Rząd, który dotychczas uzależniał przyznanie pożyczki Renault od planu naprawczego koncernu, ocenił, że gwarancje, których domagał się od Renault dla pracowników fabryki w Maubeuge są wystarczające – podaje AFP.

W ramach planu oszczędności w wys. 2 mld euro, który Renault przedstawił w piątek, koncern zamierzał m.in. przenieść produkcję modelu Kangoo z zakładu Maubeuge do fabryki w Douai.

„Nie zapadną żadne decyzje dotyczące przeniesienia działalności, dopóki plan nie zostanie zaakceptowany przez wszystkich” – poinformowało ministerstwo gospodarki.

Reklama

Negocjacje między przedstawicielami pracowników i kierownictwem Renault oraz samorządowcami rozpoczną się w przyszłym tygodniu.

Plan oszczędnościowy Grupy Renault zakłada zwolnienie około 15 tys. osób na całym świecie, w tym 4,6 tys. we Francji oraz plany restrukturyzacji sześciu fabryk we Francji.

Aktywność biznesowa i zatrudnienie na terenie Maubeuge zostaną utrzymane do 2023 roku - zapewnił we wtorek prezydent regionu Hauts-de-France Xavier Bertrand po spotkaniu z Le Maire'em, kierownictwem Renault i związkami zawodowymi.

Tymczasem we wtorek, w proteście przeciwko zamykaniu ich zakładu, strajk ogłosili pracownicy Renault w fabryce Choisy-le-Roi ze związków zawodowych FO, CFDT, CGT, CFE-CGC.

W akcji protestacyjnej uczestniczy 200 pracowników z 262 zatrudnionych w zakładach Choisy-le-Roi. Renault ma we Francji 14 fabryk.

Związkowcy zażądali rozmowy z prezesem Renault Jean-Dominique Senardem. Według nich strajk w Choisy-le-Roi jest wstępem do masowych akcji protestacyjnych we wszystkich zakładach koncernu.

Senard w wywiadzie dla francuskich mediów stwierdził w niedzielę, że nie zamierza zamykać fabryk we Francji, a jedynie je zrestrukturyzować. Zasugerował, że zamykane będą zakłady w innych krajach.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

>>> Czytaj też: Piątkowski: Czeka nas duża zmiana w globalnych łańcuchach produkcji. Polska na tym wygra [WYWIAD]