Szydło: Europejski filar spraw socjalnych stanowi ramy polityki społecznej UE

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 listopada 2017, 18:14
Beata Szydło po szczycie w Goeteborgu
Beata Szydło po szczycie w Goeteborgu/PAP
Europejski filar spraw socjalnych stanowi ramy, które będą obowiązywały w polityce społecznej UE - oceniła w piątek po unijnym szczycie premier Beata Szydło. Zdaniem szefowej MRPiPS Elżbiety Rafalskiej, dokument daje Polsce swobodę rozwiązywania problemów społecznych.

Liderzy instytucji UE podpisali w piątek w Goeteborgu tzw. europejski filar spraw społecznych, proklamując tym samym zbiór zasad dotyczących dostępu do zatrudnienia, warunków pracy i ochrony socjalnej.

Premier Beata Szydło na konferencji prasowej oceniła, że dokument jest "mapą drogową, ramami, które będą obowiązywały przy budowaniu polityki społecznej Unii Europejskiej".

"Dzięki zaangażowaniu polskiego rządu, dzięki naszym postulatom te kwestie, które pozostają dla państw członkowskich, państw narodowych, będą nadal pod naszą kontrolą" - podkreśliła premier.

Dodała, że w drugiej części szczytu odbyło się spotkanie robocze w gronie premierów państw unijnych, w czasie którego rozmawiano "o kulturze, tradycji i edukacji". "Ta rozmowa dotyczyła tego, w jaki sposób państwa członkowskie odnoszą się do przyszłych ram finansowych, i tego, czy kultura i edukacja staną się również jednym z priorytetów przyszłej perspektywy" - powiedziała Szydło.

Zaznaczyła, że decyzji w tej sprawie spodziewa się w lutym. Premier podkreśliła, że mimo to dyskusja na ten temat, która rozpoczęła się w piątek, jest bardzo ważna. Wskazała, że w tym kontekście należy pamiętać, że Europa wyrosła z tradycji greckiej i rzymskiej, a jej fundamentem są tradycje chrześcijańskie.

Zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, europejski filar spraw socjalnych to "ważny dokument, który próbuje pokazać społeczną twarz Unii Europejskiej".

"Żeby to się stało faktem, to ważne są polityki krajowe, i ten dokument jest cenny z tego względu, że pozwala na zastosowanie różnorodności polityk społecznych poszczególnych krajów członkowskich, i to akurat nam też odpowiada" - podkreśliła szefowa MRPiPS.

Dodała, że w dokumencie określone są "niezwykle ważne zakresy odnoszące się do kształcenia zawodowego, kształcenia ustawicznego, uczciwego wynagrodzenia, w tym odwołania do minimalnego wynagrodzenia, tam są kwestie związane z polityką socjalną i integracją".

Rafalska zaznaczyła, że niezależnie od podpisanego dokumentu rząd prowadzi aktywną politykę w zakresie m.in. wzrostu wynagrodzenia, polityki socjalnej. "Na wiele tych zasad, które są zawarte w dzisiejszym dokumencie, możemy powiedzieć, że je sprawnie realizujemy, ale oczywiście szereg problemów społecznych ciągle pozostaje do rozwiązania" - przyznała.

W ocenie szefowej resortu rodziny, dokument daje Polsce swobodę w dobieraniu narzędzi do sprawnego i umiejętnego rozwiązywania krajowych problemów społecznych. "Co jest ważne - partnerzy społeczni, reprezentatywne organizacje związkowe i pracodawcy przyjęli wspólne stanowisko. Daje to dobrą płaszczyznę do rozwiązywania problemów społeczno-gospodarczych" - powiedziała.

Minister podkreśliła, że Polska ma jeden z najlepszych wskaźników spośród krajów UE, jeżeli chodzi o tzw. lukę płacową. "To 6 punktów procentowych różnicy między wynagrodzeniem mężczyzn i kobiet, podczas gdy największe dysproporcje wynoszą ponad 25 proc." - wskazała.

Europejski filar spraw socjalnych opiera się na 20 podstawowych zasadach uporządkowanych według trzech kategorii: równe szanse i dostęp do zatrudnienia, uczciwe warunki pracy oraz ochrona socjalna i integracja społeczna. Choć zasady te nie są wiążące, mają być wytyczną dla państw członkowskich w kwestii standardów społecznych. W dokumencie mowa jest np. o tym, że państwa UE mają dbać "o odpowiednie płace minimalne, by zapewnić, że zaspokojone będą potrzeby pracownika i jego rodziny".

W imieniu Parlamentu Europejskiego dokument podpisał w piątek w Goeteborgu jego szef Antonio Tajani, w imieniu reprezentującej państwa członkowskie prezydencji w Radzie UE - premier Estonii Juri Ratas, a w imieniu Komisji Europejskiej jej przewodniczący Jean-Claude Juncker. W ceremonii wzięli udział szefowie państw i rządów krajów członkowskich, w tym premier Beata Szydło.

>>> Czytaj też: Prezydent Duda: Antoni Macierewicz próbuje uniemożliwić mi wykonywanie mojej funkcji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj