OLAF wezwał we wnioskach do wycofania ośrodka wypoczynkowego Czapi Hnizdo (Bocianie Gniazdo) w powiecie Beneszov w środkowych Czechach z listy projektów dotowanych przez Unię Europejską ze względu na wykryte nieprawidłowości.

Według ustaleń śledztwa prowadzonego przez czeską policję, ośrodek Czapi Hnizdo został na pewien czas formalnie wyłączony z należącego do Babisza koncernu Agrofert, by mógł skorzystać z unijnego wsparcia dla małych i średnich firm. Po kilku latach, gdy warunki przyznania dotacji zostały dotrzymane, ośrodek powrócił do Agrofertu. Prokuratura postawiła Babiszowi zarzut wyłudzenia dotacji i wystąpiła do Izby Poselskiej o uchylenie jego immunitetu.

Reklama

W ubiegłym roku przed wyborami do Izby Poselskiej, w których pierwsze miejsce zajął kierowany przez niego centroprawicowy prawicowy ruch ANO, Babisz przeniósł całość Agrofertu do dwóch funduszy powierniczych.

Ministerstwo finansów opublikowało wnioski z raportu na żądanie osób powołujących się na ustawę o swobodnym dostępie do informacji. Odmówiło jednak opublikowania całego raportu, argumentując, że zagroziłoby to prowadzonemu postępowaniu karnemu.

"Opublikowanie całego raportu OLAF w pełnej rozciągłości nie było możliwe ze względu na to, że raport zawiera informacje uzyskane w trwającym postępowaniu karnym, gdyż w ten sposób mogłoby dojść do zagrożenia jego przebiegu. Dlatego ministerstwo finansów zdecydowało się na częściowe udostępnienie informacji, które naszym zdaniem nie mogą zagrozić celowi i przebiegowi postępowania karnego, a jednocześnie takie udostępnienie w maksymalnym możliwym stopniu wychodzi naprzeciw otrzymanym żądaniom" - oświadczył agencji CTK rzecznik resortu Michal Żurovec.

W myśl zalecenia Komisji Europejskiej czeskie ministerstwo finansów wezwało w czwartek do wycofania 44 badanych przez OLAF projektów - w tym ośrodka Czapi Hnizdo - z listy beneficjentów dotacji UE. Według Żurovca oznacza to, że faktycznie będą one zakwalifikowane jako odbiorcy dotacji z budżetu państwa. Wynoszącą ponad 1,6 mln euro dotację do utworzenia ośrodka Czapi Hnizdo sfinansowaliby wtedy w ostatecznym efekcie czescy podatnicy - wskazuje CTK. (PAP)