Śmieci w kopalni soli
Zaczęło się od wielkiej burzy. We wrześniu, po informacjach Ministerstwa Aktywów Państwowych, pisaliśmy o planach Kopalni Soli „Kłodawa” S.A. W poszukiwaniu dodatkowego zarobku spółka przymierzała się do uruchomienia podziemnego składowiska odpadów – w tym niebezpiecznych.
Składowisko miałoby zająć do 20 mln metrów sześciennych niewykorzystanej przestrzeni. To teren, który jest obecnie pokopalnianym nieużytkiem. Miałoby tam trafiać do 25 tys. ton odpadów rocznie.
Mieszkańcy powiedzieli „nie”
Nowa, planowana funkcja kopalni zaniepokoiła mieszkańców. Zbiegło się to w czasie z informacją o stracie poniesionej przez spółkę, która wyniosła 25 mln zł w 2025 roku. „Gorąca” atmosfera wywołała reakcję władz kopalni.
W oświadczeniu, które otrzymał również „Forsal”, czytamy, że Kłodawa nie rezygnuje ani z wydobycia soli, ani z prowadzenia działalności turystycznej. Władze zajęły też bardziej zachowawcze stanowisko wobec podziemnego składowiska odpadów.
Przekonują, że w pustych tunelach niekoniecznie muszą znaleźć się śmieci. Rozważane są też inne możliwości wykorzystania przestrzeni, takie jak archiwum dokumentów, centrum danych czy magazyn energii. Wykluczono również – w przypadku uzyskania zgody na składowisko – przyjmowanie m.in. odpadów promieniotwórczych, wybuchowych, żrących i zakaźnych. Co ważne, składowane odpady nie mogą wpłynąć na dalsze wydobycie soli, które planowane jest co najmniej do początku lat 50.
Dlaczego rozważa się składowisko odpadów?
Spółka tłumaczy się również z wyników finansowych. Przyznaje, że w 2025 roku poniosła stratę, jednak w latach 2022–2024 odnotowała zyski. Płynność finansowa spółki nie jest zagrożona, ale nie oznacza to, że jej sytuacja jest dobra.
Na wyniki spółki wpływa przede wszystkim pogoda. W czasie intensywnej zimy drogowcy zamawiają więcej soli używanej do odladzania dróg. To na jej sprzedaży zarabia Kłodawa. Gdy zimy są łagodne, sytuacja staje się trudniejsza.
„Przyszłość wymaga dywersyfikacji źródeł dochodów. Temu służy rozważany projekt podziemnego składowania wybranych odpadów dopuszczonych prawem, w odpowiednio przygotowanych wyrobiskach. Projekt nie obejmuje odpadów komunalnych, medycznych ani promieniotwórczych. Możliwość jego realizacji wymaga oceny warunków właściwych dla Kopalni oraz spełnienia wymagań bezpieczeństwa. Składowanie, zgodnie z projektem, nie zagraża ani dalszemu wydobyciu, ani realizacji funkcji turystycznej” – czytamy w oświadczeniu zarządu Kopalni Soli „Kłodawa” S.A.
Kopalnia zawiesza postępowanie
W sprawie składowiska odpadów posłowie zaalarmowali Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W odpowiedzi na interpelację dowiedzieli się, że resort na razie nie rozpatruje wniosku o koncesję na podziemne składowisko. Do ministerstwa wpłynęła dokumentacja, na podstawie której miała powstać dokumentacja określająca warunki geologiczno-inżynierskie dla przyszłego składowiska.
„Postępowania administracyjne w sprawie zatwierdzenia ww. dokumentacji geologicznych zostały zawieszone we wrześniu 2026 r. na wniosek Kopalni Soli „Kłodawa” S.A. Jednocześnie informuję, że nie posiadam informacji o ewentualnych innych postępowaniach dotyczących przedmiotowej sprawy, prowadzonych przed innymi organami administracji publicznej” – informuje prof. Krzysztof Galos, Główny Geolog Kraju.
Jak dodaje, koncesji na podziemne składowanie udziela się „pod warunkiem ustanowienia zabezpieczenia roszczeń, zgodnie z art. 28 p.g.g., mogących powstać wskutek wykonywania takiej działalności”. Może to być kredyt albo gwarancja bankowa.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
