej firmy Humain po miesiącach negocjacji z Rijadem. Swoim największym sojusznikiem w bardzo ważnym ze względu na ropę i gaz regionie. Jeśli chodzi o kompleks Hrazdan, to około jednej piątej mocy obliczeniowej centrum danych jest zarezerwowane na potrzeby krajowe. Głównie na rzecz lokalnych badań, administracji rządowej oraz ekosystemu startupów, a pozostała część została przydzielona międzynarodowym firmom, w tym Perplexity AI.
Potwierdzają to słowa rzecznika Nvidii: - ,,Armenia dysponuje niezwykłymi talentami technicznymi i dynamicznym, rozwijającym się ekosystemem innowacji. Właśnie dlatego już dawno temu zaczęliśmy inwestować w jej przyszłość” – stwierdził rzecznik firmy Nvidia. - ,,Wiemy, że Armenia może stworzyć możliwości gospodarcze, które z kolei wzmocnią więzi regionalne i pomogą zbudować fundamenty trwałej stabilności.''.
Po 2022 nie tak łatwo eksportować chipy dla technologii AI z USA
Przypomnijmy, że relacje Armenii z Nvidią sięgają 2019 roku, kiedy Paszynian odwiedził siedzibę producenta układów scalonych w Santa Clara. Nvidia zaistniała w Armenii w 2022 roku, przenosząc inżynierów z Moskwy do Erywania po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Dyrektor generalny Jensen Huang odwiedził kraj w 2023 roku, pomagając położyć podwaliny pod przedsięwzięcie, z którego powstał start up Firebird.
Droga do tego celu nie była prosta. Administracja Bidena w 2023 roku zaczęła wymagać amerykańskich licencji na eksport układów AI do Armenii i ponad 40 innych krajów, obawiając się, że kraj ten może służyć jako kanał przerzutu objętych restrykcjami technologii do Rosji. Armenia odpowiedziała, wprowadzając ograniczenia na eksport elektroniki do Moskwy. - Armenia nie może pozwolić sobie na objęcie zachodnimi sankcjami – powiedział wówczas Paszynian.
Wiceprezydent JD Vance podczas wizyty w Erywaniu w lutym zauważył, że układy wdrożone w Armenii „po prostu nie istnieją w większości krajów". Rzecznik Nvidii stwierdził, że firma zainwestowała w przyszłość Armenii „dawno temu", dodając, że kraj ten „może tworzyć szanse gospodarcze, które z kolei wzmacniają regionalne więzi i mogą pomóc w budowaniu fundamentów trwałej stabilności".
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
