Airbus zapewnia, że jest w stanie szybko zrealizować potencjalne zamówienie polskiego wojska na samoloty transportowe A400M Atlas. Firma deklaruje, że dostawy mogą odbyć się zgodnie z harmonogramem unijnego instrumentu SAFE, przewidującym zakończenie realizacji projektów do końca 2030 roku. Niewykluczone, że maszyny trafią do Polski jeszcze wcześniej.
– Mamy zdolność, by dostarczyć A400M w harmonogramie SAFE (do końca 2030 roku – przyp. red.), a nawet wcześniej. Jeśli umowa zostanie zawarta, możemy bardzo szybko dostarczyć samoloty Polsce – zapewnił Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę, w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Airbus przyspiesza ofertę dla Polski. A400M Atlas mogą dotrzeć przed 2030 rokiem
Na początku 2026 roku koncern przedstawił Polsce ofertę obejmującą od 10 do 14 samolotów A400M oraz dwa tankowce powietrzne A330 MRTT. Propozycja zakłada również pakiet szkoleniowy i serwisowy, a także rozszerzenie współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym. Na razie nie oznacza to jednak, że MON zdecydowało się na zakup transportowców.
Potrzeby polskiego lotnictwa wojskowego obejmują 10 ciężkich i osiem średnich samolotów transportowych. Docelowo Siły Zbrojne RP mają również dysponować czterema maszynami A330 MRTT, które umożliwiają tankowanie innych samolotów w locie.
Początkowo Polska planowała pozyskanie dwóch tankowców do 2030 roku. Po analizie potrzeb Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz rozmowach z Hiszpanią pojawiła się jednak możliwość zwiększenia zamówienia do czterech egzemplarzy.
– Początkowo zakładaliśmy pozyskanie dwóch tankowców do 2030 roku, jednak po analizie potrzeb Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i rozmowach z Hiszpanami uzgodniliśmy możliwość zwiększenia tej liczby do czterech – mówiła wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak–Czarnecka.
Istotne znaczenie ma możliwość wykorzystania hiszpańskich miejsc w harmonogramie produkcji A330 MRTT. Jak informował wcześniej resort obrony, Hiszpania odstąpiła Polsce swoje sloty produkcyjne, co ma ułatwić pozyskanie czterech tankowców w ramach SAFE.
Airbus chce zdążyć przed 2030 rokiem. Polska ma dostać cztery tankowce
Airbus chciałby sfinalizować umowę dotyczącą A330 MRTT jeszcze w 2026 roku. Producent podkreśla, że zwiększenie planowanej liczby tankowców do czterech sprawia, iż dotrzymanie terminu dostaw do 2030 roku ma szczególne znaczenie.
– Zwłaszcza że mówimy już nie o dwóch, ale o czterech MRTT, harmonogram ich budowy do 2030 roku ma krytyczne znaczenie – zaznaczył prezes Airbusa na Europę.
Wcześniej Jean-Brice Dumont, szef Air Power w Airbus Defence and Space, wskazywał, że ewentualny zakup A330 MRTT przez Polskę w ramach SAFE mógłby stworzyć podstawy do dalszej współpracy przy pozyskaniu samolotów transportowych A400M.
Obie konstrukcje mają jednak odmienną specyfikę produkcji. Bazowe samoloty A330 powstają w Tuluzie i Hamburgu, a następnie trafiają do hiszpańskiego Getafe, gdzie są przebudowywane na tankowce MRTT i otrzymują wojskowe wyposażenie. Cały proces, od przydzielenia miejsca w harmonogramie produkcji do dostawy, trwa zwykle od trzech do sześciu lat.
A400M nie wymaga takiej przebudowy. Ciężki transportowiec powstaje w zakładach Airbusa w Sewilli, a jego produkcja pozwala na bezpośrednią realizację zamówienia bez dodatkowego etapu konwersji charakterystycznego dla MRTT. Według Pelissiera to właśnie jeden z powodów, dla których dostawy A400M mogłyby nastąpić szybciej.
Polska chce samolotów, które transportują czołgi. Czym jest A400M?
Airbus A400M Atlas to czterosilnikowy samolot transportowy napędzany silnikami turbośmigłowymi. Został zaprojektowany do przewozu żołnierzy, pojazdów wojskowych i ciężkich ładunków, ale może również uczestniczyć w ewakuacji medycznej, dostarczać pomoc humanitarną oraz zrzucać ładunki i spadochroniarzy.
Jedną z jego istotnych zalet jest możliwość operowania z krótszych i słabiej przygotowanych pasów startowych. A400M łączy zdolności transportu strategicznego na duże odległości z możliwością wspierania działań bezpośrednio w rejonach operacji wojskowych.
Maszyny tego typu wykorzystują już m.in. Francja, Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania, Belgia i Turcja. Dla Polski ich pozyskanie oznaczałoby zwiększenie możliwości przerzutu wojsk i sprzętu, a także wsparcia operacji prowadzonych wspólnie z sojusznikami.
Z kolei A330 MRTT zapewniłby polskiemu lotnictwu zdolność tankowania w powietrzu, której obecnie nie posiada. To szczególnie ważne w kontekście wprowadzania do służby samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II. Tankowanie podczas lotu pozwala zwiększyć zasięg i czas wykonywania zadań bez konieczności lądowania w celu uzupełnienia paliwa.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

