- Czym jest ETS2? To nie tylko teoria, to realne koszty
- O ile zdrożeje życie? Drastyczne prognozy na lata 2027-2030
- "Furtka bezpieczeństwa" - czy podwyżki można przesunąć?
- Kto ucierpi najbardziej?
- Społeczny Fundusz Klimatyczny. Czy państwo nam pomoże?
Czym jest ETS2? To nie tylko teoria, to realne koszty
ETS2 (European Union Emissions Trading System 2) to nowy unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO₂ obejmujący transport drogowy i budownictwo, który wejdzie w życie w 2027 lub 2028 roku. W praktyce oznacza to dodatkową opłatę dla dostawców paliw (węgiel, gaz, olej, paliwa transportowe), co podniesie koszty ogrzewania i paliw dla konsumentów. Do tej pory unijny system handlu emisjami (ETS) dotyczył głównie wielkich fabryk i elektrowni. ETS2 zmienia reguły gry. Od 2027 roku opłaty za emisję CO2 zostaną doliczone do każdego litra paliwa na stacji oraz każdego metra sześciennego gazu czy tony węgla użytych do ogrzania domu. Unia Europejska chce w ten sposób wymusić na nas szybszą termomodernizację i przesiadkę na auta elektryczne. Niestety, dla krajów takich jak Polska, gdzie węgiel i gaz wciąż dominują, koszt tej transformacji będzie ogromny.
O ile zdrożeje życie? Drastyczne prognozy na lata 2027-2030
Zastanawiasz się, o jakich kwotach mowa? Choć ostateczne stawki zależą od rynkowych cen uprawnień do emisji, analizy rynkowe (m.in. Portalu Samorządowego i instytutów ekonomicznych) wskazują na konkretne uderzenie w domowe budżety.
- Paliwa na stacjach: Drożej o kilkadziesiąt groszy. Kierowcy samochodów spalinowych muszą przygotować się na to, że cena litra benzyny i diesla wzrośnie o około 40–60 groszy już w pierwszym roku działania systemu. Im starszy i mniej ekonomiczny samochód, tym mocniej odczujesz te zmiany podczas każdego tankowania.
- Gaz ziemny: Dwucyfrowe podwyżki. Osoby ogrzewające domy gazem mogą spodziewać się wzrostu rachunków o 15-25 proc. Gaz, choć uważany za "paliwo przejściowe", również emituje CO2, co w systemie ETS2 zostanie obciążone wysoką daniną.
- Węgiel i olej opałowy: To tutaj podwyżki będą najbardziej dotkliwe. Tona węgla lub ekogroszku może podrożeć o 500-800 zł, co dla przeciętnego gospodarstwa domowego spalającego 3-4 tony rocznie oznacza wydatek większy o kilka tysięcy złotych.
"Furtka bezpieczeństwa" - czy podwyżki można przesunąć?
Polska wynegocjowała tzw. klauzulę bezpieczeństwa. Jeśli ceny gazu lub ropy na rynkach światowych będą w 2026 roku drastycznie wysokie, start systemu ETS2 może zostać przesunięty o rok - na 1 stycznia 2028 roku. Jednak eksperci są zgodni: to tylko odwlekanie wyroku. Podatek i tak wejdzie w życie, a mechanizm unijny jest nieubłagany.
Kto ucierpi najbardziej?
Najmocniej po kieszeni dostaną dwie grupy:
- Mieszkańcy domów jednorodzinnych, którzy nie zdążyli z ociepleniem budynku i wymianą "kopciucha" lub starego kotła gazowego.
- Mieszkańcy mniejszych miejscowości, gdzie brak sprawnej komunikacji miejskiej wymusza codzienne korzystanie ze starszych aut spalinowych.
Społeczny Fundusz Klimatyczny. Czy państwo nam pomoże?
Bruksela zdaje sobie sprawę z ryzyka tzw. ubóstwa energetycznego. Dlatego wraz z nowym podatkiem ruszy Społeczny Fundusz Klimatyczny (SFK). Jest to unijny instrument finansowy, mający na celu wsparcie najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych, mikroprzedsiębiorstw i użytkowników transportu. Fundusz łagodzi skutki społeczne wprowadzenia nowego systemu handlu emisjami (ETS2) dla budynków i transportu. Polska ma być jednym z jego największych beneficjentów. Pieniądze mają trafić na dotacje do pomp ciepła, fotowoltaiki oraz pełną termomodernizację budynków dla najuboższych. Problem w tym, że proces wydawania tych miliardów i realnych remontów trwa lata, a podatek emisyjny zacznie być naliczany z dnia na dzień.
Jak przygotować się na ETS2 już teraz?
Czasu jest coraz mniej. Aby zminimalizować skutki nowego podatku, warto podjąć kroki jeszcze w 2026 roku:
- Złóż wniosek w programie "Czyste Powietrze" - dotacje na ocieplenie domu i wymianę pieca są obecnie rekordowo wysokie.
- Wykonaj audyt energetyczny - dowiedz się, którędy z Twojego domu ucieka najwięcej pieniędzy.
- Monitoruj programy lokalne - wiele gmin oferuje dodatkowe środki na walkę z niską emisją, które można łączyć z programami rządowymi.