Forsal logo

Rzecznik TSUE: Czatboty AI, pobierając teksty, mogą naruszać prawa wydawców prasowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
42 minut temu
Rzecznik TSUE: Czatboty AI, pobierając teksty, mogą naruszać prawa wydawców prasowych
Rzecznik TSUE: Czatboty AI, pobierając teksty, mogą naruszać prawa wydawców prasowych/Shutterstock
Czatboty AI, pobierając artykuły prasowe dostępne w internecie, mogą naruszać prawa wydawców prasowych - stwierdził rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Maciej Szpunar w wydanej we wtorek opinii. Sprawa dotyczy Google Gemini, pozwanego przez węgierskiego wydawcę kilku portali.

Pierwszy w historii spór przed TSUE dotyczący AI i prawa autorskiego

Jest to pierwszy w historii spór przed TSUE dotyczący AI i prawa autorskiego. Powództwo przeciwko amerykańskiemu gigantowi technologicznemu Google złożyła węgierska spółka Like Company, która jest wydawcą kilku portali na Węgrzech. Zarzuciła ona Google'owi, że czatbot Gemini na zapytanie użytkownika wygenerował obszerne streszczenie zawierające fragmenty artykułu prasowego opublikowanego na jednym z portali spółki. Like Company zwróciła przy tym uwagę, że wygenerowana przez AI treść była na tyle wyczerpująca, że użytkownik nie musiał już wchodzić na stronę samego portalu. W ocenie wydawcy w ten sposób Google Gemini pozbawiło firmę ruchu na stronie i zysków z reklam.

Węgierski koncern prasowy wniósł powództwo przeciwko Google'owi przed sądem węgierskim, a ten skierował pytania do TSUE. Opinia, którą Szpunar wydał we wtorek, stanowi propozycję rozstrzygnięcia sprawy przez TSUE, ale nie wiąże sędziów Trybunału, którzy wydadzą wyrok w późniejszym terminie.

Kiedy dochodzi do naruszenia? Dwa czynniki

W opinii czytamy, że w sytuacji, gdy czatbot pobiera publikację ze strony internetowej wydawcy prasowego, by udzielić odpowiedzi na zapytanie użytkownika, może naruszyć prawo wydawcy prasowego w pewnych okolicznościach. W takiej sytuacji to, czy doszło do naruszenia, zależy od dwóch czynników: po pierwsze, od tego, czy czatbot uzyskał dostęp do artykułu niezgodnie z prawem, np. obchodząc paywall, a po drugie, od tego, czy w swojej odpowiedzi AI ograniczyła się wyłącznie do podania faktów, czy też powieliła konkretną formę wyrazu chronioną prawem wydawcy prasowego.

Szpunar zauważył bowiem, że prawo wydawcy prasowego nie chroni samych faktów przedstawionych w publikacjach prasowych, lecz jedynie ich konkretną formę wyrazu. Jak zaznaczył rzecznik generalny TSUE, celem tego prawa jest ochrona inwestycji poniesionych na stworzenie takiej publikacji, a nie przyznanie wydawcom monopolu na same wiadomości.

Podkreślił też, że dostawca czatbota AI ponosi odpowiedzialność za wykorzystywanie publikacji prasowych, jeżeli jest to nieodłącznie związane z modelem biznesowym tego dostawcy lub jeżeli dostawca ten skutecznie nie przeciwdziała takiemu użyciu.

Z Brukseli Magdalena Cedro

Źródło: PAP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRzecznik TSUE: Czatboty AI, pobierając teksty, mogą naruszać prawa wydawców prasowych »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj