Dane SIPRI wskazują, że w latach 2021–2025 import broni do państw europejskich był ponad trzykrotnie wyższy niż w poprzednim pięcioleciu. Tak dynamiczny wzrost jest bezpośrednio związany z inwazją Rosji na Ukrainę. Wiele państw uznało, że dotychczasowe tempo modernizacji armii jest niewystarczające i zdecydowało się na szybkie zwiększenie potencjału militarnego. Na tym tle wyróżnia się Polska.

Polska zbroi się na potęgę. Import broni wzrósł o 852 procent

Według raportu import uzbrojenia do naszego kraju wzrósł aż o 852 procent w porównaniu z okresem 2016–2020. Tak duży skok pokazuje, jak bardzo zmieniła się strategia bezpieczeństwa państwa w ostatnich latach. Polska rozpoczęła szeroko zakrojony program modernizacji armii i zaczęła kupować sprzęt wojskowy od wielu zagranicznych producentów, aby jak najszybciej zwiększyć swoje możliwości obronne.

Rosnące zakupy uzbrojenia w Europie są także bezpośrednio związane z wojną w Ukrainie. W analizowanym okresie Ukraina stała się największym importerem broni na świecie, odpowiadając za 9,7 proc. globalnych dostaw. Najważniejszym dostawcą uzbrojenia dla tego kraju były Stany Zjednoczone, które odpowiadały za 41 proc. dostaw. Kolejne miejsca zajęły Niemcy z udziałem 14 proc. oraz Polska (9,4 proc. dostaw).

Dyrektor programu badań nad transferami broni w SIPRI, Mathew George zwraca uwagę, że wojna w Ukrainie stała się kluczowym czynnikiem napędzającym wzrost importu broni w Europie. Jak podkreśla, dostawy dla Ukrainy są najbardziej widocznym elementem tego procesu, ale równocześnie wiele innych państw europejskich zaczęło znacznie intensywniej inwestować w zbrojenia, aby wzmocnić swoje siły zbrojne w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji.

USA dominują na rynku uzbrojenia. Europa kupuje najwięcej od 20 lat

Zmiany widać również po stronie eksporterów. Największym dostawcą uzbrojenia na świecie pozostają Stany Zjednoczone. W latach 2021–2025 odpowiadały one za 42 proc. globalnych transferów broni. Amerykańskie firmy eksportowały sprzęt do 99 państw, w tym do 35 krajów europejskich. Co istotne, po raz pierwszy od dwóch dekad Europa stała się największym regionalnym odbiorcą amerykańskiego uzbrojenia. Na kontynent trafiło 38 proc. eksportu USA, podczas gdy na Bliski Wschód przypadło 33 proc.

Drugie miejsce wśród eksporterów zajmuje Francja, która odpowiada za 9,8 proc. światowych dostaw broni. W analizowanym okresie francuski eksport wzrósł o 21 proc. Choć sprzedaż uzbrojenia do innych państw europejskich zwiększyła się ponad pięciokrotnie, większość francuskiego sprzętu trafiała poza Europę, przede wszystkim do Indii i Egiptu.

Rosja traci pozycję eksportera broni. Sprzedaż spadła o ponad połowę

Wyraźny spadek odnotowała natomiast Rosja. Jej udział w globalnym eksporcie uzbrojenia zmniejszył się z 21 proc. w latach 2016–2020 do zaledwie 6,8 proc. w latach 2021–2025. Oznacza to spadek eksportu o około 64 proc. Obecnie większość rosyjskiego uzbrojenia trafia do Indii, Chin oraz Białorusi.

Na czwartej pozycji wśród największych eksporterów znalazły się Niemcy, które wyprzedziły Chiny. Niemiecki udział w globalnych dostawach wyniósł 5,7 proc., przy czym prawie jedna czwarta eksportu trafiła na Ukrainę w ramach wsparcia wojskowego.

Jednocześnie Europa, mimo rosnącej produkcji własnego przemysłu zbrojeniowego, wciąż w dużej mierze polega na imporcie. Badaczka SIPRI Katarina Djokic wskazuje, że szczególnie dotyczy to najbardziej zaawansowanych systemów, takich jak samoloty bojowe czy systemy obrony przeciwlotniczej dalekiego zasięgu, które europejskie państwa nadal kupują głównie w Stanach Zjednoczonych.

Czołgi, artyleria i F-35 dla Polski. Armia przyspiesza modernizację

Na tym tle Polska staje się jednym z najważniejszych rynków zbrojeniowych w Europie. Po latach negocjacji i oczekiwania na realizację kontraktów do kraju zacznie trafiać sprzęt, który znacząco zwiększy potencjał bojowy armii. Dzięki rekordowym wydatkom na obronność oraz finalizacji wielkich kontraktów z USA i Koreą Południową Polska chce znaleźć się w ścisłej czołówce europejskich państw pod względem nowoczesnego uzbrojenia.

Jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń będzie pojawienie się w Polsce pierwszych myśliwców piątej generacji F-35 Lightning II. W maju 2026 roku mają zostać dostarczone dwie pierwsze maszyny, a w lipcu kolejne dwie. To początek realizacji kontraktu podpisanego w 2020 roku, który obejmuje łącznie 32 samoloty dostarczane do końca dekady.

Największe wzmocnienie w najbliższym czasie dotyczyć będzie jednak wojsk pancernych. Polska zakończyła już odbiór pierwszej partii 180 południowokoreańskich czołgów K2, a kolejne 180 egzemplarzy ma trafić do kraju w latach 2026–2030. Równolegle finalizowane będą dostawy 250 amerykańskich czołgów Abrams M1A2 SEPv3 zamówionych w 2022 roku.

Duże zmiany zachodzą również w artylerii. Polska zamówiła łącznie 364 południowokoreańskie armatohaubice K9, a jednocześnie rozwija własny system artyleryjski AHS Krab produkowany przez Huta Stalowa Wola. Docelowo liczba Krabów w polskiej armii ma przekroczyć 200 egzemplarzy.

Ważnym elementem modernizacji będzie także wprowadzenie nowego bojowego wozu piechoty Borsuk, opracowanego przez Huta Stalowa Wola. Pierwsze egzemplarze trafiły do wojska w 2025 roku, a kolejne dostawy mają przyspieszyć w następnych latach.