Jak poinformował PARP -  12 polskich firm zawiązało EX-PL (Polish Space Exploration and Resources Exploitation Group). Inicjatorem pomysłu jest firma z Torunia AMB Space.
W skład EX-PL (Polish Space Exploration and Resources Exploitation Group ) aktualnie wchodzi 12 polskich firm. Są to ABM Space, Astronika, Cilium Engineering, Creotech, Genoa, GMV, Hertz Systems, ITTI, MURB Space, Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów PIAP, Sauletech i Sybilla Technologies, Tworzą one rozwiązania z zakresu m.in. robotyki, analizy danych, optoelektroniki i systemów penetracyjnych.

Co będą wydobywali w kosmosie? Przede wszystkim metale ziem rzadkich i cenne kruszce.

Metale ziem rzadkich (REE z ang. rare earth elements) to nazwa zwyczajowa rodziny 17 pierwiastków chemicznych, w skład której wchodzą skandowce i lantanowce, tj. skand, itr, lantan, cer, prazeodym, neodym, promet, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb i lutet.

Są zaliczane do materiałów strategicznych niezastępowanych dla współczesnej gospodarki w takich gałęziach jak m.in. elektronika , motoryzacja , energetyka OZE itp.
Cena tych surowców z roku na rok rośnie ze względu na ograniczone zasoby złóż jak również protekcjonistyczną politykę Chin, największego producenta na świecie. Platynowce czyli ruten, rod, pallad , osm, iryd, platyna które również mają szerokie zastosowanie m.in. w motoryzacji, elektronice, itp.

Jak się szacuje tylko jedna asteroida (99942) Apophis zawiera ok 20 tys. ton irydu, co odpowiada 5000 lat ziemskiego wydobycia tego pierwiastka , a obecna cena surowca to ok. 18700 USD za kg.

Dlaczego Luksemburg?

Luksemburg konsekwentnie dąży to tego, by stać się europejskim hubem, poprzez który będą realizowane projekty związane z eksploatacją bogactw naturalnych w przestrzeni kosmicznej. Na początek rząd Luksemburga przeznaczył na ten cel 200 mln euro. W ramach tej strategii, w maju 2016 r. podpisano z inną amerykańską spółką – Deep Space Industries – porozumienie o utworzeniu wspólnego funduszu w celu finansowania badań nad wykorzystaniem złóż na bliskich Ziemi obiektach kosmicznych.

Rząd Luksemburga podpisał 13 czerwca 2016 roku porozumienie w sprawie objęcia 49 proc. udziałów w europejskim oddziale amerykańskiej spółki Planetary Resources, planującej eksploatację złóż na asteroidach. Jest to szansa dla polskich przedsiębiorstw, które liczą na nawiązanie współpracy z Luksemburczykami i oferują opracowane przez siebie nowoczesne technologie - donosi PARP.

Etienne Schneider, wicepremier i minister gospodarki Luksemburga, powiedział, że jego rząd będzie pracował nad koncepcją kosmicznych kopalni z jednym z największych operatorów satelitarnych – SES – donosił Luxemburger Wort, cytowany przez Business Insider.

>>>Czytaj więcej: Kopalnie w kosmosie. Niezwykłe plany małego kraju z Europy

SES współpracuje z dwiema amerykańskimi firmami Planetary Resources, w którym Larry Page z Google jest inwestorem oraz Deep Space Industries, która pracuje nad wysyłaniem turystów w kosmos. Schneider już od ponad dwóch lat w tajemnicy współpracuje z oboma koncernami. Cała sprawa zaczęła się po wizycie w centrum badawczym NASA w sierpniu 2013 roku.

W listopadzie ubiegłego roku, prezydent USA Barack Obama podpisał ustawę pozwalającą na komercyjne wydobycie minerałów i innych materiałów, łącznie z wodą, z asteroid i z księżyca. The US Commercial Space Launch Competitiveness Act mówi, że wszystko to co znajdą osoby prywatne i firmy na ciałach niebieskich należy do nich i mogą z tym zrobić co zechcą.

W świetle prawa amerykańskiego daje to inwestorom prawo do czerpania korzyści z odkryć naukowych i komercjalnego wykorzystania potencjalnych surowców. Łamie to wcześniejszą zasadę, że kosmos jest wspólną przestrzenią międzynarodową.

Jestem przekonany, że pomysł Luksemburga ma wielki potencjał naukowy i gospodarczy – powiedział Jean-Jacques Dordain, były dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej, w wywiadzie dla Financial Times. Wiemy, już jak dostać się do asteroidy, jak wiercić w niej i jak przywieźć próbki z powrotem na Ziemię – dodał.

Świat dysponuje odpowiednią technologią, jednak koszty górnictwa kosmicznego są ogromne, więc projekt będzie wymagał od Luksemburga znalezienia bardzo bogatych inwestorów.
Szacuje się, że NASA będzie musiała wydać miliard dolarów, aby przywieźć 60 gramów minerałów z asteroidy podczas misji OSIRIS-Rex.

Projekt Luksemburga będzie kosztować "dziesiątki miliardów dolarów", ale że gra może być warta świeczki. Zyski mogą być liczone nie w miliardach, ale w bilionach dolarów – twierdzi Dordain.

>>>Czytaj więcej: Wyścig do kosmosu wciąż trwa i wchodzi w decydującą fazę

Asteroidy może nie wygląda specjalnie ładnie na zewnątrz, ale wewnątrz są pełne rzadkich i szlachetnych materiałów.Pod powierzchnią niektórych planetoid ukryta jest platyna, która jest rzadkością na Ziemi. Dlatego jest bardzo droga. 1000 centymetrów sześciennych platyny jest warte blisko milion dolarów.

Jedna z takich planetoid zawierających platynę przeleciała w okolicach Ziemi 19 lipca. Była to asteroida o oznaczeniu 2011 UW-158 szacuje się, że zawierała w sobie platynę o wartości od 300 mld do 5,3 biliona dolarów oraz inne cenne minerały.

Badanie asteroid może być niezwykle opłacalne dla takich agencji jak NASA. Pozwoli im czerpać korzyści gospodarcze z ciał niebieskich i zyski przeznaczać na swoją działalność.
Poza tym nie wiemy, co dokładnie kryje się w asteroidach, ich lepsze zbadanie może odpowiedzieć na wiele pytań nurtujących naukowców oraz być może pozwoli odkryć nowe minerały, które otworzą nieznane obecnie możliwości w podboju kosmosu.