Politycy ostrzegają przed tymi smartfonami. Mogą wysyłać dane prosto do Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lipca 2025, 09:45
Chiny stawiają Amerykanom warunki ws. rozmów handlowych
Politycy ostrzegają przed tymi smartfonami. Mogą wysyłać dane prosto do Chin/shutterstock
Kwestia bezpieczeństwa danych osobowych w internecie ma w dzisiejszych czasach wielką wagę. Mają one ogromną wartość nie tylko dla wielkich korporacji, które często płacą za nie bajońskie sumy, ale także dla rządów, które nie zawsze są do nas pozytywnie nastawione. Z tego też powodu uwagę amerykańskich kongresmanów zwróciła popularna marka smartfonów OnePlus.

Dwójka kongresmanów – John Moolenaar (Partia Republikańska) oraz Raja Krishnamoorthi (Partia Demokratyczna) – wezwali Departament Handlu USA do przyjrzenia się działaniom firmy OnePlus. Politycy podejrzewają bowiem, że producent smartfonów narusza zasady związane z gromadzeniem danych oraz prywatnością użytkowników. Ich zdaniem telefony tego producenta nie tylko zbierają szereg wrażliwych informacji, ale przede wszystkim przesyłają je do Chin.

Smartfony OnePlus pod lupą amerykańskich polityków

Pismo wystosowane przez kongresmanów oskarża OnePlus o potencjalne gromadzenie i przesyłanie wrażliwych danych użytkowników bez wyraźnej zgody użytkownika do Chin. Mowa tutaj nie tylko o podstawowych informacjach takich, jak dane kontaktowe czy osobiste, ale także zrzutach ekranu wykonanych na telefonach i tabletach tej marki. Następnie mają być przetrzymywane na serwerach zlokalizowanych w Państwie Środka.

Politycy nie wskazali konkretnych dowodów na sformułowane oskarżenia, jednak powołują się na analizę nieujawnionej z nazwy firmy. Wobec tego domagają się oni, aby zbadać sprzęty chińskiego producenta, wykorzystując możliwości rządowego programu ICTS (Information and Communications Technology and Services).

Badanie miałoby przede wszystkim skontrolować, jaki rodzaj danych zbierany jest przez smartfony oraz przyjrzeć się potencjalnemu transferowi ich na chińskie serwery. Na moment pisania tego tekstu firma OnePlus nie zajęła wobec tych oskarżeń żadnego konkretnego stanowiska.

Amerykańska przezorność wobec chińskich marek

Przytaczany powyżej przypadek OnePlus nie jest w żadnym razie ewenementem. Od kilku lat rząd USA bardzo skrupulatnie przygląda się chińskim markom, a głównym powodem są właśnie obawy związane z bezpieczeństwem narodowym. W tym kontekście szerokim echem poniosła się sytuacja z 2022 roku, kiedy Federalna Komisja Łączności (FCC) zakazała rejestracji nowych sprzętów telekomunikacyjnych marek takich jak Huawei, ZTE czy Hikvision.

Jeszcze głośniejszym przypadkiem (choć nie powiązanym z telefonami) jest ten dotyczący firmy ByteDance odpowiedzialnej za popularną platformę TikTok. W 2020 roku Donald Trump podpisał rozporządzenie, na mocy którego chińska spółka zostałaby zobligowana do sprzedaży swojej platformy innemu podmiotowi.

Tutaj sprawa jest o wiele bardziej zawiła, bo w 2021 roku administracja Joe Bidena wycofała ten dokument, żeby w 2024 roku ponownie podjąć kroki dążące do zablokowania i sprzedaży TikToka.

Aktualnie aplikacja ciągle jest dostępna ze względu na zawieszenie rozporządzenia, jednak administracja Donalda Trumpa cały czas dąży do sytuacji, w której ByteDance pozbędzie się swojej usługi na rzecz amerykańskich podmiotów. Termin na domknięcie potencjalnego zakupu był przedłużany już kilkukrotnie i teraz wypada on dokładnie na 17 września 2025 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj