Forsal logo

Przerzut potężnych czołgów będzie łatwiejszy. Wojsko odbiera Traszki

Przerzut potężnych czołgów będzie łatwiejszy. Wojsko odbiera Traszki
Przerzut potężnych czołgów będzie łatwiejszy. Wojsko odbiera Traszki/Agencja Uzbrojenia
Wojsko Polskie otrzymało kolejną partię zestawów niskopodwoziowych Traszka, które służą do transportu ciężkiego sprzętu wojskowego. Łącznie zamówiono około 269 takich zestawów, a ich dostawy mają potrwać do 2030 roku. To ważne wzmocnienie zaplecza logistycznego polskiej armii.

Agencja Uzbrojenia poinformowała o dostarczeniu kolejnej partii zestawów transportowych Traszka. Ich zadaniem jest przewożenie ciężkich pojazdów wojskowych, w tym opancerzonych wozów bojowych poruszających się na gąsienicach. Zestawy umożliwiają przemieszczanie sprzętu drogami bez konieczności pokonywania całej trasy na własnym napędzie.

Traszki ruszają do polskiej armii. Transport czołgów stanie się łatwiejszy

Traszka składa się z ciągnika siodłowego Mercedes-Benz Zetros 3348AS w układzie 6×6 oraz naczepy niskopodwoziowej Dobrowolski NC DOB70W. Taka konfiguracja pozwala transportować pojazdy o masie znacznie przekraczającej 60 ton.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku czołgów Abrams, które należą do najcięższych pojazdów wykorzystywanych przez Wojsko Polskie. Masa czołgów M1A1FEP wynosi około 62,6–63 ton, natomiast w przypadku nowszych M1A2 SEPv3 sięga około 66,6–67 ton.

Pierwszą umowę wykonawczą na zestawy Traszka podpisano 28 października 2021 roku. Kontrakt o wartości około 115,9 mln zł obejmował zakup 31 zestawów w ramach zamówienia gwarantowanego oraz możliwość dokupienia kolejnych 78 w ramach opcji.

269 zestawów Traszka dla polskiego wojska. Dostawy potrwają do 2030 roku

Kolejną umowę zawarto 29 maja 2026 roku. Jej wartość wynosi 900 mln zł, a zakres obejmuje łącznie 160 zestawów w zamówieniu gwarantowanym i opcjonalnym. Po uwzględnieniu obu kontraktów liczba zamówionych zestawów wynosi około 269.

Do jednostek wojskowych miało dotąd trafić kilkadziesiąt kompletów. Zgodnie z harmonogramem realizacja dostaw ma zakończyć się w 2030 roku. Oznacza to, że przez kolejne lata armia będzie stopniowo zwiększać możliwości transportu ciężkiego uzbrojenia.

Zestawy Traszka nie są jedynym rozwiązaniem tego typu wykorzystywanym przez polską armię. W logistyce wojskowej stosowane są również zestawy niskopodwoziowe Jak, które składają się z ciągnika siodłowego Jelcz C882.62 w układzie 8×8 oraz przyczepy niskopodwoziowej Demarko ST775-20W.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzerzut potężnych czołgów będzie łatwiejszy. Wojsko odbiera Traszki »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj