W Marynarce Wojennej trwają działania przygotowawcze związane z ewentualnym zaangażowaniem Polski w operację na Bliskim Wschodzie. Jak donosi portal Strefa Obrony, obejmują one rozpoznanie sytuacji w regionie oraz analizę możliwości skierowania nowego kontyngentu. Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, czy polskie władze podejmą ostateczną decyzję o udziale w misji.
Polska przygotowuje się do możliwej misji na Bliskim Wschodzie
Według informacji, do których dotarł portal Strefa Obrony, jednym z rozważanych wariantów jest wysłanie niszczyciela min typu Kormoran II. Pod uwagę brane są ORP „Kormoran” (601) oraz ORP „Albatros” (602). Trzeci okręt serii ORP „Mewa” (603) wchodzi obecnie w skład Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1, działającego na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym.
– To temat numer jeden w tym tygodniu w Marynarce Wojennej. Wysłanie okrętu do ochrony szlaków morskich z Zatoki Perskiej to nie jest prosta sprawa. Na razie prowadzona jest analiza czy i jak zaangażować Polskę w środowisko bezpieczeństwa tamtego regionu – mówi anonimowo żołnierz Marynarki Wojennej, cytowany przez portal Strefa Obrony.
ORP „Kormoran” to jednostka prototypowa projektu 258, od której nazwę wzięła cała seria polskich niszczycieli min. Okręt wszedł do służby w 2017 roku i stał się podstawą rozwoju nowoczesnych zdolności przeciwminowych Marynarki Wojennej.
Jednostka ma 58,5 m długości, 10,3 m szerokości i 2,7 m zanurzenia. Jej wyporność wynosi około 830 ton, a maksymalna prędkość to 15 węzłów. Kadłub wykonano ze stali amagnetycznej, która ogranicza sygnaturę magnetyczną okrętu, zwiększając bezpieczeństwo podczas działań przeciwminowych.
Napęd tworzą dwa silniki wysokoprężne MTU współpracujące z pędnikami cykloidalnymi Voith-Schneider. Takie rozwiązanie zapewnia wysoką manewrowość, istotną podczas operowania na ograniczonej przestrzeni i wykonywania precyzyjnych zadań.
ORP „Kormoran” dysponuje systemem zarządzania walką SCOT-M, sonarami do wykrywania min oraz zestawem bezzałogowych pojazdów podwodnych. Wśród wykorzystywanych systemów znajdują się Kongsberg Hugin, Saab Double Eagle i Głuptak. Załoga liczy 45 marynarzy, a zasięg operacyjny wynosi około 2500 mil morskich.
Drugim rozważanym okrętem jest ORP „Albatros”, który wszedł do służby w 2022 roku. Obie jednostki należą do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża i są przeznaczone przede wszystkim do wykrywania, identyfikowania oraz neutralizowania min morskich.
Niszczyciele min typu Kormoran II są przystosowane do rozpoznawania torów wodnych, sprawdzania podejść do portów i wyznaczania bezpiecznych przejść dla innych jednostek. Ich możliwości mogą mieć znaczenie w regionie, w którym zagrożenie minowe stanowi potencjalne ryzyko dla żeglugi handlowej i transportu surowców energetycznych.
Polska wyśle okręt na Bliski Wschód? Stawka jest wysoka
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i stanowi jeden z najważniejszych szlaków transportowych na świecie. Przepływają przez nią tankowce przewożące ropę naftową i gaz, dlatego każde poważne zakłócenie ruchu statków może mieć konsekwencje dla międzynarodowych rynków energii.
Ewentualne zagrożenie minowe mogłoby wymusić kontrolę torów wodnych, działania rozpoznawcze i neutralizowanie wykrytych niebezpiecznych obiektów. W takim scenariuszu okręt przeciwminowy mógłby wspierać przywracanie bezpiecznej żeglugi. Zakres jego zadań zależałby jednak od charakteru operacji, oceny zagrożeń oraz ustaleń z pozostałymi uczestnikami misji.
Skierowanie Kormorana II do Zatoki Perskiej byłoby przedsięwzięciem wymagającym szczegółowego planowania. Okręt musiałby pokonać dużą odległość od polskich baz, a jego przejście wymagałoby zapewnienia zaopatrzenia, obsługi technicznej i możliwości uzupełniania zapasów.
Znaczenie miałoby również bezpieczeństwo samej jednostki. W regionie występują zagrożenia związane z pociskami, dronami oraz innymi środkami rażenia. Przed wysłaniem okrętu konieczna byłaby więc ocena ryzyka i ustalenie zasad jego ochrony podczas realizacji zadań.
Polska flota może ruszyć do Ormuz. Taki scenariusz jest brany pod uwagę
Potencjalna misja miałaby również wymiar polityczny. Udział Polski mógłby stanowić sygnał poparcia dla międzynarodowych działań na rzecz bezpieczeństwa szlaków morskich. Rzeczywisty wkład Warszawy zależałby jednak od skali zaangażowania, przydzielonych zadań oraz warunków operacji.
W kontekście ewentualnej misji pojawia się także pytanie o udział okrętu wsparcia logistycznego ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. Jednostka ma doświadczenie we współpracy z wielonarodowymi zespołami przeciwminowymi NATO i może pełnić funkcję okrętu dowodzenia.
W operacji prowadzonej daleko od polskich portów okręt tego rodzaju mógłby ułatwiać organizację działań i koordynację współpracy między jednostkami. Jego możliwości wsparcia należałoby jednak oceniać w odniesieniu do konkretnego scenariusza misji i potrzeb całego zespołu.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

