O rozległych zakłóceniach poinformował projekt OSINT ItaMilRadar, publikując mapę przedstawiającą sytuację z 3 listopada 2026 roku. Opracowanie powstało na podstawie danych serwisu AirNav Radar, który rejestruje m.in. problemy z nawigacją zgłaszane przez statki powietrzne.
Potężne zakłócenia sygnału GPS na wschodniej flance NATO. Polska na pierwszej linii
Mapa wskazuje, że największe natężenie zakłóceń występowało wzdłuż granic państw NATO z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Szczególnie wyraźne problemy odnotowano w rejonie rosyjskiego obwodu królewieckiego, na Litwie, we wschodniej Polsce, a także w Rumunii i Bułgarii.
Zakłócenia objęły również zachodnią część Morza Czarnego. Mniejsze ich natężenie zaobserwowano nad Białorusią, zachodnią Rosją, Krymem oraz w rejonie Kaukazu.
Rozmieszczenie stref interferencji częściowo pokrywa się z obszarami wykorzystywanymi przez rosyjskie bezzałogowce uderzeniowe. Jak zauważa Defence Blog, ich układ może wskazywać zarówno na aktywność rosyjskich systemów walki elektronicznej, jak i na działania obronne państw NATO, które próbują zakłócać nawigację dronów.
Sama mapa nie pozwala ustalić źródła zakłóceń. Pokazuje miejsca, w których samoloty zgłaszały pogorszenie jakości sygnału nawigacyjnego, ale nie identyfikuje urządzeń ani państw odpowiedzialnych za jego emisję.
- Polacy odbierają karty mobilizacyjne z czerwonym paskiem. Wojsko daje sześć godzin na stawienie się w wyznaczonym miejscu i czasie. Co to oznacza?
- Wojska krajów NATO szykują się do misji w Ukrainie. Za kilka dni wjadą do Polski
- Polska chce produkować broń dla Kijowa. Ukraińcy przypomnieli niewygodną historię
Rosyjskie systemy walki elektronicznej zakłócają GPS nad Bałtykiem
Nie jest jednak tajemnicą, że Rosja od dłuższego czasu prowadzi działania wymierzone w systemy nawigacji satelitarnej w regionie Morza Bałtyckiego. Szczególną rolę odgrywają w nich systemy walki elektronicznej rozmieszczone w obwodzie królewieckim.
Według ukraińskiego portalu Militarnyi rosyjskie instalacje wykorzystują zarówno zagłuszanie sygnału GPS (jamming), jak i jego fałszowanie (spoofing). Pierwsza metoda polega na zakłócaniu odbioru sygnałów nawigacyjnych, natomiast druga na nadawaniu fałszywych informacji o położeniu.
W przypadku spoofingu bezzałogowce mogą błędnie określać swoją pozycję i zbaczać z zaplanowanej trasy. W konsekwencji ukraińskie drony uderzeniowe mogą kierować się w stronę państw bałtyckich lub Finlandii, zamiast kontynuować lot w kierunku wyznaczonego celu.
Rosja zakłóca GPS na Bałtyku. Poważne zagrożenie dla statków i samolotów
Problem nie ogranicza się jednak do działań wojskowych. Sygnały GPS są wykorzystywane również przez lotnictwo cywilne, żeglugę morską i liczne systemy transportowe. Ich zakłócanie może prowadzić do błędnego określania pozycji, utrudniania nawigacji i zwiększania ryzyka podczas przemieszczania się w pobliżu obszarów objętych tym zjawiskiem.
Skala rosyjskich zakłóceń w regionie Bałtyku była już wcześniej przedmiotem ostrzeżeń państw NATO. W maju fińska straż graniczna informowała o wzroście liczby przypadków zagłuszania sygnału GPS na Morzu Bałtyckim. Szczególnie dotyczyło to obszarów Morza Archipelagowego oraz Morza Alandzkiego.
Kolejne niepokojące informacje napłynęły w sierpniu z Danii. Odnotowano tam rekordową liczbę zakłóceń nawigacji satelitarnej, a także wyjątkowo długi czas ich występowania. Jeden z takich przypadków dotyczył statku towarowego Saturn. Jego załoga zgłosiła utratę sygnału GPS przez około 24 godziny podczas rejsu między Gdańskiem a południową częścią Gotlandii.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

