Prowadzenie kilku postępowań przeciwko ośrodkowi pomocy społecznej jednocześnie może okazać się pułapką dla osoby ubiegającej się o zasiłki. Trzeba pilnować odrębnych terminów, reagować na pisma urzędowe i rozróżniać postępowania administracyjne od sądowych. Przekonał się o tym mężczyzna, który równolegle prowadził trzy sprawy dotyczące zasiłków celowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu nie przyjął jego argumentów, że nagromadzenie postępowań i brak wykształcenia prawniczego usprawiedliwiały przekroczenie terminu do zaskarżenia decyzji.
Sąd: W MOPS zaradni mają z 4 zasiłki naraz (buty, jedzenie, lekarz, prąd). Inni gubią się w papierach
Mężczyzna nie zorientował się, że niezależnie od czynności podejmowanych przez MOPS może jeszcze zaskarżyć do sądu administracyjnego decyzje SKO.
Ostatecznie 29 września 2026 r. wniósł do wsa w Poznaniu trzy sprzeciwy od decyzji SKO. Problem polegał na tym, że zrobił to po upływie ustawowego terminu.
W rozpatrywanej sprawie termin ten upłynął 22 września 2026 r. Mężczyzna skierował sprzeciwy do sądu dopiero tydzień później.
Jednocześnie złożył wniosek o przywrócenie terminu. Argumentował, że nie zrezygnował świadomie z ochrony sądowej. Nie miał wykształcenia prawniczego, działał bez profesjonalnego pełnomocnika, a dodatkowo musiał uczestniczyć w kilku równolegle prowadzonych postępowaniach.
Podkreślał, że otrzymanie trzech decyzji jednego dnia, a następnie szybkie podjęcie czynności przez MOPS, wywołało u niego przekonanie, że sprawy są już ponownie rozpatrywane i nie ma potrzeby podejmowania odrębnych działań przed sądem.
WSA w Poznaniu nie podzielił tej argumentacji.
Przywrócenie terminu jest możliwe tylko wtedy, gdy strona uprawdopodobni brak swojej winy w jego przekroczeniu
Sąd wskazał, że wszystkie trzy decyzje SKO zawierały prawidłowe pouczenia o terminie i sposobie wniesienia sprzeciwu. Zapoznanie się z nimi nie wymagało ani wykształcenia prawniczego, ani korzystania z pomocy adwokata lub radcy prawnego.
Nie przekonał sądu również argument o równoległym prowadzeniu kilku postępowań. Zdaniem WSA podjęcie przez MOPS kolejnych czynności było naturalną konsekwencją uchylenia wcześniejszych decyzji przez SKO. Nie powinno więc wprowadzać strony w błąd.
Sąd przypomniał, że przywrócenie terminu jest możliwe tylko wtedy, gdy strona uprawdopodobni brak swojej winy w jego przekroczeniu. Ocenie podlega przy tym staranność, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o własne interesy. Nawet lekkie niedbalstwo może wykluczać przywrócenie terminu.
W orzecznictwie za okoliczności usprawiedliwiające uchybienie terminowi uznaje się między innymi nagłą, poważną chorobę uniemożliwiającą podjęcie czynności, klęski żywiołowe czy inne nadzwyczajne przeszkody, których strona nie mogła przezwyciężyć.
Natomiast samodzielne prowadzenie kilku spraw, trudności w zrozumieniu procedury i brak profesjonalnego pełnomocnika nie wystarczyły w tym przypadku do wykazania braku winy.
źródło: III SA/Po 975/26, postanowienie WSA w Poznaniu, 2026-10-20,
Sędziowie: Donata Starosta /przewodniczący sprawozdawca/ link:
Ukończył prawo i filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracował w kancelariach prawnych, prowadził szkolenia prawnicze. Z Grupą INFOR związany od 2003 roku.
Specjalizacja: świadczenia i ubezpieczenia społeczne, ZUS, zasiłki, prawo pracy, cywilne i gospodarcze, prawo administracyjne, podatki, ubezpieczenia społeczne, sektor publiczny.
