Forsal logo

Wojna z Iranem nie idzie po myśli Trumpa. Teraz szuka kozła ofiarnego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 14:19
Wojna z Iranem nie idzie po myśli Trumpa. Teraz szuka kozła ofiarnego
Wojna z Iranem nie idzie po myśli Trumpa. Teraz szuka kozła ofiarnego/EPA/PAP
Wojna z Iranem nie przyniosła rezultatów, jakich oczekiwał Donald Trump, a w Białym Dom coraz częściej pojawia się pytanie o odpowiedzialność za jej przebieg. W tej sytuacji Prezydent USA ma już rozważać, kogo obarczyć winą za nieudany przebieg wojny na Bliskim Wschodzie. Jak donosi w poniedziałek magazyn „The Atlantic”, kozłami ofiarnymi mogą stać się dowódcy wojskowi i szef resortu obrony Pete Hegseth - przekazał w poniedziałek magazyn „The Atlantic”.

Nierzetelne raporty o przebiegu konfliktu?

Według informacji uzyskanych od dwóch źródeł bliskich Trumpowi, prezydent pyta swoich bliskich współpracowników o opinię o ministrze obrony i przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generale Danie Caine. Obaj należeli do grona głównych doradców Trumpa ds. wojskowych, a w początkach konfliktu wypowiadali się również w bardzo optymistycznym tonie na temat jego przebiegu.

Zanim Trump podejmie jakiekolwiek decyzje personalne, często zasięga opinii w swoim nieformalnym kręgu doradców, złożonym z przyjaciół spoza administracji - podkreślił magazyn.

Trump szuka kozła ofiarnego

Hegseth nie cieszy się w Białym Domu zbytnią popularnością. „Niektóre osoby z otoczenia Trumpa sugerowały nam, że sekretarz obrony nie przedstawia rzetelnego obrazu sytuacji na froncie, opisując ją w sposób przesadnie optymistyczny, by zadowolić prezydenta. (...) Hegseth potrafi mówić prezydentowi dokładnie to, co ten chce usłyszeć” – przyznali dwaj doradcy głowy państwa spoza administracji, cytowani przez „The Atlantic”.

Pentagon zaprzecza

Doniesieniom tym zaprzeczył rzecznik Pentagonu Sean Parnell. Przekazał w oświadczeniu, że „sekretarz Hegseth zawsze przedstawia prezydentowi oraz wyższym rangą urzędnikom Białego Domu pełny obraz sytuacji operacyjnej”. Zapewnił, że wszelkie sugestie, jakoby było inaczej, są „całkowicie błędne”.

USA i Izrael rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego, co doprowadziło m.in. do kolejnej destabilizacji na Bliskim Wschodzie. W wyniku konfliktu światowy rynek surowców energetycznych od miesięcy jest pogrążony w kryzysie, a ceny surowców energetycznych drastycznie wzrosły z powodu zablokowania przez Teheran cieśniny Ormuz.

Źródło: PAP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWojna z Iranem nie idzie po myśli Trumpa. Teraz szuka kozła ofiarnego »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj